Posts Tagged ‘EHEC’


Kolejne konsultacje ws. rosyjskiego embarga w piątek

Rosja wprowadziła embargo na unijne warzywa i owoce 2 czerwca, fot. sxc.hu

Na najbliższy piatek zostały zaplanowane polsko-rosyjskie konsultacje dotyczące embarga na nasze warzywa. Rozmowy odbędą sie w Moskwie. Będzie w nich uczestniczył wiceminister rolnictwa Jarosław Wojtowicz.

Główny lekarz sanitarny Rosji Giennadij Oniszczenko zapowiedział jednak, że „Polska na razie nie dostanie zielonego światła na handel warzywami”.

Rosję niepokoi to, co strona polska robi z listą polskich laboratoriów, które badają próbki warzyw przed wysłaniem ich do Rosji.

Jak informuje TVP Info, “szef służb sanitarnych wyjaśnia, że Polska przedstawiła zgodnie z porozumieniem listę laboratoriów, które są uprawnione do potwierdzania jakości produktów spożywczych.

Polska przysłała listę 17 laboratoriów, co wywołało nasze wątpliwości i Warszawa sama te listę anulowała przysyłając nową listę tylko z jednym laboratorium – wyjaśnia Oniszczenko. Jego zdaniem, takie działanie spowodowało jeszcze większe wątpliwości strony rosyjskiej”.

Embargo na unijne warzywa i owoce zostało wprowadzone 2 czerwca w związku z wybuchem epidemii zakażeń bakterią EHEC.

Na razie zgodę na wwóz towarów dostała tylko Holandia, Belgia, Dania i Hiszpania. W kolejce czeka jeszcze osiem państw, w tym Polska.

Rolnicy domagają się drugiego wsparcia

Przed posiedzeniem ministrów rolnictwa UE, Komitety Copa-Cogeca nalegają, aby ministrowie przyjęli drugi pakiet instrumentów wsparcia dla europejskich producentów warzyw i owoców oraz spółdzielni dotkniętych kryzysem E. coli, ostrzegając, że straty są nie do odrobienia, a zatem potrzebne są szeroko zakrojone działania.

Wysłano również pismo z tą prośbą do Komisarza Ciolosa.

W piśmie Sekretarz Generalny Copa-Cogeca, Pekka Pesonen podkreślił, że producenci i spółdzielnie rolne nie tylko odczuli skutki znacznego spadku cen i wielkości sprzedaży, co spowodowało straty sięgające 400 milionów euro tygodniowo, ale również został nadszarpnięty wizerunek sektora.

Powrót do dawnego poziomu zajmie długie miesiące. Straty powstały w wyniku przekazywania niesprawdzonych wyników analiz dotyczących źródła skażenia, które okazały się całkowicie błędne, a spowodowały prawie całkowite załamanie sektora.

Warunki zniesienia embargo przez Rosję na warzywa eksportowane przez UE, które m.in. oznaczają wdrożenia systemu certyfikacji opartego na krajowych programach kontroli, również znacznie podwyższą koszty operatorów.

Sytuacja ta jest nie do przyjęcia, biorąc pod uwagę fakt, że produkty eksportowane do Rosji nie były skażone. W związku z tym, Komitety Copa-Cogeca wzywają do zastosowania drugiego rzutu nadzwyczajnych tymczasowych instrumentów wsparcia, oprócz pakietu ratunkowego o wartości 210 milionów euro, winny być uruchomione dodatkowe fundusze mające na celu pomoc dla sektora i zapewnienie 100% odszkodowań za straty dla producentów. Jeżeli inne produkty poza tymi, które obejmuje pakiet ratunkowy zostały również dotknięte i producenci mogą to udowodnić, straty powinny być również zrekompensowane.

- Ponadto, Komitety Copa-Cogeca wzywają do natychmiastowego uruchomienia kampanii promocyjnych, jeszcze przed jesienią ,jako że jest w tej chwili szczyt sezonu owoców i warzyw i kluczowe znaczenie ma odbudowanie zaufania konsumentów. Jeżeli UE nie będzie działać od razu, straty będą olbrzymie i spowodują wycofanie się z działalności przez kolejnych producentów – podkreślił Pesonen.

fot.sxc.hu

Unijni rolnicy chcą większych odszkodowań i promocjiApel europosłów o zwiększenie funduszy w ramach pakietu ratunkowego dla producentów warzyw i owoców, którzy ucierpieli z powodu pojawienia się bakterii EHEC, został z aplauzem przyjęty przez unijne rolnicze związki zawodowe i organizacje spółdzielcze.

