Chwila nieuwagi mogła zakończyć się dramatem. Tym razem jednak zadziałała czujność mieszkańca i szybka reakcja policji. Z ruchu drogowego wyeliminowany został nietrzeźwy kierujący ciągnikiem rolniczym, który stanowił realne zagrożenie dla innych uczestników drogi.

Zgłoszenie, które mogło uratować życie
Dyżurny komisariatu w Nowogardzie otrzymał zgłoszenie o ciągniku poruszającym się w sposób wskazujący, że kierowca może być pod wpływem alkoholu. Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Zgłaszający nie poprzestał na telefonie – zdecydowanie i odpowiedzialnie uniemożliwił dalszą jazdę kierującemu, czekając na przyjazd funkcjonariuszy.
Blisko 3 promile alkoholu
Za kierownicą siedział mężczyzna, od którego policjanci od razu wyczuli silną woń alkoholu. Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości: 1,39 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada blisko 3 promilom alkoholu we krwi. To poziom skrajnie niebezpieczny – zwłaszcza przy prowadzeniu ciężkiego sprzętu rolniczego na drodze publicznej.
Zakaz, brak rejestracji i brak OC
Na tym lista naruszeń się nie kończyła. Kierujący miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Co więcej, ciągnik nie był zarejestrowany, nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC ani numeru VIN. Te same nieprawidłowości dotyczyły również przyczepy. W praktyce oznacza to całkowite lekceważenie prawa i bezpieczeństwa.
Obywatelska postawa na wagę złota
Zatrzymanie było możliwe dzięki odpowiedzialnej reakcji świadka, który nie pozostał obojętny. Takie zachowanie zasługuje na szczególne uznanie – brak reakcji mógłby doprowadzić do tragedii, zwłaszcza że ciągnik poruszał się po drodze publicznej.
Policja: zero tolerancji
Interwencję przeprowadzili funkcjonariusze Komenda Powiatowa Policji w Nowogardzie, którzy przypominają, że jazda pod wpływem alkoholu – także ciągnikiem rolniczym – to poważne przestępstwo. Policja konsekwentnie zapowiada brak pobłażania dla takich zachowań.
Ten przypadek to jasny sygnał dla wszystkich: alkohol, zakazy i niesprawne pojazdy nie mają miejsca na drodze. Reagujmy – bo jedna decyzja może uratować czyjeś życie.





