Jutro 1 września, a Polacy (a właściwie polskie media) od kilku dni debatują, kto i skąd do nas przyjedzie z tej okazji i co powie. Nie rozmawiamy o bohaterach tamtej wojny, a przecież byłoby o kim. Poniżej teledysk szweckiej grupy Sabaton -- pod tytułem 40:1, a którego tematem jest jeden z pięknych epizodów tej wojny -- Bitwa pod Wizną.

Bitwa pod Wizną trwała przez siedem dni, od siódmego do czternastego września 1939. Punkt oporu to 720 Polaków dowodzonych przez kapitana Raginisa. Walczono z armią XIX korpusu pancernego dowodzonego przez generała Heinza Guderiana. Niemcy dysponowali liczbą około 42000 żołnierzy, z czego było 1200 oficerów, posiadali oni także 350 czołgów,


Podczas obrony Wizny, zwanej również polskimi Termopilami, kapitan Raginis złożył przysięgę, która miała wzbudzić jeszcze większego ducha walki -- że nie opuści swojej kwatery żywy. Podobne przyrzeczenie wygłosił porucznik Stanisław Brylski. Polscy żołnierze poddali się dopiero po tym, jak Guderian zagroził rozstrzelaniem jeńców wojennych.
Gdy już nie było żadnych nadziei, kapitan Raginis wysadził się w powietrze. W miejscu jego śmierci po obronie Wizny w wiele lat później umieszczono napis:
Przechodniu, powiedz Ojczyźnie, żeśmy walczyli do końca, spełniając swój obowiązek“.

Myślę, że wzorując się na szwedach “róbmy swoje”, zajmijmy się swoimi bohaterami i przestańmy się zajmować w końcu tym co o nas mówią inni. Wybaczyliśmy Ameryce i Angli Jałtę (czyli stratę Kresów wschodnich i radzieckie “zwierzchnictwo” nad Polską), Niemcom napaść na nasz kraj -- chyba pora już przebaczyć Rosji.