Cieszę się, że tylu europosłów poparło nasz apel o zwiększenie funduszy podczas dzisiejszego posiedzenia. Producenci warzyw i owoców znacznie ucierpieli z powodu kryzysu. Straty szacowane są na 400 milionów Euro tygodniowo – powiedział sekretarz generalny Copa-Cogeca Pekka Pesonen.

Komitety wystosowały do przewodniczącego Komisji, Paolo de Castro, pismo z żądaniem podniesienia odszkodowań dla rolników do 100% ich strat.

Pakiet ratunkowy zaproponowany przez Komisję Europejską w wysokości 210 milionów Euro jest dobrym początkiem, nie wystarczy on jednak na pokrycie strat poniesionych przez producentów warzyw i owoców. Jeśli inne produkty ucierpiały z powodu kryzysu, a producenci są w stanie to udowodnić, powinni oni również otrzymać odszkodowania – apelował Pesonen.

I dodał, że instrumenty promocyjne powinny zostać jak najszybciej wprowadzone w życie, jeszcze przed jesienią, aby odbudować zaufanie konsumentów.

Kryzys ten wybuchł w najgorszym możliwym momencie, jeśli chodzi o sytuację producentów i jeśli UE nie podejmie natychmiastowych działań, poniesione straty będą dewastujące i wielu – alarmuje Pesonen.

fot. sxc.hu

- We wtorek 14 czerwca zbiera się komitet zarządzający rynkami rolnymi UE. Zostanie na nim podjęta decyzja, co do sposobu rozdysponowania środków na rekompensaty dla rolników, którzy ponieśli straty w wyniku wybuchu epidemii zakażeń bakterią EHEC – poinformował obecny na obradach Rady Naczelnej PSL minister rolnictwa Marek Sawicki.

O rekompensaty będą się mogli ubiegać producenci ogórków, pomidorów, sałaty, papryki i prawdopodobnie pieczarek, fot.sxc.hu

Minister przypomniał, że Komisja Europejska zaproponowała kwotę 210 mln euro na rekompensaty. Będą się o nie mogli ubiegać producenci ogórków, pomidorów, sałaty, papryki i prawdopodobnie pieczarek.

7 czerwca w Luksemburgu unijni ministrowie rolnictwa debatowali na temat pomocy dla producentów rolnych.
Przyjęli następujące propozycje:

  • pomoc będzie przysługiwała wszystkim producentom, dotkniętym kryzysem na rynku, a nie tylko zrzeszonym w organizacjach producentów,
  • proponowany przez KE poziom rekompensat jako 30% średniej ceny z okresu 2007-2010 zostanie podwyższony do poziomu co najmniej 50%,
  • pomoc dla producentów będzie całkowicie finansowana z budżetu UE,
  • budżet na pomoc doraźną wyniesie około 200 mln euro,
  • poprawa systemu wcześniejszego ostrzegania o zagrożeniach.
  • przeprowadzenie na poziomie UE kampanii informacyjnej w celu odbudowy zaufania konsumentów do bezpieczeństwa produktów unijnych, zwłaszcza produktów roślinnych.
  • poruszenie na najbliższym szczycie UE – Rosja sprawy embarga nałożonego przez Rosję na owoce i warzywa z UE.

Kamila Szałaj

- Z powodu paniki spowodowanej wybuchem epidemii zarażeń bakterią EHEC polscy producenci warzyw ponieśli już straty rzędu 145 mln złotych – poinformował na czwartkowej konferencji prasowej minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki. Wstępne szacunki mówią o dziennych stratach w wysokości 10 mln zł.

- W obecnej chwili najważniejsze jest przywrócenie zaufania konsumentów do spożywania świeżych warzyw – stwierdził minister Marek Sawicki.

W wyniku informacji, że źródłem zakażenia bakterią EHEC są hiszpańskie ogórki, drastycznie obniżył się popyt na warzywa w Europie. Sytuacja ta dotknęła również krajowych producentów warzyw. W Polsce gwałtowny spadek zapotrzebowania, w szczególności na ogórki, obserwuje się od 26 maja. Minister Sawicki powiedział, że winę za zaistniałą sytuację ponoszą m.in. służby sanitarne Niemiec, które do tej pory nie znalazły źródła zakażeń EHEC. I choć okazało się, że najprawdopodobniej to nie warzywa i owoce są przyczyną groźnych zakażeń, popyt na te cenne źródła witamin nie rośnie. A rolnicy liczą straty. Tylko w samej Hiszpanii wynoszą one ponad 200 mln euro.

