Nie las, nie odludzie, lecz zabudowa jednorodzinna. Wilk pojawił się w bezpośrednim sąsiedztwie domów w Kębłowie i okolicznych miejscowościach w powiecie wolsztyńskim. Informację potwierdzają lokalni strażacy ochotnicy, którzy wystosowali pilny apel do mieszkańców.

Zwierzę nagrane przez monitoring
Jak informuje OSP w Kębłowie, obecność wilka była obserwowana w kilku punktach miejscowości. Zwierzę widziano m.in. na ulicy Leśnej, a w miniony weekend zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu przy jednej z posesji na ulicy Stradyńskiej.
To już nie pojedyncze zgłoszenie ani plotka – mamy do czynienia z realnym potwierdzeniem obecności drapieżnika na terenach zamieszkałych.
Strażacy apelują: zachowajcie ostrożność
Ochotnicza Straż Pożarna zwraca się do mieszkańców z jasnym komunikatem: należy zachować szczególną ostrożność i zabezpieczyć swoje otoczenie.
W apelu pojawiają się konkretne zalecenia:
- zabezpieczenie zwierząt domowych i gospodarskich,
- unikanie samotnych spacerów po zmroku, zwłaszcza w pobliżu lasów i pól,
- przekazywanie informacji osobom starszym i tym, którzy nie korzystają z internetu.
– Dbajmy wspólnie o bezpieczeństwo nasze i naszych bliskich – podkreślają strażacy.
Czy wilk jest zagrożeniem dla ludzi?
Eksperci uspokajają, że wilki z natury unikają kontaktu z człowiekiem. Jak podkreślają leśnicy, przypadki ataków są skrajnie rzadkie i zwykle dotyczą sytuacji wyjątkowych – np. gdy zwierzę jest ranne, chore lub zostanie zaskoczone z bliskiej odległości.
Jednocześnie zaznaczają, że to wciąż dzikie drapieżniki, a ich pojawienie się w pobliżu zabudowań zawsze wymaga ostrożności i rozwagi.
Wilki pod ścisłą ochroną
W Polsce wilki są objęte ścisłą ochroną gatunkową, co oznacza zakaz ich płoszenia, chwytania czy zabijania. Każde nietypowe zachowanie zwierzęcia lub sytuacje stwarzające zagrożenie należy zgłaszać odpowiednim służbom – leśnikom lub samorządom.
Coraz częstsze spotkania
Pojawienie się wilka w Kębłowie wpisuje się w szerszy trend coraz częstszych obserwacji drapieżników w pobliżu siedzib ludzkich. To efekt odbudowy populacji, zmieniających się warunków środowiskowych oraz presji na naturalne siedliska.
Dla mieszkańców regionu to sygnał ostrzegawczy: wilk nie jest już tylko symbolem dzikiej puszczy, ale realnym sąsiadem, z którym trzeba nauczyć się żyć ostrożnie i odpowiedzialnie.








I teraz czekamy aż nastąpi pierwszy atak na człowieka i nie daj Bóg ktoś zginie. To może jakiś tempy lep się domyślić że czas zrobić porządek. Jest ich za dużo gdyż nie mają naturalnego wroga i mnożą się na potęgę od lat. A będzie jeszcze gorzej gdyż stają się coraz bardziej odważne i poszerzają swój teren. To już kwestia czasu krótkiego czasu że ktoś ucierpi lub zginie. Ale jak zwykle najmądrzejsi nie poniosą żadnej odpowiedzialności. Przykre to ale no wlasnie
Wilków w Polsce jest 2000 a ludzi 38 milionów, to kto tu się mnoży na potęgę. Kto jest też gorszym drapieżnikiem, bo nie dość, że zabija to jeszcze marnuje te żywność.