Sezon na krajowe truskawki zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim pojawiają się pierwsze prognozy cen. Plantatorzy nie mają złudzeń – taniej niż rok temu raczej nie będzie, a ostateczne stawki zależą głównie od pogody w maju.

Dwa scenariusze cenowe – wszystko zależy od pogody
Zdaniem producentów sytuacja na plantacjach wygląda na razie obiecująco. Rośliny dobrze przetrwały zimę, ale kluczowy będzie maj.
Możliwe są dwa warianty:
- bez przymrozków – ceny zbliżone do ubiegłorocznych, czyli ok. 10–12 zł za kilogram,
- z przymrozkami – wyraźne podwyżki i ograniczona podaż owoców.
W praktyce oznacza to, że za popularną kobiałkę (ok. 2 kg) zapłacimy 20–24 zł, a w gorszym scenariuszu jeszcze więcej.
Polska truskawka wciąż wygrywa jakością
Choć przez cały rok w sklepach dostępne są owoce z importu – głównie z Grecji czy Cypru – konsumenci nadal zdecydowanie częściej wybierają krajowy produkt.
Powód jest prosty:
- polskie truskawki są bardziej aromatyczne,
- mają intensywny smak z lekką kwasowością,
- trafiają do sprzedaży szybciej, bez długiego transportu.
W przeciwieństwie do nich importowane owoce często są zbierane niedojrzałe, aby przetrwać transport, co odbija się na ich smaku.
Import taniej, ale nie zawsze uczciwie
Na targowiskach importowane truskawki kosztują obecnie nawet około 20 zł za kilogram. Problemem nie jest jednak tylko cena, ale także praktyki sprzedażowe.
Co roku pojawiają się przypadki, gdy:
- zagraniczne owoce są oznaczane jako „polskie”,
- sprzedawcy podszywają się pod lokalnych producentów,
- ceny są sztucznie zawyżane.
Takie działania uderzają bezpośrednio w uczciwych plantatorów i wprowadzają konsumentów w błąd.
Jak rozpoznać polską truskawkę?
Eksperci podpowiadają, na co zwrócić uwagę przy zakupie:
- kształt – krajowe owoce są mniej idealne, często nieregularne,
- wielkość – zazwyczaj mniejsze niż importowane,
- szypułka – świeża, zielona i lekko odstająca,
- zapach – intensywny, wyczuwalny nawet z odległości.
Sezon pod znakiem niepewności
Na dziś prognozy są umiarkowanie optymistyczne, ale wszystko może zmienić pogoda. Jedno jest jednak pewne – taniej niż rok temu nie będzie, a o ostatecznych cenach zdecydują wiosenne warunki atmosferyczne.
Dla producentów i konsumentów zapowiada się sezon pełen znaków zapytania – ale jedno pozostaje niezmienne: na polską truskawkę nadal warto czekać.










