Narodowy Holding Spożywczy. Co wejdzie w jego skład?

– Chcemy z „resztek”, które zostały z majątku Skarbu Państwa po złodziejskiej prywatyzacji na początku okresu transformacji utworzyć jeden organizm Narodowy Holding Spożywczy. W jego skład wejdzie także Krajowa Spółka Cukrowa, która musi dywersyfikować produkcję – mówił Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa  podczas uroczystości otwarcia magazynu do przechowywania cukru w Cukrowni Krasnystaw.

Narodowy Holding Spożywczy, Elewarr, KSC, KOW, Jan Krzysztof Ardanowski, Ardanowski, rolnik, rolnictwo, portal rolny,

Minister Ardanowski podkreślił, że Krajowa Spółka Cukrowa będzie jednym z elementów Narodowego Holdingu Spożywczego. A w oparciu o skonsolidowane w holdingu podmioty będzie można rozwinąć w Polsce przetwórstwo rolno-spożywcze z udziałem państwa i z udziałem rolników. Pozwoli to również na kapitałowe wprowadzenie rolników do firm przetwórczych. Kluczowe znaczenie w tworzeniu holdingu będzie miał Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Elewarr, rynki hurtowe, gospodarstwa

W skład holdingu, oprócz KSC, mają wejść także inne podmioty Skarbu Państwa, m.in. Elewarr oraz rynki hurtowe.

Znajdzie się tam także około 40 gospodarstw Skarbu Państwa, które nadzoruje  Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

– Gospodarstwa te powinny być centrami rozwoju hodowli roślin i hodowli zwierząt oraz zachowania zasobów genetycznych najważniejszych gatunków w Polsce – podkreślił szef ministerstwa rolnictwa.

Ardanowski zaznaczył, że powiązane ekonomicznie i organizacyjnie podmioty, zachowają niezależność.

–  Będę pierwszy, który będzie protestował, jeśli byłaby próba podłączania np. bardzo słabych firm, które, nie radząc sobie na rynku, będą próbowały korzystać na tym, że inni lepiej pracują  – powiedział minister Ardanowski.

Narodowy Holding Spożywczy szansą na rozwój dla KSC

Minister zaznaczył, że Holding będzie również wyjściem do Krajowej Spółki Cukrowej przy szukaniu nowych pomysłów na biznes. Dodał, że  KSC do tej pory  miała dobre wyniki. Ale sytuacja na rynku cukru się pogarsza, m.in. dlatego, że rośnie na świecie „presja” cukru trzcinowego, którego koszty produkcji są niższe niż cukru buraczanego.

Redakcja AgroNews, fot. MRiRW