Rolnik, który wylał gnojowicę przed domem Krajewskiego pozostaje za kratami. Sąd podtrzymał areszt

Sprawa, która zaczęła się od symbolicznego protestu przeciwko umowie UE–Mercosur, przerodziła się w poważny spór o granice obywatelskiego sprzeciwu i reakcję państwa. Sąd Okręgowy w Łomży utrzymał w mocy decyzję o tymczasowym areszcie dla 35-letniego rolnika, który rozlał gnojowicę w pobliżu domu ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.

Informację przekazała w mediach społecznościowych mecenas Magdalena Majkowska, pełnomocniczka oskarżonego. Jak podkreśla, decyzja sądu ma charakter represyjny i stanowi przykład pokazu siły wobec protestującego obywatela.

Incydent po protestach przeciwko umowie UE–Mercosur

Do zdarzenia doszło 9 stycznia, w okresie nasilających się protestów rolników przeciwko porozumieniu handlowemu Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Rolnicy alarmują, że umowa doprowadzi do napływu taniej żywności produkowanej poza europejskimi standardami i uderzy w krajową produkcję.

Według ustaleń prokuratury 35-letni mężczyzna przyjechał pod posesję ministra i rozlał około 500 litrów substancji w kolorze brunatno-zielonym, określanej jako gnojowica. Następnie odjechał, by po chwili wrócić na miejsce.

W trakcie drugiego przyjazdu miał rozmawiać z żoną ministra.

Zarzuty: groźby i ryzyko eskalacji

Śledczy twierdzą, że w czasie rozmowy rolnik kierował pod adresem kobiety groźby karalne, nawiązując do działalności politycznej jej męża. Prokuratura uznała, że istnieje realna obawa popełnienia kolejnych czynów, w tym przestępstw przeciwko zdrowiu lub życiu.

Na tej podstawie sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na dwa miesiące – najsurowszego środka zapobiegawczego.

Sąd Okręgowy w Łomży podtrzymał teraz to postanowienie.

Obrona: areszt jako narzędzie zastraszania

Z decyzją nie zgadza się pełnomocniczka rolnika, mecenas Magdalena Majkowska. Jej zdaniem zastosowanie aresztu w tej sprawie:

  • wykracza poza standardowe środki prawne,
  • ma charakter odstraszający wobec protestujących rolników,
  • narusza zasadę proporcjonalności.

– To pokaz siły państwa wobec obywatela, który ośmielił się zaprotestować. Tymczasowy areszt jest środkiem zarezerwowanym dla najpoważniejszych spraw, a tutaj użyto go jako formy represji – podkreśla prawniczka.

Złożyła już zażalenie na wcześniejszą decyzję sądu, jednak bez skutku.

Granica między protestem a odpowiedzialnością karną

Sprawa wywołuje coraz większe emocje w środowisku rolniczym. Dla części rolników incydent jest symbolem desperacji i narastającej frustracji wobec decyzji politycznych dotyczących handlu międzynarodowego.

Inni zwracają uwagę, że forma protestu była kontrowersyjna i mogła przekroczyć granice prawa.

Jednocześnie wielu komentatorów podnosi pytanie, czy reakcja organów ścigania nie jest zbyt surowa w porównaniu do innych spraw o podobnym charakterze.

Protesty rolników narastają

Areszt rolnika wpisuje się w szerszy kontekst narastających napięć wokół umowy UE–Mercosur. W ostatnich tygodniach w całej Polsce odbywały się blokady dróg, manifestacje w miastach wojewódzkich oraz protesty w Warszawie.

Rolnicy obawiają się:

– spadku cen skupu
– nierównej konkurencji z krajami spoza UE
– likwidacji tysięcy gospodarstw rodzinnych

Dla wielu z nich decyzje polityczne zapadające w Brukseli i Warszawie oznaczają realne zagrożenie bytu.

Sprawa będzie miała dalszy ciąg

Obrona zapowiada kolejne kroki prawne i podnoszenie argumentów o nieproporcjonalności zastosowanego środka zapobiegawczego.

Tymczasem 35-letni rolnik pozostaje w areszcie, a jego sprawa stała się jednym z najbardziej komentowanych przykładów konsekwencji protestów przeciwko umowie UE–Mercosur.

Czy będzie to punkt zwrotny w relacjach państwa z protestującymi rolnikami – pokażą najbliższe tygodnie.

Advertisement

Advertisement

Agata Molenda
Agata Molendahttps://agronews.com.pl
Redaktor portalu agronews.com.pl. Email: a.molenda@agronews.com.pl

Zostaw komentarz

  1. Tak najlepiej, Biednego rolnika bez zaplecza prawnego trzeba zgnoić by siać postrach wśród innych żeby czasem nie próbowali podnieść głowę wyżej niż system pozwala morał idzie z tego taki w Polsce trzeba kraść miliony, robić straty miliardowe, a wtedy nic ci nie grozi. Ludzie obudźcie się, otwórzcie oczy zanim wam zaciągną przysłowiową pętlę na szyji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj
Verified by ExactMetrics