
O silny głos w obronie interesów polskiej wsi zaapelowała do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Krajowa Rada Izb Rolniczych.
Prezes KRIR, Wiktor Szmulewicz, zwraca się do prezydenta o wsparcie w sprawie zapowiadanych przez premiera reform dotyczących rolnictwa.
– Jak sam Pan Prezydent dobrze wie, polskie rolnictwo dobrze wykorzystuje możliwości rozwoju wynikające z dostępu do wspólnotowego rynku i stosowania instrumentów wspólnej polityki rolnej. Mamy imponujący eksport i sporą nadwyżkę eksportową, poprawia się struktura agrarna, powoli ale systematycznie ubywa najmniejszych a przybywa gospodarstw silnych ekonomicznie. Musimy nieustannie jednak dbać o utrzymanie i poprawę konkurencyjności polskiego rolnictwa. Dlatego też, w imieniu samorządu rolniczego chciałbym wyrazić głęboki niepokój wobec zapowiedzianych przez Pana Premiera w expose reform w rolnictwie – czytamy w liście KRIR do prezydenta.
KRIR opowiada się za składką zdrowotną pobieraną z podatku rolnego.
– W opinii samorządu rolniczego składka powinna być pobierana od wpływów z podatku rolnego, który w chwili obecnej zastępuje podatek dochodowy od działalności rolniczej. Wpływy z podatku rolnego gmin wynosiły: w roku 2008 ok. 1,228 mld zł, w roku 2009 ok. 1,239 mld zł, a w roku 2010 ok. 990 mln zł. Obecnie składka zdrowotna wynosi 9 proc. dochodu przy czym, przy samozatrudnieniu 7,75 proc. opłaca budżet państwa, a 1,25 proc. składki opłaca ubezpieczony. Zwiększając więc podatek rolny o 1,25 proc., każdy rolnik (czy prowadzący małe gospodarstwo, czy duże) płaciłby proporcjonalnie również składkę zdrowotną – argumentuje KRIR.
KRIR sprzeciwia się określaniu wysokości składki zdrowotnej w oparciu o powierzchnię gospodarstwa.
– Hektar ziemi nie jest wykładnikiem ekonomicznym, a samo posiadanie ziemi nie daje tytułu do nakładania obowiązku opłacania składek zdrowotnych. Należy zaznaczyć przy tym, że błędem było to, iż już na samym początku nie zostały ustanowione wysokości składek – 0 proc. Wpływ do budżetu państwa ok. 145 mln zł z tytułu składek będzie dodatkowym, dużym obciążeniem dla rolników. Proponowana stawka 0 proc. dla gospodarstw o powierzchni 1-6 ha promuje często dwuzawodowców i gospodarstwa niewydolne rolniczo. Samorząd rolniczy nie akceptuje tych założeń zwracając uwagę na wcześniejszą nowelizację, gdzie rolnicy posiadający powyżej 50 ha ziemi płacą wyższe składki nie uzyskując w zamian wyższej emerytury – pisze w liście do prezydenta Szmulewicz.
Zdaniem KRIR przyjęcie przez Rząd oraz podpisanie przez Pana Prezydenta przedmiotowej ustawy oznaczać będzie ogromny wzrost obciążeń ubezpieczeniowych – dla średnich gospodarstw (15ha) oznaczać to będzie wzrost nawet o 100 proc. (zakładając, że jest to gospodarstwo rodzinne i pracują w nim przynajmniej 2 osoby). Miesięczna składka w kwocie 72 zł oznaczałaby w skali roku obciążenie finansowe w wysokości 864 zł. Warto zaznaczyć, iż już w chwili obecnej wielu rolników ma zaległości w uiszczaniu składek na KRUS, a proponowane w expose rozwiązanie jeszcze bardziej powiększy zadłużenia rolników wobec KRUS.
KRIR sprzeciwia się także likwidacji KRUS.
– Samorząd rolniczy popiera reformę KRUS-u, natomiast nie zgadza się na likwidację KRUS – czytamy w liście do prezydenta.
KRIR zwraca uwagę, iż wprowadzenie podatku dochodowego nie zasili znacząco budżetu państwa.
– Sprawa ewentualnych dochodów z w/w podatku jest dyskusyjna. Wielu ekspertów w dziedzinie ekonomii już teraz twierdzi, że budżet państwa nie uzyska znaczących wpływów z tego tytułu. Wg ostatnich danych GUS z ostatniego spisu rolnego liczba gospodarstw o powierzchni 1-5 ha to 37,9 proc. ogółu – te gospodarstwa nie osiągają praktycznie żadnych dochodów, a więc nie będzie podstawy do opodatkowania. Z kolei gospodarstwa towarowe, które z pewnością osiągają dochody z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego, większość swoich środków inwestują w modernizację gospodarstw, przez co de facto nie osiągają zysków – pisze Szmulewicz.
Kolejną bardzo ważną kwestią dla rolników, zdaniem KRIR, wiążącą się z opodatkowaniem podatkiem dochodowym, jest obowiązujące obciążenie finansowe dla gospodarstw rolnych w postaci podatku rolnego. Zdaniem ekonomistów wpływy z podatku dochodowego z działalności rolniczej na pewno nie będą większe niż wpływy z podatku rolnego. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, iż samorząd rolniczy kategorycznie nie zgadza się na podwójne opodatkowanie rolników. Natomiast w przypadku likwidacji podatku rolnego, dojdzie do uszczuplenia dochodów samorządów gminnych, w związku z czym konieczne będą subwencje wyrównawcze z budżetu państwa dla gmin. Likwidacja podatku rolnego spowodowałaby również, iż samorząd rolniczy, który z mocy ustawy o izbach rolniczych uzyskuje dochody z odpisu w wysokości 2 proc. od uzyskanych wpływów z tytułu podatku rolnego pobieranego na obszarze działania izby, straciłby główne źródło dochodu.
KRIR liczy na wsparcie prezydenta.
fot. sxc.hu, prezydent.pl