Wszystko o nawożeniu zbóż ozimych

Plonowanie zbóż zależy od wielu czynników, jednak największy wpływ ma prawidłowa agrotechnika, a przede wszystkim nawożenie i zabiegi ograniczające straty wody. Pomimo postępu dokonanego w zakresie hodowli bardzo wydajnych odmian, a także w samej agrotechnice, nawożenie jest nadal najistotniejszym czynnikiem plonotwórczym. Przyjmuje się, że nawożenie przedsiewne decyduje aż w około 40% o plonie zbóż.

Aby wydać wysoki plon, zboża ozime powinny dobrze rozkrzewić się już jesienią (siew w trzeciej dekadzie września). Wschodzące rośliny mają bardzo słaby system korzeniowy, co w połączeniu z obniżającą się temperaturą gleby powoduje, że składniki pokarmowe pobierane są powoli i w niewielkich ilościach. Tymczasem jesienią podczas krzewienia powstają i różnicują się elementy kłosa, czyli już jest "programowany" przyszły plon. Lepsze pobieranie składników umożliwiają dopiero korzenie przybyszowe, które rozwijają się później, w pełni krzewienia. Początkowy rozwój zbóż powinien więc przebiegać w warunkach dobrego ich odżywiania. Prawidłowo nawożone przedsiewnie zboże lepiej i głębiej ukorzenia się jesienią, lepiej zimuje, wiosną szybciej rośnie i w konsekwencji zapewnia lepsze zakrycie powierzchni gleby, co ogranicza parowanie wody i utrudnia rozwój chwastów. Szybciej regenerują się uszkodzenia po zimie oraz wcześniej rozpoczyna się wiosenna wegetacja, a dzięki jej wydłużeniu plonowanie jest stabilniejsze.

Wczesną wiosną, kiedy jest jeszcze zimno, pobieranie składników pokarmowych przez rośliny jest powolne, a później często ograniczane jest przez niedobory wody. Okres intensywnego pobierania składników pokarmowych z gleby jest więc bardzo krótki. Dlatego stosowanie fosforu i potasu pogłównie, bez wymieszania z głębszą warstwą gleby, jest mniej efektywne; nawozy te będą bardziej wykorzystane dopiero przez roślinę następczą. Badania wykazują, że stosowanie nawozów fosforowych i potasowych tylko pogłównie wiosną, zwłaszcza na glebach ubogich w te składniki, powoduje powierzchniowe ukorzenianie się zbóż. Korzenie te szybko zamierają w miarę przesychania gleby, co prowadzi do uzyskania niższych plonów i większych wahań w poziomie plonowania. System korzeniowy zbóż rozwija się tylko do fazy kłoszenia.

Natomiast jesienne nawożenie zbóż azotem wymaga ostrożności. Na bardzo dobrych stanowiskach (po motylkowatych, okopowych na oborniku, rzepaku lub zbożach nawożonych azotem powyżej 100 kg N/ha) z reguły nie ma potrzeby wysiewania nawozów azotowych jesienią. Zaleca się wówczas nawozy wieloskładnikowe, z niewielką domieszką azotu. Jeżeli jednak zboże ozime ma być uprawiane po przyoraniu słomy zbożowej lub rzepakowej, nawożenie azotowe jest konieczne. Azot trzeba wówczas zastosować jak najwcześniej (najlepiej przed przyoraniem słomy), w ilości 6-8 kg na każdą tonę słomy, czyli 30-60 kg/ha. Zapewnia to prawidłowy, szybki rozkład słomy i dobrą akumulację próchnicy. Na przeciętnych stanowiskach należy stosować do 30 kg N/ha, wraz z nawozami wieloskładnikowymi.

Podstawową dawkę azotu wysiewa się dwu-trzykrotnie wiosną, zaczynając od chwili ruszenia wegetacji zbóż ozimych.

Najlepsze efekty daje zbilansowane nawożenie wszystkimi składnikami pokarmowymi. Wymaga to uwzględnienia potrzeb pokarmowych roślin, zasobności gleby i przewidywanego plonu. Nawozy wieloskładnikowe najlepiej stosować 10-14 dni przed siewem zbóż i wymieszać z glebą na głębokość 10-20 cm. Skład chemiczny oferowanych na rynku nawozów powoduje dobre ukorzenienie zbóż i prawidłowy rozwój roślin od okresu powschodowego, zwiększa ich odporność, wpływa na wysokość plonu i poprawia jego wartość biologiczną.

Hanna Kosmecka
KPODR Minikowo, Oddział w Przysieku, PZDR w Grudziądzu

Źródło: Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, www.kpodr.pl, fot. sxc.hu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here