Gazeta Agronews Nr 61

D la wielu gospodarstw to istotna informacja. W pobliżu wiatraków nadal można bowiem planować obiekty potrzebne do prowadzenia działalności, takie jak obora, chlewnia, stodoła, magazyn płodów rolnych, silos, wiata czy garaż na maszyny. Sam fakt, że turbina stoi blisko działki, nie tworzy automatycznego zakazu rozbudowy gospodarstwa. WYWIAD NUMER 30 PRAWO NUMER 61 Ustawa nie ogranicza każdej inwestycji przy turbinie Kluczowe jest rozróżnienie funkcji planowane- go budynku. Ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych wprost odnosi zasady od- ległościowe do budynków mieszkalnych i budyn- ków o funkcji mieszanej, czyli takich, w których funkcja mieszkalna zajmuje ponad połowę po- wierzchni użytkowej. To oznacza, że obiekty wykorzystywane wyłącz- nie do działalności rolniczej nie są objęte tym reżimem. Rolnik, który chce postawić nową halę, przechowalnię, budynek inwentarski czy maga- zyn sprzętu, nie powinien być automatycznie zatrzymany przez usta- wową odległość od wia- traka. Nie znaczy to jednak, że taka inwestycja może po- wstać bez żadnych for- malności. Nadal obo- wiązują przepisy Prawa budowlanego, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, decy- zja o warunkach zabudo- wy – gdy jest potrzebna – oraz wymogi dotyczące ochrony środowiska, ochrony przeciwpożarowej czy warunków technicznych. Dom przy wiatraku? Tu nadal liczy się 700 me- trów Inaczej wygląda sytuacja, gdy inwestor planuje budowę domu. Obecne przepisy przewidują, że nowy budynek mieszkalny lub budynek o funkcji mieszanej powinien być oddalony od elektrow- ni wiatrowej co najmniej o 700 metrów. Dotyczy to inwestycji realizowanych na podstawie planu miejscowego, decyzji o warunkach zabudowy lub decyzji lokalizacyjnej. W praktyce oznacza to, że przy jednej działce mogą obowiązywać dwa zupełnie różne scenariusze. Bu- dowa obory, magazynu czy wiaty może być możli- wa, natomiast postawienie domu na tej samej nie- ruchomości może wymagać zachowania ustawowej odległości. To właśnie ten podział często prowadzi do nieporo- zumień. Właściciele gruntów zakładają, że wiatrak „zamraża” całą działkę. Tymczasem ustawa wpro- wadza ograniczenia przede wszystkim dla zabudo- wy mieszkaniowej, a nie dla obiektów gospodar- czych. Stare wiatraki mogą dawać większą swobodę budowy domu Szczególne znaczenie ma data uzyskania pozwolenia na bu- dowę przez elektrownię wia- trową. Nowelizacja z 2023 roku zawiera przepis przej- ściowy, który wyłącza obo- wiązek zachowania 700 me- trów przy lokalizowaniu domu lub budynku o funkcji miesza- nej w sąsiedztwie turbiny, je- żeli jej pozwolenie na budowę stało się ostateczne przed wejściem w życie tej nowelizacji. W takim przypadku inwestor nie jest związany ustawowym limitem 700 metrów wynikającym z ustawy wiatrakowej. O możliwości realizacji domu wciąż będą jednak decydowały inne przepisy – przede wszystkim ustalenia miejscowego planu albo warunki zabudowy oraz zwykłe wymagania budow- lane. To ważna różnica. Przepis nie oznacza, że każdy W pobliżu wiatraków nadal można bowiem planować obiekty potrzebne do prowadzenia działalności, takie jak obora, chlewnia, stodoła, magazyn płodów rolnych, silos, wiata czy garaż na maszyny. 46. AgroNews .com.pl WYWIAD NUMER 30 PRAWO NUMER 61 grunt przy istniejącej turbinie automatycznie na- daje się pod dom. Oznacza natomiast, że sama odległość od starszego wiatraka nie musi już przesądzać o odmowie. Rolnik powinien najpierw sprawdzić trzy rzeczy Przed rozpoczęciem inwestycji warto ustalić przede wszystkim: • czy planowany obiekt ma wyłącznie funkcję go- spodarczą, czy będzie zawierał część mieszkalną; • czy dla działki obowiązuje miejscowy plan zago- spodarowania przestrzennego, a gdy go nie ma – czy można uzyskać decyzję o warunkach zabu- dowy; • kiedy decyzja o pozwoleniu na budowę pobli- skiej turbiny stała się ostateczna. Ten ostatni punkt może być decydujący przy pla- nowanej budowie domu. W przypadku obiektu gospodarczego kluczowe będzie natomiast wła- ściwe określenie jego funkcji we wniosku i projek- cie budowlanym. Ministerstwo nie planuje systemu odszkodowań Sprawa ograniczeń wokół turbin wróciła w inter- pelacji poselskiej dotyczącej m.in. sytuacji miesz- kańców i rolników z powiatu konińskiego. W odpowiedzi resort klimatu wskazał, że obecne przepisy nie uzasadniają wprowadzania odręb- nego systemu rekompensat dla właścicieli grun- tów położonych w sąsiedztwie elektrowni wiatro- wych. Ministerstwo powołało się przy tym na analizę ryn- ku nieruchomości, z której – według stanowiska re- sortu – nie wynika trwały spadek wartości działek budowlanych i rolnych wyłącznie z powodu sąsiedz- twa turbin. Dla właścicieli gruntów oznacza to, że ewentualne roszczenia nie będą oparte na automatycznym me- chanizmie odszkodowawczym. Najważniejsze pozo- staje więc sprawdzenie realnych możliwości inwe- stycyjnych konkretnej działki, zamiast zakładania z góry, że wiatrak całkowicie blokuje jej wykorzysta- nie. Nie każdy wiatrak oznacza zamrożenie gospodar- stwa Przepisy są bardziej złożone, niż wynika to z popu- larnego przekonania o „zakazie budowy przy wia- trakach”. Dla rolnika najważniejsze jest to, że in- frastruktura służąca wyłącznie gospodarstwu rolnemu nie została objęta limitem 700 metrów przewidzianym dla domów. W praktyce daje to możliwość rozwoju gospodar- stwa także w sąsiedztwie istniejącej farmy wia- trowej. Warunek jest jeden: inwestycja musi być zgodna z przeznaczeniem terenu, przepisami bu- dowlanymi i dokumentami planistycznymi obowią- zującymi w gminie. Opracowanie: Agata Molenda AgroNews .com.pl 47.

RkJQdWJsaXNoZXIy MTMwNTg=