Większość państw UE za wsparciem dla polskich rolników

Polski wniosek o unijną pomoc dla rolników w związku z suszą w naszym kraju poparło 16 państw członkowskich. Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski przedstawił ten dokument podczas spotkania z komisarzem ds. rolnictwa Philem Hoganem w Brukseli.

rolnik, rolnictwo, portal rolny, Ardanowski, pomoc dla rolników, susza, UE, Hogan

„16 krajów członkowskich solidaryzuje się z Polską i bardzo wyraźnie wskazuje Komisji Europejskiej, że należy w takich sytuacjach pomagać państwom członkowskim” – powiedział PAP Jan Krzysztof Ardanowski  po zakończeniu rozmów w Brukseli.

Poszkodowanych  ponad 66 tys. gospodarstw rolnych

Na razie w polskim wniosku o pomoc finansową nie ma konkretnych kwot, bo rolnicy wciąż jeszcze zgłaszają straty, ale władze w Warszawie postanowiły już zwrócić uwagę na potrzebę wsparcia. Tym bardziej, że Polska nie jest jedynym krajem dotkniętym przez suszę.

Z danych przedstawionych przez ministerstwo rolnictwa kilka dni temu wynika jednak, że z powodu suszy  poszkodowanych zostało ponad 66 tysięcy gospodarstw rolnych, a uprawy uległy zniszczeniu na powierzchni ponad miliona dwustu tysięcy hektarów. Te właśnie dane przedstawił wczoraj minister rolnictwa na spotkaniu z komisarzem, a potem  rozdał szefom resortu rolnictwa z państw UE razem z wnioskiem o uruchomienie finansowego wsparcia z budżetu przewidzianego na Wspólną Politykę Rolną.

Konkretną kwotę polski rząd prześle KE dopiero po podliczeniu strat, ale szacuje się, że potrzebne będzie wielomilionowe wsparcie.

Pieniądze nieprędko

Z wypowiedzi Phila Hogana na posiedzeniu Rady UE wynika jednak, że KE nie będzie się spieszyła z przedstawieniem propozycji pomocy finansowej dla rolników. Komisarz ds. rolnictwa deklarował co prawda gotowość do wsparcia państw dotkniętych suszą, jednak w ograniczonej formie.

Minister Ardanowski przyznał, że szacunki przedstawiane dotychczas przez państwa członkowskie są nieprecyzyjne, bo żadne z nich nie przedstawiło rzeczywistego poziomu strat wywołanych suszą. “Trwają szacunki, my też w ciągu kilku dni w Polsce mamy nadzieję je zakończyć, dlatego trudno jest mówić o jakichś deklaracjach finansowych. Na tym etapie komisarz Hogan stwierdził, że nie wydaje mu się, że należałoby uruchomić rezerwę kryzysową” – poinformował polski minister. Uprzedził przy tym, że dość trudno będzie przekonać  KE do uruchomienia środków z powodu nienajlepszego stanu wspólnego budżetu.

Będą większe zaliczki

KE planuje natomiast umożliwić zwiększenie zaliczek dla rolników korzystających z  unijnych funduszy. W przypadku płatności bezpośrednich miałyby one być podniesione do 70 proc. W przypadku środków z programu rozwoju obszarów wiejskich – do 85 proc. Miałoby to umożliwić zainteresowanym  m.in. sfinansowanie zakupu ziarna na zasiew.

Z  takiej możliwości miałaby korzystać nie tylko Polska, ale też inne państwa członkowskie, dotknięte długotrwałym brakiem opadów. „Susza to nie jest zjawisko, które wystąpiło tylko w Polsce, bo dotknęła ona też Skandynawię czy Rumunię” – zwrócił uwagę Ardanowski.

Możliwe też odstępstwa od obowiązku zazieleniania

KE zadeklarowała też odstępstwo od obowiązku zazielenienia (dywersyfikacja upraw, utrzymywanie obszarów proekologicznych i zachowanie trwałych użytków zielonych wrażliwych pod względem środowiskowym) tak, by umożliwić rolnikom z obszarów dotkniętych suszą produkcję pasz na terenach przeznaczonych do zazielenienie. „To jest ważne dla tych rolników, którzy mają stada zwierząt, przede wszystkim krów, żeby utrzymać produkcję, aby nie doszło do uboju z konieczności, co spowodowałoby spadek cen i pogłębiło problemy rolników” – zauważył minister rolnictwa.

Zapewnił przy tym, że Bruksela ma świadomość, że powtarzające się problemy braku opadów trzeba rozwiązać systemowo, gdyż zaczynają one dominować w Europie prawdopodobnie wskutek zmian klimatycznych. Według Ardanowskiego należy się zastanowić nad sposobami wsparcia programów nawodnieniowych czy retencyjnych.

Bez pomocy na walkę z ASF

Polski minister rolnictwa rozmawiał wczoraj również z komisarzem ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenisem Andriukaitisem o afrykańskim pomorze świń (ASF), który rozprzestrzenia się na terytorium Polski i innych państw naszego regionu. Polska już od dłuższego czasu starała się o unijne wsparcie umożliwiające powstrzymanie rozprzestrzenianie się tego wirusa. Komisja Europejska podtrzymuje jednak swoje stanowisko twierdząc, że to na państwach członkowskich spoczywa główna odpowiedzialność w tej sprawie.

„Komisja uważa, że własnymi siłami powinniśmy sobie z wieloma sprawami radzić i dopiero, gdy skala zjawiska zaczyna przekraczać pojedyncze kraje, to wówczas KE zaczyna rozumieć, że to zjawisko groźne dla całej Europy. Widocznie jeszcze na razie uważa, że głównie siłami własnymi jesteśmy w stanie działać” – powiedział Ardanowski. Jego zdaniem środki z budżetu europejskiego nie są w tej chwili niezbędne, bo priorytetem jest zorganizowanie systemu walki z ASF i zwiększanie wiedzy rolników nt. tej choroby.