Ziemia rolna przejmowana poza rolnictwem. Izby chcą zmian prawa

Ziemia coraz częściej zmienia właściciela nie na polu, lecz w sali licytacyjnej. I coraz częściej nie trafia do rolników. Samorząd rolniczy alarmuje, że sprzedaż gruntów rolnych przez komorników zaczyna sprzyjać spekulacji, a nie produkcji rolnej. Sprawa nabiera znaczenia w czasie, gdy wiele gospodarstw zmaga się z utratą płynności finansowej, a liczba egzekucji nie maleje.

Ziemia rolna przejmowana poza rolnictwem. Izby chcą zmian prawa

Ziemia spod młotka trafia poza rolnictwo

Podlaska Izba Rolnicza zwraca uwagę na niepokojący trend: grunty rolne sprzedawane w drodze licytacji komorniczej coraz częściej kupują osoby niebędące rolnikami indywidualnymi. Po formalnym zakończeniu postępowania ziemia ta bywa natychmiast wydzierżawiana rolnikom.

W praktyce oznacza to, że rolnik traci ziemię, a następnie musi ją użytkować jako dzierżawca, często na warunkach dyktowanych przez nowego właściciela. Zdaniem izb rolniczych taki model stoi w sprzeczności z ideą ochrony gruntów rolnych i gospodarstw rodzinnych.

Gdzie zawodzi system?

Samorząd rolniczy wskazuje, że problemem jest nie tylko trudna sytuacja finansowa gospodarstw, ale również luki w obowiązujących przepisach. Kluczowe znaczenie ma tu ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego.

Zgodnie z jej zapisami nabywca ziemi rolnej powinien:

  • prowadzić gospodarstwo rolne przez co najmniej 5 lat,
  • nie zbywać ani nie wydzierżawiać gruntów w tym okresie,
  • w przypadku osoby fizycznej – prowadzić gospodarstwo osobiście.

Jednak te zasady nie obowiązują w przypadku sprzedaży gruntów w toku postępowania egzekucyjnego lub upadłościowego. To właśnie ten wyjątek umożliwia zakup ziemi przez podmioty nieprowadzące działalności rolniczej i jej późniejszą dzierżawę.

Postulat: obowiązkowy pierwokup KOWR

Podlaska Izba Rolnicza wystąpiła do Krajowej Rady Izb Rolniczych z wnioskiem o podjęcie działań legislacyjnych. Główny postulat dotyczy wprowadzenia obowiązku korzystania przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa z prawa pierwokupu, gdy:

  • ziemia rolna sprzedawana jest przez komornika,
  • nabywcą jest osoba niebędąca rolnikiem indywidualnym,
  • cena nabycia jest rażąco niższa od wartości rynkowej.

Zdaniem PIR takie rozwiązanie:

  • ograniczyłoby wykup spekulacyjny,
  • zahamowałoby sprzedaż gruntów po zaniżonych cenach,
  • zwiększyłoby szanse, że ziemia wróci do produkcji rolnej.

„Kapitał wygrywa z gospodarstwem”

Rolniczy samorząd podkreśla, że lokalni rolnicy nie są w stanie konkurować finansowo z inwestorami, którzy traktują ziemię wyłącznie jako lokatę kapitału. W efekcie grunty rolne trafiają do osób dysponujących środkami finansowymi, a nie do tych, którzy chcą je realnie uprawiać.

Dodatkowym problemem – według izb – jest fakt, że komornicy nie zawsze przekazują KOWR pełną informację o sprzedaży ziemi osobom spoza rolnictwa, co w praktyce ogranicza możliwość reakcji państwa.

Lubelska Izba: pierwsza licytacja tylko dla rolników

Podobne stanowisko prezentuje Lubelska Izba Rolnicza, która proponuje jeszcze dalej idące zmiany. Jej zdaniem:

  • pierwsza licytacja gruntów rolnych powinna być dostępna wyłącznie dla rolników indywidualnych, najlepiej z danej gminy lub gmin sąsiednich,
  • dopiero brak zainteresowania wśród rolników otwierałby drogę do drugiej licytacji – bez ograniczeń,
  • cena wywoławcza w drugiej licytacji nie powinna być niższa niż w pierwszej.

Taki mechanizm miałby realnie zwiększyć szanse gospodarstw rodzinnych na zakup ziemi i ograniczyć presję spekulacyjną.

Stawka: struktura agrarna i bezpieczeństwo żywnościowe

Wystąpienia izb rolniczych pokazują, że sprawa nie dotyczy pojedynczych transakcji, lecz długofalowego kształtu polskiego rolnictwa. Ziemia rolna to nie tylko majątek – to podstawowy czynnik produkcji i fundament bezpieczeństwa żywnościowego.

Rolnicy jasno wskazują, że nie chcą konkurować o ziemię z kapitałem inwestycyjnym, który nie ma związku z produkcją rolną. Ich zdaniem grunty sprzedawane przez komorników powinny w pierwszej kolejności trafiać do gospodarstw, a nie na rynek spekulacyjny.

Teraz piłka jest po stronie ustawodawcy. Bez zmian przepisów licytacje komornicze mogą coraz częściej oznaczać trwałe wypychanie rolników z rynku ziemi, nawet we własnym regionie.

Advertisement

Advertisement

Advertisement

Małgorzata Kulma
Małgorzata Kulmahttps://agronews.com.pl
Redaktor portalu agronews.com.pl. Email: m.kulma@agronews.com.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj