Gazeta Agronews Nr 61

Pszenica ozima potrzebuje precyzji. Nawożenie trzeba zacząć od gleby, nie od rozsiewacza Wysoki plon pszenicy ozimej nie zależy wyłącznie od wielkości dawki nawozu. Znacznie ważniejsze jest to, czy składniki pokarmowe trafią do roślin w odpowiednim ter- minie, właściwej formie i proporcji. Nawet duże nakłady nie przyniosą oczekiwanego efektu, jeżeli gleba ma nie- uregulowane pH, niski poziom fosforu i potasu albo ogra- niczoną dostępność magnezu i siarki. PRODUKCJA ROŚLINNA NUMER 61 4. AgroNews .com.pl D atego program nawożenia powinien rozpoczynać się od analizy stanowiska, zakładanego plonu i kondycji plantacji. Dopiero później można ustalać dawki azotu, fosforu, potasu oraz składników drugoplanowych. Najpierw cel plonowania i zasobność gleby Pszenica ozima należy do zbóż wymagających. Naj- lepiej rozwija się na glebach o dobrej strukturze, uregulowanym odczynie i co najmniej średniej za- sobności w fosfor, potas oraz magnez. Optymalny odczyn dla tej uprawy mieści się zazwy- czaj w przedziale pH 6,0–6,5 . Przy zbyt kwaśnej gle- bie ograniczone jest pobieranie wielu składników, słabiej rozwija się system korzeniowy, a część nawo- zów zostaje wykorzystana mniej efektywnie. Podstawą ustalania nawożenia powinny być: • aktualna analiza gleby, • zakładany plon, • rodzaj przedplonu, • ilość resztek pożniwnych, • nawożenie organiczne, • termin siewu, • kondycja łanu, • przebieg pogody. Nawożenie „na pamięć” zwiększa ryzyko zarówno niedoboru, jak i przenawożenia. Jesienią buduje się fundament przyszłego plonu Jesienne nawożenie pszenicy nie powinno być trak- towane jako zabieg drugorzędny. To właśnie przed siewem trzeba zabezpieczyć rośliny przede wszyst- kim w fosfor i potas, a zależnie od stanowiska także w magnez, siarkę i wapń. Fosfor wspiera rozwój systemu korzeniowego, po- prawia krzewienie i zwiększa odporność roślin na niekorzystne warunki. Ponieważ słabo przemieszcza się w glebie, powinien zostać dobrze wymieszany z warstwą uprawną. Najlepiej zastosować go około 10–14 dni przed siewem. Potas odpowiada między innymi za gospodarkę wodną, jędrność tkanek i odporność na stres. Na glebach cięższych całą dawkę można podać jesienią. Na stanowiskach lekkich bardziej racjonalne jest po- dzielenie nawożenia: około połowy lub dwóch trzecich dawki jesienią, a pozostałą część wczesną wiosną. Azot jesienią nie zawsze jest potrzebny Nie każda plantacja wymaga jesiennego nawożenia azo- tem. Wwielu przypadkach jego stosowanie jest zbędne, a czasem może prowadzić do nadmiernego rozwoju ro- ślin przed zimą. Jesienna dawka azotu może być uzasadniona: • po zbożach, zwłaszcza uprawianych kolejny rok, • po przyoraniu dużej ilości słomy bez dodatku azotu, • przy opóźnionym siewie, • na stanowiskach o słabej strukturze, • przy chłodnej i wilgotnej jesieni, • po przedplonach pozostawiających mało azotu. Z kolei po roślinach bobowatych, oborniku, gnojowicy albo na zasobnym stanowisku azot jesienią często nie jest konieczny. Jeżeli jego zastosowanie jest uza- sadnione, zazwyczaj wystarcza 20– 30 kg N/ha, najlepiej podanych w nawozie wieloskładnikowym. Azot wiosną decyduje o obsadzie kłosów i jakości ziarna Wiosną pszenica szybko zwiększa zapotrzebowanie na azot. Pierwiastek ten odpowiada za wzrost biomasy, liczbę źdźbeł, wielkość kłosa, liczbę ziaren oraz zawar- tość białka. Najczęściej nawożenie azotowe dzieli się na trzy dawki. Pierwsza dawka – N1 N1 podaje się w momencie ruszenia wegetacji. Jej zada- niem jest odbudowanie łanu po zimie i wsparcie krze- wienia. Dawka zwykle mieści się w przedziale 30–80 kg N/ha. Na plantacjach słabych i przerzedzonych powinna dzia- łać szybko, dlatego korzystne są nawozy zawierające formę azotanową. Na łanach dobrze rozwiniętych moż- na większy udział oprzeć na formie amonowej lub ami- dowej. Jesienne nawożenie pszenicy nie powinno być traktowane jako zabieg drugorzędny. PRODUKCJA ROŚLINNA AgroNews .com.pl 5. NUMER 61

RkJQdWJsaXNoZXIy MTMwNTg=