7 czerwca w Luksemburgu unijni ministrowie rolnictwa debatowali na temat pomocy dla producentów rolnych. Sawicki na czwartkowej konferencji podsumował ostateczne ustalenia.

Najważniejsze z nich to:

  • pomoc będzie przysługiwała wszystkim producentom, dotkniętym kryzysem na rynku, a nie tylko zrzeszonym w organizacjach producentów,
  • proponowany przez KE poziom rekompensat jako 30% średniej ceny z okresu 2007-2010 zostanie podwyższony do poziomu co najmniej 50%,
  • pomoc dla producentów będzie całkowicie finansowana z budżetu UE,
  • budżet na pomoc doraźną wyniesie około 200 mln euro,
  • poprawa systemu wcześniejszego ostrzegania o zagrożeniach.
  • przeprowadzenie na poziomie UE kampanii informacyjnej w celu odbudowy zaufania konsumentów do bezpieczeństwa produktów unijnych, zwłaszcza produktów roślinnych.
  • poruszenie na najbliższym szczycie UE – Rosja sprawy embarga nałożonego przez Rosję na owoce i warzywa z UE.

Decyzje co do zakresu i formy pomocy zapadną ostatecznie 14 czerwca na Komitecie Zarządzającym WOR.

Po konferencji przed budynkiem Sejmu na ministra czekali zdesperowani rolnicy. Przyjechali z Wielkopolski, by zwrócić uwagę na trudną sytuację, w jakiej się znaleźli.

- Jeśli ta sytuacja potrwa jeszcze kilka tygodni, rolnicy stracą nawet 1 mln zł na jednym hektarze uprawy szklarniowej. Łącznie straty mogą wynieść nawet 5,5 mld zł – wylicza Piotr Walkowski, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej i członek sejmowej komisji rolnictwa.

Dlatego rolnicy apelowali wczoraj do konsumentów, by nie obawiali się oni polskich warzyw. O to samo poprosił minister i by udowodnić, że polskie warzywa i owoce są bezpieczne, na oczach dziennikarzy zjadł przywiezione przez rolników ogórki.

Kamila Szałaj

fot. MRRW

2011-06-07

Czy embargo na polskie warzywa zostanie zniesione?

Czy embargo na polskie warzywa zostanie zniesione? fot.sxc.hu

O rosyjskim embargu na import warzyw z krajów Unii Europejskiej, w tym także z Polski rozmawiali telefonicznie minister rolnictwa Marek Sawicki z szefową resortu rolnictwa Rosji Jeleną Skrynnik.

W związku z wtorkowym nadzwyczajnym posiedzeniem Rady Ministrów UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa omówiono oczekiwania Rosji wobec władz inspekcyjnych Unii Europejskiej.

Zniesienie embarga będzie zależne od kroków jakie podejmie Komisja Europejska i europejskie służby inspekcyjne w sprawie, z jednej strony wyjaśnienia, a z drugiej zapewnienia wzmocnienia systemu i przeciwdziałania w przyszłości zjawiskom, z jakimi mamy obecnie do czynienia.

MRiRW szacuje, że z powodu rosyjskiego embarga tylko w ubiegłym tygodniu straty polskich producentów warzyw wyniosły nawet 22 miliony złotych.

Jak podaje TVP Info, według danych resortu rolnictwa, w 2010 roku Polska wyeksportowała świeże i przetworzone warzywa o wartości 752 mln euro, z czego do Rosji trafiły w ubiegłym roku warzywa o wartości ok. 120 mln euro.

Rosja mówi NIE
Po fali zakażeń pałeczką okrężnicy EHEC, Rosja wprowadziła zakaz importu świeżych warzyw pochodzących ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. A UE każdego roku eksportuje do Rosji produkty warte nawet 4 mld euro.

Bakteria nadal atakuje

Jak dotąd nowy szczep bakterii zabił 22 osób, z czego 21 w Niemczech, a 1 w Szwecji. Cały czas przybywa nowych przypadków zakażenia: w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Danii, Szwecji, a także w USA i w Polsce.

Kamila Szałaj

Zabijają jednak kiełki fasoli?

Bakteria nadal zabija, fot. sxc.hu

Wstępne badania potwierdzają, że źródłem infekcji wywołanej niebezpieczną bakterią EHEC mogą być hodowane w Dolnej Saksonii (północno-zachodnie Niemcy) kiełki fasoli – poinformował niemiecki rząd. Przynajmniej jeden z pracowników gospodarstwa zaraził się bakterią EHEC.

