Eksperci nie dają większych szans na podwyżki cen pszenicy

Ceny pszenicy w czasie tegorocznych żniw dość mocno spadły. Jednocześnie w kolejnych miesiącach mogą rosnąć wolniej niż przeciętnie – prognozują analitycy Banku BGŻ BNP Paribas. 

\"\"


W sierpniu za tonę pszenicy konsumpcyjnej zakłady płaciły średnio 644 zł. To o 10 proc. mniej niż w lipcu tego roku, ale o 6 proc. więcej wobec analogicznego okresu przed rokiem.

Eksperci podkreślają jednak, że tegoroczna obniżka wynika w dużym stopniu ze zmian cen notowanych w dwóch wcześniejszych miesiącach.

– W bieżącym roku w czerwcu pszenica była przeciętnie o ponad 2 proc. droższa niż w maju, podczas gdy w latach 2012-2016 na ogół w tym okresie taniała (wyjątkiem był ubiegły rok). Z kolei w lipcu br. ceny ziarna spadły o niespełna 1 proc. (w poprzednich pięciu latach obniżały się od 2 do 11 proc., z wyjątkiem 2015 r.). Kształtowanie się cen pszenicy w ostatnich miesiącach jest efektem wysokiego eksportu tego zboża z Polski, co przełożyło się na niskie zapasy, oraz późniejszych zbiorów – wyjaśniają analitycy Banku BGŻ BNP Paribas.

Zboże na razie w magazynach. Ceny będą wyższe?

W tym roku sprzedający zboże – zachęceni doświadczeniami z ubiegłego roku – niezbyt chętnie zawierają transakcje, magazynując towar i licząc na wzrost cen w kolejnych miesiącach.

Jak oceniają analitycy, strategia ta może być jednak  mniej skuteczna niż w zeszłym sezonie.

– Wprawdzie największe ośrodki analityczne zgadzają się, że światowe zbiory pszenicy (i zbóż ogółem) będą niższe niż w ubiegłym sezonie, jednak pojawiające się w ostatnich tygodniach informacje o bardzo wysokich zbiorach i eksporcie pszenicy z Rosji, nie sprzyjają dalszym podwyżkom cen – czytamy w najnowszym raporcie Banku BGŻ BNP Paribas. 

Analitycy nie dają zatem dużych nadziei na wzrost cen skupu pszenicy do końca tego roku. Zastrzegają jednak, że nie można ich wykluczyć.

– Na rynku zbóż bowiem jeszcze wiele może się zmienić – wyjaśniają w raporcie.

oprac. Kamila Szałaj, fot. Kamila Szałaj
Redakcja AgroNews

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here