Wczasy pod gruszą już nie takie tanie

Agroturystyka w Polsce ma już ponad 20 lat. Jak informuje TVP Info, "przez ten czas przybyło gospodarstw agroturystycznych. Tymczasem, jak wykazały najnowsze badania Instytutu Turystyki, liczba wczasowiczów przyjeżdżających na wakacje pod gruszą, na przykład na Kujawy i Pomorze, w ciągu ostatnich lat spadła. Dlaczego? Odpowiedź najprostsza z możliwych – agroturystyka przestała już być najtańszą formą wypoczynku. Standard usług kosztuje.

W gospodarstwach agroturystycznych sezon na dobre już rozpoczęty, a terminy wypoczynku pod chmurką zarezerwowane nierzadko aż do 2013 roku. Pierwsi goście zawitali na przykład do gospodarstwa „Pod Żurawiem” we wsi Skarbienice pod Biskupinem.

Poznań to takie betonowe pustkowie, więc chętnie przyjechałam na wieś. Popatrzeć na zielone, jak żółci się rzepak, wyruszyć na spotkanie nadchodzącego lata. Odpocząć w ciszy i spokoju, pochodzić boso po trawie. Niby nic wielkiego, a właśnie tego człowiek po tym codziennym pędzie potrzebuje – przyznaje turystka z Wielkopolski, Anna Ptak.

A podczas wypoczynku na wsi można liczyć nie tylko na relaks na łonie natury, ale także na różnego rodzaju atrakcje i wysoki standard usług. Ofertę każdego gospodarstwa można poznać dzięki stronom internetowym. Dobra promocja w sieci to połowa sukcesu.

Wszystko teraz musi być na miarę XXI wieku. Wyposażenie pokoju – w każdym musi być odpowiedni wystrój, umeblowanie, telewizor, czy dostęp do internetu. Wszystko z gustem, choć często nawiązujące do folkloru. A osobna łazienka to standard, a nie tak jak dawniejluksus. Trzeba znać najnowsze trendy, ale zarazem dbać o sielskość i zachowanie wiejskiego klimatu, stylu. Dlatego na przykład u mnie w gospodarstwie nie ma chodników. Wszędzie prowadzą wiejskie ścieżki. Gdy są kałuże po deszczu, proponuję, by założyć kalosze. Każdy chce być bliżej natury – przyznaje Stanisław Siadak, właściciel gospodarstwa „Pod Żurawiem”.

\"\"Smakowitym przepisem na przyciągnięcie turystów stają się także produkty regionalne i tradycyjne. Swojskie jadło jest teraz w cenie. I coraz więcej kosztuje, bo wytworzenie rarytasów na bazie tego, co smaczne, zdrowe oraz prosto z grządki, jest coraz droższe.

Podobnie jak zapewniane turystom atrakcje – wspólna biesiada przy ognisku, grillowanie, powożenie bryczką, wycieczki rowerowe czy jazda konna. Płacić trzeba także za wypożyczanie sprzętu czy dodatkowe usługi, nawet za spanie na sianie. Im bardziej wymyślne i niespotykane pomysły na spędzanie wolnego czasu na wsi, tym wyższa jest cena realizacji takich projektów.

By sprostać oczekiwaniom wczasowiczów i zaskakiwać ich ofertą, rolnicy pozyskują unijne fundusze, między innymi dopłaty na działalność pozarolniczą czy na prowadzenie mikroprzedsiębiorstwa. Chętnych, ubiegających się o fundusze na ten cel, zgłasza się ostatnimi czasy do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa więcej niż jest środków.

Jednak mimo to liczba turystów chcących spędzić urlop na wsi spada. Coraz częściej do gospodarstw przyjeżdżają grupy znajomych czy pracownicy firm w ramach integracji tylko na weekendowe wypady. Na dłuższy wypoczynek poza miastem decydują się najczęściej rodziny z dziećmi. Ale również nie w takim stopniu, jak dawniej.

Wypoczynek na wsi kosztuje teraz tyle, co wypad nad morze czy w góry, więc wyjeżdżamy z rodzinką w tym roku do Łeby – przyznaje Alina Kruk z Włocławka.

Kujawy i Pomorze mają turystyczny potencjał i są atrakcyjnym regionem mającym wiele do zaoferowania. Ale od 2007 roku liczba wczasowiczów w tym województwie w stosunku do ogólnej liczby turystów spadła o 3,5 proc. W skali kraju to znaczny spadek. Eksperci szukają przyczyn zjawiska, jednym z nich jest brak współpracy między rolnikami, bo to ona właśnie warunkuje rozwój produktu turystycznego.

\"\"Trzeba działać w zrzeszeniach, stowarzyszeniach czy współpracować z Polską Federacją Turystyki Wiejskiej. W pojedynkę trudniej się przebić, promować, zdobywać fundusze na rozwój, podejmować się nowych wyzwań. A poza tym jest drożej – tłumaczy na bazie doświadczeń Aleksandra Pudełko ze Stowarzyszenia Pojezierza Brodnickiego.

Główna przyczyna spadku zainteresowania wypoczynkiem pod gruszą jest jednak inna – to już nie jest sposób na najtańsze wakacje.

Turyści są coraz bardziej wymagający, więc właściciele gospodarstw agroturystycznych inwestują. A by inwestycje się zwróciły, ceny usług wzrastają, to oczywiste! – wyjaśnia wiceprezes Polskiej Federacji Turystyki Wiejskiej, Krystyna Drąg.

Gospodarze nie wiedzą więc teraz czy dalej inwestować. A dla wielu agroturystyka to jedyny sposób na zdobycie pozarolniczego źródła dochodu".

Źródło: Maria Sikorska, TVP Bydgoszcz, „Agroregion”, TVP Info, www.tvp.info, fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here