Zmiany w prawie, które właśnie nabierają realnych kształtów, obejmą wszystkich pszczelarzy – bez wyjątku. Nie tylko tych prowadzących sprzedaż miodu, ale również hobbystów, działkowców i właścicieli jednego ula w ogrodzie. Projekt rozporządzenia opublikowany w Rządowym Centrum Legislacyjnym jednoznacznie kończy wieloletnie spory interpretacyjne i wprowadza jasne zasady: każda pasieka musi być zarejestrowana.

Rejestracja pasieki już dziś jest obowiązkowa
Obecnie w Polsce obowiązuje wymóg zgłoszenia pasieki do Powiatowego Lekarza Weterynarii. Dotyczy on samego faktu utrzymywania pszczół, nie liczby uli ani skali działalności. Po zgłoszeniu pasieka otrzymuje numer identyfikacyjny i zostaje objęta nadzorem weterynaryjnym.
Zgłoszenia należy dokonać:
- co najmniej 30 dni przed rozpoczęciem utrzymywania pszczół,
- albo niezwłocznie, jeśli pasieka już istnieje, a nie została zgłoszona.
Celem tego systemu jest monitorowanie chorób pszczół, w szczególności zgnilca amerykańskiego, oraz umożliwienie szybkiej reakcji służb weterynaryjnych, aby chronić pasieki w całej okolicy.
Mit pasieki „na własne potrzeby”
Przez lata w środowisku pszczelarskim funkcjonowało przekonanie, że pasieki hobbystyczne nie podlegają żadnym obowiązkom rejestracyjnym, jeśli miód nie trafia na rynek. Wynikało to z dawnych interpretacji przepisów, które koncentrowały się głównie na sprzedaży produktów pochodzenia zwierzęcego.
Ten sposób myślenia jest dziś nieaktualny. Wraz z wejściem w życie unijnego Prawa o zdrowiu zwierząt, pszczoły zostały formalnie uznane za zwierzęta gospodarskie, niezależnie od celu ich utrzymywania.
Nowe rozporządzenie: zero wyjątków, zero wątpliwości
Projekt rozporządzenia, który pojawił się w RCL, jednoznacznie wdraża przepisy rozporządzenia UE 2016/429 oraz aktów wykonawczych Komisji Europejskiej. Nowe prawo ma wprost obligować każdego, kto utrzymuje pszczoły, do spełnienia określonych obowiązków.
Każdy pszczelarz będzie musiał:
- zarejestrować miejsce utrzymywania pszczół (pasiekę),
- przekazać dane do Powiatowego Lekarza Weterynarii,
- aktualizować dane w razie zmian,
- zgłaszać wszystkie lokalizacje, w których utrzymywane są pszczoły,
- bez względu na liczbę uli,
- bez względu na cel – hobby czy sprzedaż,
- nawet jeśli jest to jeden ul na działce, balkonie czy w ogrodzie.
To oznacza formalny koniec wszelkich interpretacyjnych luk.
Kogo obejmą zmiany?
Nowe przepisy obejmą w praktyce:
- pszczelarzy miejskich,
- działkowców,
- właścicieli 1–2 uli przy domu,
- hobbystów nieprowadzących sprzedaży,
- wszystkich, którzy dotąd nie rejestrowali pasiek.
Dla wielu osób będzie to pierwszy kontakt z systemem weterynaryjnej ewidencji, ale ustawodawca uspokaja: nie jest to nowy system kontroli.
Rejestracja bez opłat i bez dodatkowych kontroli
Warto jasno podkreślić: nowe przepisy nie wprowadzają opłat, nie nakładają nowych wymagań technicznych, nie oznaczają automatycznych kontroli ani obowiązku zatwierdzania pasieki jako zakładu.
To wyłącznie obowiązek ewidencyjny, który ma poprawić bezpieczeństwo epizootyczne, ułatwić zwalczanie chorób i chronić całe środowisko pszczelarskie.
