Posts Tagged ‘Sawicki’


Sawicki: składka zdrowotna rolników powinna zależeć od ich dochodów

Sposób naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne rolników powinien zależeć od ich dochodów – uważa minister rolnictwa Marek Sawicki.

Pytany we wtorek w radiowej “Trójce” o przyszłość KRUS Sawicki odparł, że “w wyborach najgłośniej KRUS broniły Platforma Obywatelska i PiS, czekamy na propozycje PO w tej sprawie”.

Jestem w porozumieniu z Michałem Bonim w sprawie KRUS – mówił Marek Sawicki. Minister rolnictwa przedstawił w “Trójce” propozycję, że za biednych i bezrobotnych zapłaci państwo, pozostali 1,25 procent zapłacą z własnego portfela, a 7,75 procent będzie potrącane z podatku gruntowego.

Sawicki powiedział, że jeszcze nie określono, czy składka będzie wyliczana od zależności od dochodów z gospodarstw czy dochodów statystycznych.

Gminy stracą na potrącaniu składki z podatku rolnego i minister finansów będzie to musiał im zrekompensować – powiedział Marek Sawicki.

W ubiegłym tygodniu Sawicki wyraził przekonanie, że rząd wypracuje projekt nowych zasad opłacania składki zdrowotnej do inauguracyjnego posiedzenia nowego Sejmu 8 listopada.

Propozycję nowych przepisów opracowuje zespół Michała Boniego.

Obecnie za 1,5 mln rolników składkę zdrowotną płaci budżet państwa. Na 2012 r. na składki zdrowotne rolników jest zarezerwowana kwota 1,8 mld zł.

Redakcja AgroNews, fot. MRiRW

Polsce zależy na głębokiej, rzeczywistej, a nie udawanej reformie polityki rolnej, prowadzącej z jednej strony do jej uproszczenia, z drugiej do wzmocnienia innowacyjności, konkurencyjności, ale także przesunięcia środków na modernizację i rozwój – powiedział minister Marek Sawicki podczas konferencji prasowej zorganizowanej w trakcie obrad wysokiego szczebla „Płatności bezpośrednie w ramach WPR 2020”.

Spotkanie z udziałem przedstawicieli państw członkowskich UE odbyło się 16 czerwca w Warszawie i było okazją do dyskusji nad kształtem przyszłej WPR.

Zdaniem ministra najważniejszym elementem reformy WPR jest filar I – płatności bezpośrednie.

– Filar ten nie może być źródłem zakłócania konkurencyjności w rolnictwie europejskim – powiedział Sawicki. I dodał, że dlatego zorganizował konferencję, by na wysokim szczeblu rozmawiać na poziomie technicznym w gronie osób, od których w znacznej mierze zależy ostateczny kształt przygotowywanych dokumentów.

Minister zaznaczył, że Polsce zależy na tym, aby odejść od historycznych tytułów do płatności.



– Nie godzimy się na koncepcje i propozycje, które, co prawda w deklaracjach oficjalnych mówią o odejściu od historycznych tytułów do płatności, ale chcą je zastąpić uprawnieniami nadawanymi na gospodarstwo – określanymi na podstawie dotychczasowych poziomów wsparć
- mówił szef resortu rolnictwa.

Według Sawickiem dopłaty powinny być przyznawane w oparciu o powierzchnię użytków rolnych, a nie, jak zaproponował niemiecki eurodeputowany Albert Dessa w swoim raporcie, o uprawnienia de facto historyczne.

- Debata trwa, nic jeszcze nie zostało zakończone – podkreślił minister Marek Sawicki i dodał, że „pojawiające się komunikaty są kolejnymi głosami w dyskusji, a najważniejszym dokumentem, który rozpocznie właściwa dyskusję będzie pakiet legislacyjny, który mamy nadzieję otrzymać podczas naszej prezydencji w I połowie października. Od tego momentu czeka nas rok bardzo ciężkiej, ale i bardzo aktywnej pracy na rzecz wypracowania nowej, lepszej polityki rolnej”.

