Starcie z weterynarzami. Rolnicy bronili zdrowych świń przed ubojem [FILMY]

Pojawiające się kolejne ogniska ASF w chlewniach to wielki dramat dla całej branży mięsnej. Ale to przede wszystkim tragedia hodowców i… ich sąsiadów. Dlaczego sąsiadów? Bo profilaktycznie wybijane są zdrowe świnie z tych gospodarstw, które znajdują się niedaleko ogniska choroby. Prawdziwa wojna o uratowanie takich właśnie zdrowych, a potencjalnie narażonych na zakażenie świń rozegrała się w Rudnikach w gminie Międzyrzec Podlaski… Pod nóż miało pójść 70 sztuk zwierząt. Ale w ich obronie stanęła niemal cała wieś. Powiatowy lekarz weterynarii nie miał szans w tym starciu i odpuścił. Póki co.

 

Reportaż Radia Biper, autor: Małgorzata Mieńko


Sprawę ujawniło bialskie Radio Biper. W gminie Międzyrzec Podlaski wirus ASF atakował stada świń wiele razy, m.in. w miejscowości Rudniki. Dlatego Powiatowy Inspektor Sanitarny podjął decyzję o wybiciu wszystkich świń z tej wsi. Gospodarstwo Ewy i Jana Biernackich, których historię przytacza Radio Biper, jest ostatnie. Kilka dni temu ich świnie (70 sztuk) miały zostać wybite. Nie dopuścili do tego jednak sąsiedzi, którzy zgromadzili się przed gospodarstwem Państwa Biernackich tuż przed przyjazdem ekipy utylizacyjnej. Nie przestraszyli się ani policji, która towarzyszyła weterynarzom, ani apeli komendanta powiatowego. Ostatecznie uboju nie przeprowadzono.

– Udało się przekonać powiatowego lekarza weterynarii, aby odroczył swoją decyzję dotyczącą uboju zdrowych świń w gospodarstwie w Rudnikach – informuje na swoim profilu Facebookowym Radio Biper.


O losie świń zadecyduje inspekcja weterynaryjna w najbliższą środę.

Wterynarze wektorem wirusa?

Dziennikarze Radia Biper donoszą także o fatalnym stanie sanitarnym samochodów i sprzętu do utylizacji, którym do Państwa Biernackich przyjechała ekipa powiatowego lekarza weterynarii. Na pojazdach były widoczne ślady krwi świń wybitych w innych miejscowościach! Jeśli sprzęt faktycznie nie był wcześniej zdezynfekowany, to wirus miał świetną okazję do rozprzestrzenienia się! 



 

– To jest bioasekuracja? – pytają dziennikarze Radia Biper.

My też pytamy. I z niedowierzaniem kręcimy głowami. Bo jeśli lekarz weterynarii być może sam rozwozi wirusa i nie umie dostosować się do wymogów bioochrony, to jak może egzekwować je od rolnika?

Od czerwca tego roku w Polsce stwierdzono 75 przypadków wirusa ASF u świń. Łącznie od początku wystąpienia choroby, tj. od 17 lutego 2017 roku, liczba ognisk wynosi 98.

Kamila Szałaj
Redakcja AgroNews, fot. i film: Małgorzata Mieńko, Radio Biper
 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

one + 9 =