Agencja hojnie wypłacała…

Rolnicy mogą spać spokojnie. Mimo tego, że pieniądze otrzymali niesłusznie, nikt im dopłat bezpośrednich nie zabierze. Problem ma za to budżet państwa, który już w czerwcu będzie musiał zwrócić Komisji Europejskiej 92 miliony euro – podaje Redakcja Rolna TVP. 

Nieprawidłowości dotyczą lat 2005 i 2006. Rząd wypłacał wtedy dopłaty bezpośrednie mimo tego, że nie była gotowa tzw. ortofotomapa. To satelitarne lub lotnicze zdjęcia kraju na podstawie, których określa się wielkość działek rolnych, a za tym idzie wysokość unijnych dotacji. Ponieważ ortofotomapa powstawała z opóźnieniem, Agencja Restrukturyzacji opierała się na geodezyjnej ewidencji gruntów i budynków. Ale zdaniem Brukseli tzw. kataster był mało dokładny, aby na jego podstawie weryfikować wnioski. Zarzut drugi dotyczy też zbyt małej ilości kontroli na miejscu, w gospodarstwach rolników. A efektem zaniedbań jest 92 miliony euro kary, które teraz musimy zwrócić do unijnej kasy.

Kazimierz Plocke – wiceminister rolnictwa: Będziemy się oczywiście bronić przed trybunałem. Mam nadzieję, że argumenty są wystarczające.

Polski rząd przyznaje, że nieprawidłowości były, ale jednocześnie nie zgadza się z wysokością kary. Podczas rozprawy przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości przyznamy się, że nie potrzebnie wypłaciliśmy dopłaty bezpośrednie do 176 tysięcy hektarów, a dopłaty uzupełniające do 38 tysięcy hektarów. A to oznacza, że kara powinna być nie większa niż 27 milionów euro.

Krzysztof Jurgiel – PiS: Niestety Polska przystąpiła do UE nieprzygotowana technicznie do wypłat płatności bezpośrednich.

Dyskusja o odpowiedzialności politycznej już się zaczęła. Ale zdaniem wielu niepotrzebnie. Gdybyśmy czekali na ortofotomapy to polscy rolnicy otrzymaliby dopłaty bezpośrednie dopiero dwa lata po wejściu do Unii Europejskiej.

Kazimierz Plocke – wiceminister rolnictwa: Ówczesny minister rolnictwa podjął dobrą decyzję, dzięki czemu zaczął działać system i polscy rolnicy otrzymali płatności bezpośrednie. W innym wypadku tych płatności by nie było, gdyż trzeba by było budować nowy system – ten, który obowiązuje w UE, oparty o ortofotomapy.

Całym zamieszaniem najbardziej zdziwiony jest ówczesny szef Agencji Restrukturyzacji, który twierdzi, że Komisja Europejska o opóźnieniach dobrze wiedziała. A co więcej, akceptowała brak ortofotomap i korzystanie w zastępstwie z katastru.

Wojciech Pomajda –poseł SLD były szef ARiMR: Proponowałbym teraz, aby obecne kierownictwo resortu rolnictwa wykorzystało tę wiedzę, którą mamy od 6 lat i używało tych argumentów, których używaliśmy w roku 2003- 2004, bo taka akceptacja ze strony KE była.

W całej sprawie jest jeszcze jedna dziwna rzecz. Polska została ukarana za nieprawidłowości w latach 2005 i 2006. Ale przecież ortofotmap nie było także w 2004 roku, gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej. Czyżby niedopatrzenie unijnych kontrolerów?

Źródło: Witold Katner, Redakcja Rolna TVP, www.tvp.pl/rolna, fot. bajstock.com

 
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here