9 marca 2026 r. podczas konferencji prasowej przedstawiciele organizacji sektora rolno-spożywczego
zaapelowali do władz państwowych o wprowadzenie dwuletniego moratorium legislacyjnego na nowe
regulacje, które mogą zwiększać koszty funkcjonowania rolnictwa i przemysłu spożywczego. Branża uważa, że stabilność otoczenia prawnego jest dziś kluczowa dla utrzymania konkurencyjności polskiej
żywności. Ponadto jest niezbędna dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

– Sektor rolno-spożywczy pozostaje jednym z filarów polskiej gospodarki. Obecna niestabilna sytuacja geopolityczna i gospodarcza sprawia, że szczególnie ważne jest zapewnienie mu stabilnych warunków funkcjonowania – podkreślił dr Andrzej Gantner, wiceprezes zarządu i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Coraz więcej przepisów i rosnące koszty dla firm
Podczas konferencji przedstawiciele branży zwracali uwagę, że w ostatnich latach sektor musiał zmierzyć się z prawdziwą lawiną nowych regulacji. Obejmują one m.in. wymagania środowiskowe, podatkowe, technologiczne oraz coraz bardziej rozbudowane obowiązki sprawozdawcze.
Problemem – jak podkreślają uczestnicy debaty – jest również brak koordynacji między kolejnymi projektami ustaw. W efekcie przedsiębiorstwa muszą ponosić coraz większe koszty stałe, co ogranicza ich zdolność do inwestowania i utrudnia długofalowe planowanie działalności.
Branża apeluje o dwuletnie moratorium legislacyjne
Organizacje reprezentujące sektor rolno-spożywczy postulują wprowadzenie dwuletniego moratorium na nowe regulacje, które zwiększają koszty działalności producentów żywności.
– Rolnicy i przedsiębiorcy potrzebują dziś przede wszystkim stabilności i przewidywalności. Moratorium legislacyjne pozwoliłoby ustabilizować otoczenie prawne i ograniczyć nadtranspozycję przepisów unijnych – wskazała Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka.
Zdaniem branży wstrzymanie nowych regulacji oraz ograniczenie nadmiernych wymogów administracyjnych jest kluczowe dla utrzymania konkurencyjności polskiego rolnictwa i przetwórstwa. Jest to szczególnie istotne w tak wrażliwych sektorach jak produkcja mleka.
Nowe projekty ustaw budzą poważne obawy
Podczas konferencji wskazano również konkretne projekty legislacyjne, które – według przedstawicieli branży – mogą znacząco utrudnić funkcjonowanie sektora rolno-spożywczego.
Wśród nich wymieniano m.in.:
- projekt zmian w przepisach o udostępnianiu informacji o środowisku (UD224) – mogący wydłużyć procedury administracyjne przy inwestycjach w produkcji zwierzęcej,
- system rozszerzonej odpowiedzialności producenta dla opakowań (ROP) – który może znacząco podnieść koszty dla producentów żywności,
- planowane zmiany w przepisach dotyczących zdrowia publicznego i systemu podatkowego, zwiększające obciążenia dla krajowego przemysłu przetwórczego.
Globalne napięcia już teraz zwiększają presję na rolnictwo
Przedstawiciele sektora podkreślali, że branża rolno-spożywcza działa dziś w wyjątkowo trudnym otoczeniu międzynarodowym.
– Wojna na Bliskim Wschodzie, konflikt w Ukrainie oraz negocjowane przez Komisję Europejską umowy handlowe – szczególnie z krajami Mercosur – wprowadzają ogromną niepewność na rynku. W takiej sytuacji dokładanie kolejnych obciążeń regulacyjnych na poziomie krajowym jest niepotrzebne – powiedział Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
Zdaniem branży rolnictwo potrzebuje dziś przede wszystkim stabilnych i przewidywalnych warunków prowadzenia działalności.
Ryzyko spadku inwestycji i droższej żywności
Eksperci ostrzegają, że szybkie wprowadzanie nowych regulacji – bez odpowiednich okresów przejściowych – może mieć poważne konsekwencje dla całego sektora.
– Nadmierna i zbyt szybka legislacja zwiększa ryzyko prowadzenia działalności w sektorze produkcji żywności. W praktyce oznacza to ograniczenie inwestycji, spadek konkurencyjności polskich produktów za granicą oraz ryzyko wzrostu cen żywności – podkreślił dr Witold Choiński, prezes Związku POLSKIE MIĘSO.
Najbardziej ucierpią mniejsze gospodarstwa i firmy
Szczególnie trudna sytuacja może dotknąć małe i średnie przedsiębiorstwa oraz gospodarstwa rodzinne. Dzieje się tak, ponieważ mają one ograniczone możliwości szybkiego dostosowywania się do zmieniających się przepisów.
– Najbardziej dotkliwe skutki nadmiernej legislacji odczuwają właśnie mniejsze podmioty. Często nie mają one zasobów pozwalających na szybkie wdrażanie nowych wymogów. To prowadzi do ograniczania działalności i wstrzymywania inwestycji – zaznaczył Dariusz Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej.
Zasada „UE+0” zamiast nadmiernych regulacji
Organizacje branżowe proponują, aby ewentualne wyjątki od moratorium dotyczyły wyłącznie przepisów bezpośrednio związanych z bezpieczeństwem żywnościowym lub zobowiązaniami wynikającymi z prawa UE.
Jednocześnie postulują stosowanie zasady „UE+0”, czyli powstrzymywania się od wprowadzania w Polsce bardziej restrykcyjnych regulacji niż te wymagane na poziomie unijnym. Takie podejście – zdaniem branży – pozwoliłoby zachować równe warunki konkurencji na wspólnym rynku UE.
Branża apeluje do rządu o szybkie działania
Przedstawiciele sektora rolno-spożywczego podkreślają, że stabilne i przewidywalne prawo jest kluczowe dla przyszłości całej branży. Ma ono bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe kraju, rozwój eksportu oraz pozycję polskiej żywności na światowych rynkach.
Apel o wprowadzenie moratorium legislacyjnego poparło kilkadziesiąt organizacji reprezentujących sektor rolno-spożywczy. Wzywają one władze do pilnego podjęcia działań w tej sprawie.