Dzisiejsza konferencja odbywa się w przededniu polskiej Prezydencji – zaznaczył poseł do Parlamentu Europejskiego Jarosław Kalinowski.

– To pokazuje jak dużą wagę rząd polski, ministerstwo rolnictwa i rozwoju wsi przykłada do spraw rozstrzygnięć przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej, w tym oczywiście kwestii podziału środków w I filarze – dodał Kalinowski.

Europoseł ma nadzieję, że w ciągu najbliższego 1,5 roku uda się wypracować kompromisowy kształt WPR po 2013 roku.  Przypomniał też, że w przyszłym tygodniu odbędzie się głosowanie nad Raportem Dessa, do którego polscy eurodeputowani wprowadzili poprawki.

Rozstrzygnięcie, w jaki sposób będą naliczane dopłaty w latach 2013-2020, ma nastąpić pod koniec przyszłego roku.

Kamila Szałaj

- Z powodu paniki spowodowanej wybuchem epidemii zarażeń bakterią EHEC polscy producenci warzyw ponieśli już straty rzędu 145 mln złotych – poinformował na czwartkowej konferencji prasowej minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki. Wstępne szacunki mówią o dziennych stratach w wysokości 10 mln zł.

- W obecnej chwili najważniejsze jest przywrócenie zaufania konsumentów do spożywania świeżych warzyw – stwierdził minister Marek Sawicki.

W wyniku informacji, że źródłem zakażenia bakterią EHEC są hiszpańskie ogórki, drastycznie obniżył się popyt na warzywa w Europie. Sytuacja ta dotknęła również krajowych producentów warzyw. W Polsce gwałtowny spadek zapotrzebowania, w szczególności na ogórki, obserwuje się od 26 maja. Minister Sawicki powiedział, że winę za zaistniałą sytuację ponoszą m.in. służby sanitarne Niemiec, które do tej pory nie znalazły źródła zakażeń EHEC. I choć okazało się, że najprawdopodobniej to nie warzywa i owoce są przyczyną groźnych zakażeń, popyt na te cenne źródła witamin nie rośnie. A rolnicy liczą straty. Tylko w samej Hiszpanii wynoszą one ponad 200 mln euro.

7 czerwca w Luksemburgu unijni ministrowie rolnictwa debatowali na temat pomocy dla producentów rolnych. Sawicki na czwartkowej konferencji podsumował ostateczne ustalenia.

Najważniejsze z nich to:

  • pomoc będzie przysługiwała wszystkim producentom, dotkniętym kryzysem na rynku, a nie tylko zrzeszonym w organizacjach producentów,
  • proponowany przez KE poziom rekompensat jako 30% średniej ceny z okresu 2007-2010 zostanie podwyższony do poziomu co najmniej 50%,
  • pomoc dla producentów będzie całkowicie finansowana z budżetu UE,
  • budżet na pomoc doraźną wyniesie około 200 mln euro,
  • poprawa systemu wcześniejszego ostrzegania o zagrożeniach.
  • przeprowadzenie na poziomie UE kampanii informacyjnej w celu odbudowy zaufania konsumentów do bezpieczeństwa produktów unijnych, zwłaszcza produktów roślinnych.
  • poruszenie na najbliższym szczycie UE – Rosja sprawy embarga nałożonego przez Rosję na owoce i warzywa z UE.

Decyzje co do zakresu i formy pomocy zapadną ostatecznie 14 czerwca na Komitecie Zarządzającym WOR.

Po konferencji przed budynkiem Sejmu na ministra czekali zdesperowani rolnicy. Przyjechali z Wielkopolski, by zwrócić uwagę na trudną sytuację, w jakiej się znaleźli.

