IUNG potwierdza suszę. Czy Jurgiel ogłosi stan klęski żywiołowej?

Susza w Polsce daje się we znaki wszystkim uprawom. Przez niedobory wody plony mogą być w tym roku znacznie mniejsze. W związku z tym posłowie pytają ministra rolnictwa, czy ogłosi stan klęski żywiołowej.

rolnik, rolnictwo, portal rolny, deficyt wody dla roślin uprawnych, susza, IUNG


W ubiegłym tygodniu IUNG potwierdził, że największe zagrożenie niedoborami wody występuje w uprawach zbóż jarych, ale sucho jest praktycznie wszędzie.

– Od 1 kwietnia do 31 maja 2018 r. największe zagrożenie suszą rolniczą występowało wśród upraw zbóż jarych. Na terenie Polski suszę notowano we wszystkich województwach, przy czym w 10 z nich występowała we wszystkich gminach. Suszę odnotowano w 2285 gminach tj. 92,21 proc. gmin kraju na powierzchni 48,90% gruntów ornych. Szczególnie dużą powierzchnię susza objęła w woj. lubuskim, wielkopolskim oraz mazowieckim – czytamy w raporcie IUNG.

Eksperci IUNG dodają, że bardzo duże zagrożenie suszą rolniczą występowało także w uprawach truskawek, zbóż ozimych, krzewów i drzew owocowych.

Czy ministerstwo ogłosi stan klęski żywiołowej?

Czy w związku z trudną sytuacją na polach resort rolnictwa ogłosi stan klęski żywiołowej? O to zapytał ministra rolnictwa poseł Norbert Kaczmarczyk z klubu Kukiz’15.  Póki co, odpowiedzi nie ma. A jak uzasadniał poseł Kaczmarczyk to pytanie?

Rolnicy sygnalizują, jak bardzo zły jest stan ich pól. Rolnicy wskazują, że sytuacja w wielu regionach kraju jest tragiczna. Często jest ona powodowana tym, że w kwietniu spadło bardzo mało wody, a choć w maju było jej więcej, to ze względu na gwałtowność zjawisk atmosferycznych rezultat był taki, że większość tej wody spłynęła z pól. Rolnicy podkreślając zły stan pól zwracają uwagę na liczne wypaleniska, kiepską kondycję plantacji jarych, a przecież wszystko wskazuje na to, że temperatury będą w najbliższym czasie utrzymywać się na wysokim poziomie czytamy w interpelacji posła Kaczmarczyka do ministra rolnictwa.

Poseł podkreśla, że przez suszę rolnicy stracą część dochodów.

– Stanowi to realne zagrożenie dla funkcjonowania gospodarstw. Sytuacja może ulec znacznemu pogorszeniu, wszak mamy dopiero początek czerwca. Niedobory wody będą implikować występowanie znacznych strat w plonach – pisze Kaczmarczyk.

oprac. Kamila Szałaj
Redakcja AgroNews, fot. flickr.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

two × five =