Rosnące zagrożenia epizootyczne, nowe ogniska chorób i ogromne koszty dla hodowców – to powody, dla których rząd reaguje. Na początku 2026 roku zapadły kluczowe decyzje dotyczące bezpieczeństwa produkcji zwierzęcej w Polsce.

Minister zwołuje pilne spotkanie. Stawką są gospodarstwa
2 stycznia 2026 r. Stefan Krajewski zwołał spotkanie poświęcone aktualnej sytuacji epizootycznej w kraju. Celem było nie tylko podsumowanie zagrożeń, ale przede wszystkim skoordynowanie realnych działań w terenie, które mają powstrzymać rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych zwierząt i ograniczyć straty ponoszone przez rolników.
– Musimy działać szybko i zdecydowanie, ale też z myślą o hodowcach, którzy często zostają sami z konsekwencjami epizootii – podkreślił minister.
Na stole znalazły się trzy główne zagrożenia: Afrykański Pomór Świń (ASF), choroba niebieskiego języka (BTV) oraz wysoce zjadliwa grypa ptaków.
ASF – 12 lat choroby i miliardy strat
Afrykański Pomór Świń od ponad dekady pozostaje największym problemem sektora trzody chlewnej w Polsce. W samym 2025 roku:
- potwierdzono 18 ognisk ASF u świń,
- wykryto aż 2 832 ogniska u dzików.
Szczególne zaniepokojenie wzbudziły nowe przypadki w powiecie piotrkowskim (woj. łódzkie) – regionie uznawanym za serce krajowej produkcji trzody. Tak zwanym „przypadkiem zero” były szczątki dzika, celowo podrzucone na terenie gminy Rozprza. Sprawę badają ABW, Policja i Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim.
W odpowiedzi:
- przygotowywane jest wznowienie odstrzału sanitarnego,
- wprowadzane są bariery zapachowe i fizyczne,
- Komisja Europejska wyznaczyła strefę objętą zakażeniem obowiązującą do 10 marca 2026 r.
– Wystąpiliśmy do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o pilne wsparcie i wykonanie trwałego ogrodzenia w powiecie piotrkowskim. Bez tego walka z ASF będzie nieskuteczna – zaznaczył minister.
ASF w liczbach: dramatyczny bilans
Z analiz Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wynika, że w latach 2014–2024:
- stwierdzono 576 ognisk ASF w hodowlach,
- wybito 209 360 świń,
- bezpośrednie straty z tytułu uboju przekroczyły 106 mln zł,
- całkowite straty rolników (bioasekuracja, niskie ceny skupu, utracone dochody) sięgnęły 8,5–9,8 mld zł.
To dane, które pokazują, że ASF to nie tylko choroba – to długofalowy kryzys ekonomiczny wsi.
Choroba niebieskiego języka. Europa w tysiącach przypadków
Drugim tematem spotkania była choroba niebieskiego języka (BTV), która coraz szybciej rozprzestrzenia się w Europie. Skala zagrożenia robi wrażenie:
- Niderlandy – 8 954 przypadki,
- Francja – 3 426,
- Włochy – 3 360,
- Szwajcaria – 5 715,
- Niemcy – 1 349.
W Polsce w 2025 roku potwierdzono 83 przypadki.
Choć choroba nie zagraża ludziom, powoduje poważne straty produkcyjne u bydła, owiec i kóz. Przenoszona jest przez owady z rodzaju Culicoides, co znacznie utrudnia jej zwalczanie.
– Kupujcie zwierzęta tylko ze sprawdzonych źródeł i z pełną dokumentacją. To dziś jeden z najważniejszych elementów ochrony stad – apelował minister.
Grypa ptaków. Zima to czas najwyższego ryzyka
Podczas spotkania przypomniano również, że okres zimowy sprzyja występowaniu wysoce zjadliwej grypy ptaków. Inspekcja Weterynaryjna pozostaje w stałym kontakcie z resortem rolnictwa, monitorując sytuację i reagując na każde nowe ognisko.
Dla producentów drobiu oznacza to jedno: bioasekuracja nie jest formalnością, lecz warunkiem przetrwania gospodarstwa.
Jedno przesłanie dla rolników: czujność i współpraca
Spotkanie jasno pokazało, że 2026 rok zaczyna się pod znakiem wysokiego ryzyka epizootycznego. Państwo zapowiada działania, ale skuteczność walki z chorobami zależy również od codziennych decyzji podejmowanych w gospodarstwach.
Zgłaszanie podejrzeń, przestrzeganie zasad bioasekuracji i ostrożność w obrocie zwierzętami – to dziś najważniejsze narzędzia w rękach hodowców. Bez nich nawet najlepsze decyzje z Warszawy nie zatrzymają wirusów w terenie.





