Rabarbar – kilka słów o uprawie

Pracując w doradztwie kilkanaście lat, spotkałem się już kilkakrotnie z niszczeniem w pełni produkcyjnych plantacji. Produkcji tej bowiem towarzyszą górki i dołki rodem z hodowli świń. Rolnicy łatwowiernie wierzą w każde słowo przedstawicieli zakładów przetwórczych. Wizje bogactwa z uprawy rabarbaru przedstawiciele zamrażalni roztaczają nad producentami, aby zapewnić sobie dostatek surowca i móc kupić go jak najtaniej, a jeżeli nawet nie ma wysokich plonów z jednostki powierzchni (np. wskutek suchej wiosny), to i tak mogą skupić tyle ile chcą i jeszcze nadmiar zostanie na rynku. Takie praktyki są niestety powszechne i to nie tylko w przypadku rabarbaru.

Uprawa
Rabarbar jest rośliną wieloletnią. Plantację taką można eksploatować do 12–14 lat. Jest to bylina o silnie rozwiniętym systemie korzeniowym, który po kilku latach uprawy może sięgać nawet do 1,5 metra w głąb gleby. Korzeń rabarbaru wysiewanego z nasion jest palowy. Dopiero później zaczyna się przekształcać, tworząc splot zrośniętych i częściowo zdrewniałych korzeni, z których wyrastają korzenie włókniste.

Bardzo silny system korzeniowy świadczy o tym, że rabarbar może być uprawiany na słabszych glebach o niższym poziomie wód gruntowych. Jednak z powodu wysokich plonów ogonków, a także dużej powierzchni liści ma niestety duże zapotrzebowanie na wodę. Nie oznacza to jednak, że lubi stanowiska podmokłe. Czasowe zalewania powodują wypadanie roślin. Jeżeli chodzi o wymagania glebowe to rabarbar może rosnąć na każdej dość żyznej i wilgotnej glebie.

Najlepsze pod uprawę rabarbaru są mady, mursze i inne gleby dobrze magazynujące wodę. Ponieważ jest to roślina wieloletnia przed sadzeniem roślin należy zadbać o odpowiednie pH gleby. Najlepiej gdyby ono wynosiło około 7. W kolejnych latach odczyn nie powinien spadać poniżej 5,5. Tak więc konieczne jest wykonanie analizy gleby.

Częstym błędem popełnianym przez rolników jest wapnowanie gleby tuż przed głęboką orką. Nawozy wapniowe wówczas przemieszczane są na dno bruzdy i wtedy niestety nie ma szans na podniesienie odczynu w warstwie ornej, a jedynie poniżej, czyli w warstwie podornej.

Przed założeniem każdej plantacji trwałej niebagatelne znaczenie ma pozbycie się z pola chwastów trwałych, przede wszystkim ze względu na brak zarejestrowanych herbicydów do ich zwalczania. Dlatego też pole powinno pozostać przez jakiś czas bez roślin uprawnych, aby pozwolić na wzrost uciążliwych chwastów (ostrożeń, perz itp.), a potem opryskać takie pole herbicydami totalnymi, których substancją aktywną jest glifosat. Przed posadzeniem karp rabarbaru należałoby również pomyśleć, o ile to możliwe, o nawożeniu obornikiem. Dawka nawozów organicznych nie powinna w przeliczeniu przekraczać 170 kg/N na jeden hektar. Nie można również zapomnieć o przedwegetacyjnym nawożeniu mineralnym fosforowo-potasowym.  Dawki nawozów powinny być oparte o wyniki analizy chemiczno-rolniczej. Jeżeli jednak takiej analizy nie posiadamy stosujemy nawozy na „oko” w dawce 70–120 kg P2O5 i 120–200 kg K2O na hektar.
\"W
Sadzenie karp
Do sadzenia powinny być przeznaczone karpy zdrowe z kilkoma oczkami. Najlepiej gdyby miały minimum 2 oczka liściowe i wagę powyżej 250 gram. Karpy sadzimy zwykle jesienią, najlepiej w październiku, aby przed zimą zdążyły się ukorzenić. Powinny być posadzone tak, aby paki liściowe znajdowały się na głębokości 4–5 cm pod ziemią. Techniczne rozwiązania podczas sadzenia są różne. Zwykle znacznikiem wyznaczane są rzędy, a później karpy sadzi się pod szpadel. Można również wyredlać rzędy i tam umieszczać karpy obsypując je ręcznie lub mechanicznie. 

Odległość pomiędzy rzędami uzależniona jest od tego jakim sprzętem dysponuje gospodarstwo i waha się od 135 do 150 cm. Natomiast odległość pomiędzy roślinami w rzędzie uzależniona jest od jakości i żyzności gleby. Im gleby lepszej jakości, tym rozstawa powinna być większa. W praktyce odległość pomiędzy roślinami waha się od 0,8 do 1 metra. Trzeba tu zaznaczyć, że rośliny powinny być tak posadzone, aby w jak największym stopniu cieniowały glebę zabezpieczając ją przed nadmiernym zachwaszczeniem. 

Na wiosnę w pierwszym roku uprawy pielęgnacja ogranicza się do nawożenia plantacji azotem i zapobiegania pojawieniu się chwastów. Utrzymanie plantacji w stanie czystym jest bardzo istotne z punktu widzenia przyszłych lat uprawy, ze względu na brak jakichkolwiek herbicydów.