- Jeśli ta sytuacja potrwa jeszcze kilka tygodni, rolnicy stracą nawet 1 mln zł na jednym hektarze uprawy szklarniowej. Łącznie straty mogą wynieść nawet 5,5 mld zł – wylicza Piotr Walkowski, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej i członek sejmowej komisji rolnictwa.

Dlatego rolnicy apelowali wczoraj do konsumentów, by nie obawiali się oni polskich warzyw. O to samo poprosił minister i by udowodnić, że polskie warzywa i owoce są bezpieczne, na oczach dziennikarzy zjadł przywiezione przez rolników ogórki.

Kamila Szałaj

fot. MRRW

O bezpieczeństwie żywności, weterynarii oraz hodowli i ochrony roślin rozmawiali we wtorek 19 kwietnia minister rolnictwa Marek Sawicki i komisarz UE ds. zdrowia i ochrony konsumentów John Dalli.

Kiedy przestanie obowiązywać zakaz karmienia zwierząt mączkami mięsno-kostnymi? fot.sxc.hu

Białka zwierzęce znów w paszach
Komisarz przedstawił stanowisko Komisji Europejskiej, z którego wynika, że przestanie obowiązywać zakaz karmienia zwierząt mączkami mięsno-kostnymi. Projekty stosownych aktów legislacyjnych będą gotowe już w czerwcu. Według MRiRW zniesienie tego zakazu będzie możliwe najwcześniej w przyszłym roku.

Sprawa białek zwierzęcych w paszach jest szczególnie ważna dla polskich hodowców drobiu i trzody chlewnej. Otóż w Polsce od listopada 2003 roku obowiązuje zakaz stosowania w karmach białek zwierzęcych. Został on wprowadzony, ponieważ pojawiło się podejrzenie, że karmienie bydła mączkami powoduje wystąpienie u tych zwierząt choroby “wściekłych krów”, czyli BSE.

Kiedy badać w kierunku BSE?

Obecnie każde zwierzę przeznaczone do uboju powyżej 30. miesiąca życia musi być poddane badaniu w kierunku BSE. Polska chciałaby podwyższyć ten wiek do 4 lat.

Komisarz Dalli oświadczył, że Komisja Europejska jest za tym, aby Polska dołączyła do grupy krajów, w których podwyższa się wiek bydła badanego w kierunku BSE.

Badania w kierunku BSE będą wykonywane krowom powyżej 4. roku zycia? fot.sxc.hu

Więcej czasu na nowe klatki dla kur
Komisarz Dalli i minister Sawicki poruszyli też bardzo ważną kwestię klatek dla kur. Od 2012 roku mają obowiązywać nowe przepisy dotyczące kurników. Dopuszczone do użytku będą tylko klatki udoskonalone, które zapewniają ptakom następujące standardy: co najmniej 750 cm kw. powierzchni przypadającej na jedną kurę, a ponadto gniazdo do znoszenia jaj, grzędę o długości co najmniej 15 cm na nioskę, ściółkę lub piasek umożliwiającą grzebanie oraz jeszcze większy dostęp do karmidła i dwóch poideł.

Jednak Polska chciałaby dać hodowcom kur-niosek dodatkowy rok na wprowadzenie nowych, udoskonalonych klatek, ponieważ modernizacje ferm będą bardzo kosztowne.

Podczas spotkania z Dallim szef polskiego resortu rolnictwa zaproponował kilka wariantów rozwiązania tej kwestii. Komisarz poprosił o przesłanie dodatkowych informacji statystycznych dotyczących tego sektora produkcji.

Szczepienia przeciwko wściekliźnie przy granicy z Ukrainą
Minister Sawicki poinformował o przygotowaniu przez Głównego Lekarza Weterynarii zmiany programu zwalczania wścieklizny na 2011 rok oraz przesłaniu do Brukseli programu szczepień lisów przeciwko wściekliźnie w strefie buforowej obejmującej Ukrainę. Program ten finansuje w całości KE.

Kamila Szałaj