TVN24.pl podał, że „minister rolnictwa Dolnej Saksonii Gert Lindemann powiedział na konferencji prasowej, że także kiełki innych roślin z gospodarstwa ekologicznego w regionie Uelzen między Hamburgiem a Hanowerem są podejrzane. Dotyczy to łącznie 18 różnych mieszanek kiełków, w skład których wchodzą m.in. kiełki różnych odmian groszku, fasoli i rzodkiewki”.

Rosja wprowadziła zakaz importu świeżych warzyw pochodzących ze wszystkich krajów Unii Europejskiej, fot. sxc.hu

Niemieckie władze przestrzegają przed spożywaniem kiełków do czasu następnego komunikatu. Ostateczne wyniki mają być znane jeszcze w poniedziałek.

W dalszym ciągu nie są wykluczone inne możliwe źródła zakażenia. Dlatego Lindemann zaapelował do Niemców, by nie jedli pomidorów, ogórków i sałaty.

Bakteria nadal atakuje

Jak dotąd nowy szczep bakterii zabił 22 osób, z czego 21 w Niemczech, a 1 w Szwecji. Cały czas przybywa nowych przypadków zakażenia: w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Danii, Szwecji, a także w USA i Polsce. U kobiety, która przebywa już od dwóch tygodni w szczecińskim szpitalu, wykryto bakterię Escherichia coli typu 0104, czyli nowy groźny szczep bakterii – dowiedziała się nieoficjalnie TVN24. Zakażona wróciła z Niemiec.

Poszkodowani są rolnicy

Bakteria EHEC coraz bardziej daje się we znaki także unijnym producentom warzyw i owoców. Hiszpańscy rolnicy szacują, że w wyniku „afery ogórkowej” stracili przynajmniej 200 mln euro. Premier Hiszpanii Jose Luis Rodriguez Zapatero zapowiedział, że Hiszpania będzie się domagać odszkodowania za szkody w rolnictwie, spowodowane oskarżeniami Niemiec, że za zakażenia bakterią EHEC odpowiedzialne są hiszpańskie warzywa.

Cierpią także polscy rolnicy. Sprzedawcy skarżą się, że klienci nie chcą kupować warzyw, przede wszystkim ogórków.

- Polscy rolnicy ponoszą dziś konsekwencje upowszechniania niesprawdzonych do końca informacji i niesłusznego obciążania producentów warzyw winą za zaistniałą sytuację – uważa prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz. Zaapelował on o nieuleganie panice i skrytykował podawanie niesprawdzonych informacji o źródle zakażenia.

Zamknięty został także spory rynek zbytu. Bowiem kilka dni temu Rosja wprowadziła zakaz importu świeżych warzyw pochodzących ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. A UE każdego roku eksportuje do Rosji produkty warte nawet 4 mld euro.

Kamila Szałaj

Okazuje się, że zamieszanie wokół ogórków, po wykryciu w importowanych do Niemiec z Hiszpanii ogórkach bakterii EHEC, jest korzystne dla polskich producentów warzyw.

Afera ogórkowa sprzyja polskim rolnikom, fot.sxc.hu

Afera ogórkowa sprzyja polskim rolnikom, fot.sxc.hu

Jak informuje „Puls Biznesu”, konsumpcja ogórków w Polsce w ostatnich dniach się nie załamała.

- W naszej sieci już od blisko 2 miesięcy sprzedawane są wyłącznie ogórki polskie. Informacja o ich pochodzeniu z pewnością uspokaja klientów i zachęca do ich zakupu. W efekcie w ostatnim czasie nie zauważyliśmy spadku sprzedaży ogórków – mówi „PB” Michał Sikora, rzecznik Tesco Polska.

Sprzedaży polskich warzyw przysłużyły się zapewne komunikaty płynące z Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Uspokajały one, że w Polsce nie ma skażonych partii, ale należy zachować szczególną ostrożność w spożywaniu warzyw importowanych. Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa uspokajał natomiast, że stosowane w Polsce technologie produkcji warzyw ograniczają do minimum możliwość wystąpienia tożsamego zagrożenia w krajowych uprawach. Dlatego Polacy postanowili kupować rodzime, pochodzące z naszych pól, a przez to pewne produkty.

W Polsce produkcję ogórków gruntowych szacuje się na około 260-290 tys. ton rocznie, a ogórków spod osłon i ze szklarni na około 220 tys. ton. Zaś wartość tego rynku wynosi ponad 700 mln zł rocznie.

Kamila Szałaj