Liczy się ilość, a nie jakość?

Z udziałem eurodeputowanych i przedstawicieli organizacji pozarządowych odbyła się w środę w PE konferencja przeciwko wielkoprzemysłowej hodowli świń.

„System wielkoprzemysłowego tuczu świń nadal wzbudza wiele kontrowersji i obaw o zachowanie zasad dobrostanu zwierząt .

Dobrostan zwierząt to stan zdrowia fizycznego i psychicznego osiągany w warunkach pełnej harmonii ustroju w środowisku, w którym zwierzę się znajduje. Tyle definicja i mogłoby się wydawać, że wszystko już jest jasne. Jednak, gdy zaczniemy zastanawiać się nad przełożeniem jej treści na działania praktyczne, to sprawa nie jest już ani łatwa, ani prosta. Bo spełnienie zasad dobrostanu to przede wszystkim zapewnienie odpowiedniego żywienia zwierząt i oczywiście swobodnego dostępu do wody, potrzebnej przestrzeni życiowej, zapewnienia towarzystwa innych zwierząt, leczenia, higieny utrzymania, mikroklimatu pomieszczeń, warunków świetlnych.

W ostatnich latach w systemie wielkoprzemysłowego tuczu świń zaszło wiele korzystnych zmian. Jednak duże tuczarnie nadal wzbudzają wiele kontrowersji i obaw o zachowanie zasad dobrostanu żyjących w nich zwierząt. Czy takie tuczarnie, działające na terenie Polski, spełniają te zasady? 

Powodem podjęcia tego tematu jest debata „Ukryte koszty przemysłowej hodowli. Świński biznes – czas na zmiany”, która odbyła się 9 lutego, w Brukseli w Parlamencie Europejskim. Duży wpływ na kształt i wymiar debaty miały środowiska ekologów, które chcą zwrócić uwagę Europy na problemy nurtujące nie tylko polskich gospodarzy. W trakcie debaty zaprezentowany został film pt. „Pig Business”, ukazujący globalny wymiar dramatycznych efektów przemysłowej hodowli zwierząt.

Dlaczego musi następować koncentracja produkcji zwierzęcej, a drobni  hodowcy powinni zrzeszać się w grupy producenckie? Co naszym gospodarzom dają programy promocji mięsa wieprzowego – kampania PQS? I co w dużych hodowlach świń należy jeszcze poprawić, a czego powinni uczyć się od nas inni. I wreszcie jak należy realizować zasady dobrostanu zwierząt we wszystkich gospodarstwach i na wszystkich etapach produkcji?” –pyta Redakcja Rolna TVP.

Gospodarstwa przemysłowe powinny być zakazane w UE. Należy jednocześnie zakazać importu produktów mięsnych z takich gospodarstw spoza UE. Nie można zezwalać na tworzenie nowych dużych gospodarstw, a te, które istnieją, trzeba stopniowo wyeliminować" – apelował Janusz Wojciechowski (PiS) na wspomnianej konferencji.

Redakcja AgroNews, fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here