Mercosur na ostatniej prostej, a Włochy zmieniają kurs

Rzym wykonuje polityczny zwrot w sprawie Mercosur. Włochy mają być gotowe poprzeć porozumienie handlowe, które z punktu widzenia Polski i jej rolnictwa niesie poważne zagrożenia.

Mercosur na ostatniej prostej, a Włochy zmieniają kurs. Fot.: https://x.com/GiorgiaMeloni

Zgodnie z doniesieniami, w piątek przedstawiciele państw UE na szczeblu ambasadorów mają przeprowadzić głosowanie, które może otworzyć formalną drogę do podpisania umowy. Jeśli procedura zakończy się powodzeniem, oficjalne podpisanie porozumienia planowane jest na 12 stycznia w Paragwaju.

Wcześniej, w środę, do tematu wrócą ministrowie rolnictwa państw UE, którzy mają omówić skutki umowy dla unijnego sektora rolnego. Komisja Europejska nie ukrywa, że rozmowy są zaawansowane. Jej rzeczniczka Paula Pinho sygnalizowała ostatnio, że proces zmierza ku finałowi.

Włochy zmieniają kurs, Polska zostaje na froncie sprzeciwu

Dotąd wśród kluczowych państw sceptycznych wobec Mercosur znajdowały się m.in. Polska i Francja. Zablokowanie umowy wymaga jednak tzw. mniejszości blokującej, czyli sprzeciwu co najmniej czterech krajów.

Zmiana stanowiska Włoch znacząco osłabia ten scenariusz. Premier rządu Giorgia Meloni odmówiła komentarza w sprawie doniesień Bloomberga, ale sama informacja wystarczyła, by w środowiskach rolniczych w Europie zapaliła się czerwona lampka.

Dla Polski oznacza to, że zbudowanie skutecznej koalicji blokującej staje się coraz trudniejsze.

Co naprawdę kryje się w umowie UE–Mercosur?

Porozumienie między UE a państwami Mercosur – Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem – negocjowane jest od ponad 25 lat. Jego głównym założeniem jest liberalizacja handlu.

Dla rolnictwa oznacza to:

  • preferencyjne kontyngenty i obniżone cła na wołowinę, drób, cukier, etanol i część nabiału,
  • znacznie łatwiejszy dostęp produktów z Ameryki Południowej do rynku UE.

W zamian kraje Mercosur otwierają swoje rynki na europejski przemysł, w tym sektor motoryzacyjny i chemiczny.

Dlaczego rolnicy w Polsce biją na alarm?

Problemem – podnoszonym od miesięcy przez organizacje rolnicze – jest nierówność warunków konkurencji. Produkcja rolna w krajach Ameryki Południowej:

  • nie podlega tak restrykcyjnym normom środowiskowym,
  • korzysta z tańszej pracy i środków produkcji,
  • często opiera się na standardach, które w UE są zakazane.

Dla polskich gospodarstw oznacza to presję cenową, spadek opłacalności i ryzyko wypychania lokalnej produkcji z rynku. To właśnie dlatego w ostatnich miesiącach przez Polskę i inne kraje UE przetaczały się protesty rolników, a Mercosur stał się jednym z głównych symboli sprzeciwu wobec unijnej polityki handlowej.

Gra toczy się o coś więcej niż handel

Zmiana stanowiska Włoch pokazuje, że umowa Mercosur coraz wyraźniej staje się elementem geopolitycznej gry, a nie tylko debaty o rolnictwie. Dla części państw to szansa na wzmocnienie eksportu przemysłowego, dla innych – zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego i stabilności wsi.

Dla polskich rolników nadchodzące dni mogą okazać się kluczowe. Jeśli Mercosur przejdzie, skutki tej decyzji będą odczuwalne przez lata – nie tylko w statystykach handlowych, ale przede wszystkim w portfelach gospodarstw.

Agata Molenda
Agata Molendahttps://agronews.com.pl
Redaktor portalu agronews.com.pl. Email: a.molenda@agronews.com.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj
Verified by ExactMetrics