Przedwegetacyjne nawożenie fosforem i potasem powinno zapewnić dostateczną ilość składników pokarmowych w pierwszym roku wzrostu karp. Niestety azotu nie możemy zastosować w całości przed sadzeniem, czy nawet wiosną po ruszeniu wegetacji, ze względu na szybkie przemieszczanie się tego składnika w glebie i jego straty poprzez wymywanie. Dlatego też azot w pierwszym roku uprawy rabarbaru powinien być stosowany w kilku dawkach rozłożonych w okresie wegetacji.

Pierwszą i największą dawkę, bo około połowy całego nawożenia azotem, należy zastosować tuż przed ruszeniem wegetacji. Następna dawka powinna być zastosowana podczas intensywnego wzrostu masy wegetatywnej czyli na przełomie kwietnia i maja. Powinna ona wynosić około 25% całkowitej dawki azotu. Następna ilość nawozów azotowych powinna być wysypana około połowy czerwca. Całkowita ilość azotu powinna wynosić około 200 kg N/ha w czystym składniku. Dość duża dawka azotu uzasadniona jest olbrzymią masą zieloną jaką wytwarzają rośliny rabarbaru, jak również rozbudową karpy. Wczesną wiosną podczas ruszania wegetacji i początkowego wzrostu liści należy zwrócić szczególną uwagę na odchwaszczanie plantacji. Do momentu kiedy rośliny nie zakryją dobrze gleby trzeba redukować zachwaszczenie za pomocą uprawek mechanicznych i ręcznie.

Nawożenie w kolejnych latach uprawy to przede wszystkim uzupełnianie braków składników pokarmowych. Decyzje o nawożeniu podejmowane są na podstawie jesiennej analizy gleby. W zależności od przebiegu pogody i wzrostu roślin często należy uzupełnić braki fosforu, potasu, wapnia czy magnezu nawożąc plantacje jesienią po ostatnim zbiorze.

Na wiosnę zaczynając od drugiego roku uprawy nawożenie zaczynamy od zastosowania nawozu, który dostarcza azot, łatwo dostępny wapń i zabezpiecza przez pewien czas glebę przed zachwaszczeniem. Stosujemy ją wtedy kiedy rabarbar zaczyna wegetację. Opóźnienie zastosowania może spowodować fitotoksyczność na młodych liściach. W związku z 20% zawartością azotu, dawka tego składnika wynosi około 100 kg, a to niestety jest za mało. Z tego względu należy uzupełnić zawartość azotu, zwłaszcza szybko działającego najlepiej w postaci saletry amonowej. Ze względu na dość szybkie przyrosty i budowanie przez rabarbar dużej masy zielonej wczesną wiosną bardzo dobrym posunięciem jest nawożenie plantacji podczas intensywnego wzrostu łatwo rozpuszczalnymi nawozami kompleksowymi zawierającymi makro-, jak i mikroelementy.

Dawka takiego nawozu nie musi być duża.
Z praktyki wynika, że zasilenia plantacji 200–300 kg nawozu powoduje zdecydowanie lepszy wzrost oraz jakość części nadziemnych niż nawożenie samym azotem. Rozwiązania takie przynoszą wymierne efekty ze względu na dużą żarłoczność roślin rabarbaru.

Pierwszy zbiór ogonków liściowych przeprowadza się na początku czerwca, dlatego też należy pamiętać o dalszym nawożeniu plantacji. Nawożenie powinno być prowadzone w miarę możliwości małymi dawkami nawozów z dużą częstotliwością, aby wykorzystanie składników pokarmowych było jak największe, a straty jak najmniejsze. W przypadku kiedy plantacja jest nawadniana drugi zbiór ogonków można zaplanować na sierpień  i ewentualnie trzeci na koniec września. Tak duża częstotliwość zbiorów jednak może spowodować silne wyeksploatowanie uprawy i gorsze plony w następnych latach. 

Ochrona przed chorobami i szkodnikami

Niestety w programie ochrony roślin nie ma zarejestrowanych żadnych preparatów do ochrony plantacji rabarbaru. Nie oznacza to jednak, że w uprawie rabarbaru nie występują żadne choroby i szkodniki. O ile z chorobami nie ma większego problemu, to szkodniki są dużym zagrożeniem. W uprawie rabarbaru mają znaczenie zwłaszcza te szkodniki, których objawy żerowania widoczne są dopiero podczas zbioru. Takim szkodnikiem jest paciepnica ziemniaczana. Żeruje ona wewnątrz ogonków liściowych niszcząc ich wartość handlową. Niestety biologia chorób i szkodników nie jest opisywana w żadnych publikacjach. W związku z brakiem rejestracji jakichkolwiek preparatów producenci pozostawieni są sami sobie. W tej i wielu innych uprawach małoobszarowych występuje więc „wolna amerykanka” w ochronie roślin. Producenci chcąc mieć dobry jakościowo towar do sprzedaży stosują preparaty zgodnie z informacją uzyskaną od sąsiadów czy innych producentów tego samego gatunku roślin.

Źródło: Piotr Borczyński, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, Oddział w Zarzeczewie, www.kpodr.pl, fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here