Wejście w życie już w marcu 2026 roku
Zgodnie z projektem, rozporządzenie ma wejść w życie w marcu 2026 r.. Dla pszczelarzy to ostatni moment, by:
- sprawdzić, czy pasieka jest zgłoszona,
- uzupełnić lub zaktualizować dane,
- uporządkować formalności przed nowym sezonem.
Jedno jest pewne: era „niezarejestrowanych uli” dobiega końca, a pszczelarstwo – nawet to hobbystyczne – wchodzi w nowy, bardziej sformalizowany etap.














Dziś tylko ewidencja, za rok kontrola, za 5 lat opłaty, za 10 uzależnienie od dostaw produktów pszczelarskich spoza UE.
Pasiekę mam zarejestrowaną od 5 lat. Chyba zapłaciłem wtedy 10 zł opłaty skarbowej. Ot i wszystko
Dojdzie jeszcze obowiązek kolczykowania bo to zwierzęta gospodarskie
Bardzo dobrze! Pszczelarze walczą z różnymi patogenami, a znajdzie się jeden flejtuch z chorymi pszczołami z jednym ulem lub całą pasieką i zaraża wszystkie pszczoły w okolicy. Nie zarejestrowany jest często „niewidoczny”. Nie chodzi żeby uprzykrzyć życie, ale wiedzieć gdzie są pszczoły w razie problemów. A co do kasy , to są dopłaty do każdego ula w różnych programach pomocowych a nie opłaty dla skarbu państwa.
Bzdury piszesz dopłaty są od 10 uli , jak będziesz miał zgnilca lub inną chorobę to musisz zwalczyć ją w własnym zakresie i za wlasne pieniądze , czytaĺeś gdzieś aby weterynaria powiatowa przyjechała sprzątnąc chorą pasiekę bo ja nie , mimo 70 na karku
Oczywiście że weterynaria zrobi porządek z pasieką w przypadku zgnilca, gazem zabija pszczoły a ule spalą. Lat masz dużo ale wiedzy niewiele.
A według Ciebie sama rejestracja wyleczy pszczoły tegoż flejtucha? Fletcher nadal nim będzie tylko będzie widniał w rejestrze. I bez kontroli nie będzie w niej wzmianki, że jest flejtuchem
Oczywiście pod pozorem pomocy w walce chorobą 100% kontroli i jeszcze paszporty jak na covida.
To dla naszego ,,dobra,,kaganiec,nakazy,zakazy i kary……kto za to wzial kase zeby wyeliminowac pasjonata co ma 1 czy 2 ule???? Niedlugo bede karany za posadzenie cebuli w doniczce.i jak tu nie powiedziec ,ze spoleczenstwo jest terroryzowane przez urzednicza mafie???
Bzdury piszesz dopłaty są od 10 uli , jak będziesz miał zgnilca lub inną chorobę to musisz zwalczyć ją w własnym zakresie i za wlasne pieniądze , czytaĺeś gdzieś aby weterynaria powiatowa przyjechała sprzątnąc chorą pasiekę bo ja nie , mimo 70 na karku
Oj Adam masz swoje lata a wiedza z przedszkola, jest potrzebna tobie trochę wiedzy. Jeśli ty zachorujesz czy twój kot, pies, czy pszczoły to ty płacisz ale jak znajdą zgnilca to wypłacą odszkodowanie za ten ul lub więcej uli.
Jeśli u pszczelarza znajdą zgnilca to wszystkie pasieki w promieniu 6 km są przeglądane i teren jest zapowietrzony i zakaz przewozu pszczół w tym terenie. Sam pomagałem weterynarii jako komisja po wykryciu zgnilca u pszczelarza usypiania pszczół i palenia 120 uli przy zgnilcu w asyście straży pożarnej. Wiedza jest potrzebna aby takich sytuacji nie było, a jak jest problem z chorobą pszczół zgłoś się do lekarza a pomogą tobie zwalczyć chorobę odkazić przesiedlić pszczoły ule i sprzęt, niestety ramki zatwory beleczki i nadstawki jeśli były w ulu są do spalenia.