Leśnicy szukają padłych dzików dronami

W walce z ASF wszystkie ręce i… sposoby na pokład. Szczególnie w rejonach, obok których choroba dała o sobie znać i jest ryzyko jej rozprzestrzenienia. Na terenie gminy Radomyśl nad Sanem przeprowadzono akcję poszukiwania dronem padłych dzików. Na szczęście ich nie znaleziono. To pozwala przypuszczać, że choroba jeszcze tam nie dotarła.

rolnictwo, portal rolny, ASF, Radomyśl nad Sanem, produkcja trzody chlewnej, wieprzowina, świnie

To już kolejny przykład wykorzystania dronów w praktyce leśnej. Przeszukiwania tym razem prowadzono na wschód od drogi wojewódzkiej Dąbrowa Rzeczycka – Annopol (woj. podkarpackie).

Z uwagi na złożony charakter zadania obserwacje wykonywano na niskim pułapie około 20 m nad powierzchnią ziemi.

Na uwagę zasługuje fakt, że około 500 ha gruntów przeszukano w rekordowym czasie 2,5 godz.

– Warto podkreślić, że to nie pierwsza taka akcja na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Bezzałogowe statki powietrzne uczestniczyły m.in. w poszukiwaniach padniętych dzików na terenie gminy Cieszanów w Nadleśnictwie Lubaczów – informują Tomasz Bełz z Nadleśnictwa Leżajsk i Agata Nowakowska z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie

– Poszukiwania były o tyle łatwe, że sporo tu terenów otwartych, co daje pewność dokładnego przeszukania terenu i że ASF tu nie dotarł. Poszukiwawcze akcje to tylko jeden z kierunków wykorzystania BSP – podkreślają specjaliści.

ASF koło Annopola

Wirus ASF jakiś czas temu pojawił się w Starym Rachowie, k. Annopola (pow. kraśnicki, woj. lubelskie). Badania potwierdziły, że znaleziony tam padły dzik był zakażony. To pierwszy przypadek choroby w tym rejonie. Najbliższe ognisko znajduje się ok. 65 km dalej, w gminie Kurów (pow. puławski). Odległość między Starym Rachowem a Radomyślem nad Sanem wynosi ok. 33 km.

Redakcja AgroNews, na podst. RDLP w Krośnie, fot. RDLP w Krośnie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

1 × 4 =