500 zł do ha to żadna pomoc! Kołodziejczak wyliczył realne straty rolników

18 marca premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że państwo dopłaci rolnikom 500 zł do hektara gruntów rolnych i 250 zł do łąk i pastwisk. Niestety według wyliczeń rolników jest to kropla w morzu potrzeb i w żaden sposób nie zrekompensuje poniesionych przez rolników kosztów nawożenia.

500 zł do ha to żadna pomoc! Kołodziejczak wyliczył realne straty rolników
500 zł do ha to żadna pomoc! Kołodziejczak wyliczył realne straty rolników

Zielone światło na pomoc musi dać KE

Rząd skapitulował w walce o normalne ceny żywności i pomoc rolnikom. Zwracamy uwagę na to, że nie jest to pomoc. To na razie niepewny pomysł. Polski rząd zwrócił się do Komisji Europejskiej o to, by Polscy rolnicy dostali dopłaty do nawozów. Taka pomoc, jaką zaproponowali, niestety, nic nie zmieni – podkreśla Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii.

„AGROunia od miesięcy daje na tacy rozwiązania ws. cen nawozów. Dziś rząd mówi: kupujcie nawozy, zwrócimy wam różnice(może kiedyś). ALE wtedy gdy KE się zgodzi. ALE nie całą różnicę. Rolnicy nie mają z czego brać kredytów i wpadać w spiralę zadłużenia!
Potrzeba gwarancji na już!” – apelują rolnicy!

Rolnicy nie mają pieniędzy, nasze kieszenie są wyczyszczone i teraz premier obiecuje, że dostaniemy pieniądze jeżeli Unia Europejska się zgodzi. A jeżeli się nie zgodzi?”– pyta Michał Kołodziejczak, lider AGROunii, który od miesięcy przedstawia rozwiązania ws. wysokich cen nawozów. AGROunia organizowała wiele wydarzeń w tej sprawie: pisała dokumenty do rządzących oraz opozycji, organizowała protesty i happeningi. Blokowano też pociągi, które wywoziły nasz nawóz za granicę. Dziś, niestety proponowana pomoc jest niepewna, spóźniona i zbyt mała.

Cena nawozów wzrosła nawet o 500 procent

„Ja tutaj widzę bardzo duży szwindel. Nasi politycy bawią się w pomaganie. My tej pomocy nie czujemy i nie odczujemy. To będzie prowadziło do pogłębiania spirali zadłużenia wśród rolników. A 500 zł do hektara stanowi na teraz wielką zagadkę. Cena nawozów wzrosła nawet o 500 procent. Niektóre nawozy są dziś nie do kupienia, bo zakłady wstrzymały produkcję. Niestety nasze państwo wstało i powiedziało: nie jesteśmy w stanie pomagać rolnikom, będziemy odpowiedzialni za horrendalnie wysokie ceny żywności.” – mówi Michał Kołodziejczak.

Kołodziejczak stanął na swoim polu i powiedział: „musiałem wydać 14 tysięcy więcej na nawóz niż rok temu, a z ewentualnej pomocy mam dostać 2,5 tysiąca. To nie są różnice, które będą rekompensowały nam ceny żywności.”

Zrobił następujące wyliczenia:

Na 5 ha jest posiana pszenica jara.
Rok temu, by zasilić to pole nawozem wydaliśmy: 7 tys. zł
Dziś by zasilić to pole nawozem wydaliśmy: 21 tys. 500 zł
różnica: 14 tys. 500 zł
Rząd obiecuje, że odda (jeśli KE się zgodzi) 2 tys. 500 zł
Rolnik płaci więcej niż rok temu 12 tysięcy złotych.

[PILNE] Morawiecki ogłosił nowe wsparcie dla rolników

„Kolejny raz cała odpowiedzialność spadła na polskich rolników. To my musimy się trzymać, musimy mocno ryzykować, to my musimy się zadłużać, bo dziś wielu rolników bierze kredyty, a nasz rząd mówi, że pomaga.” – komentuje Kołodziejczak.

Premier przyznał, że najbardziej ucierpieli rolnicy i że kryzys z nawozami jest od kilku miesięcy. AGROunia od kilku miesięcy dawała rozwiązania na tacy. Władza nie chciała słuchać.

„Kilka tygodni temu zadzwoniłem do wicepremiera i zaoferowałam pomoc ws. nawozów. Kowalczyk powiedział, że on nie potrzebuje pomocy AGROunii i rzucił słuchawką. Oni myślą, że pozjadali wszystkie rozumy. Pycha kroczy przed upadkiem.” – ujawnił lider AGROunii.

Źródło i fot.: agrounia.pl

Zostaw komentarz

  1. Nie powiedział nieuk, że za tę pszenicę bierze o 17000 zł więcej niż w zeszłym roku. Jak nie potrafi gospodarować i nic mądrego powiedzieć to niech idzie na parobka, a nie pcha się do publicznego koryta…

    • A masz pewność że sprzedaż za 1700 zł? Bo ja nie. Zastawie się żeby posiec, opryskac a na zniwa cena 600 lub 800 zł dla rolnika na skupię. Pośrednik sprzeda na port cołopojazdowe ilości i za to zgarnie 30/40 %.

  2. 500 zł mało – OK. To ile mniej więcej powinna wynosić idelana dopłata? 10000, 20000, 50000, a może milion? Chłopie, jak Ci się coś nie podoba, załóż sobie własną partię i wystartuj w wyborach parlamentarnych w 2023 albo w wyborach prezydenckich w 2025, a nie gadasz głupoty, bo Ty i inni rolnicy nie potraficie gospodarować. Jedyne co umiecie to siać strach i panikę wśród rolników. Dajcie im w spokoju pracować!!!

  3. Kiedy byłem dzieckiem,pomagałem rodzinie w rolnictwie, czasy były ciężkie ale dało się kryzysy przeżyć. Teraz już nie ma prawdziwych rolników którzy dają sobie radę w trudnych i przejściowych sytuacjach, płaczą za każdym razem mimo że dostają rocznie darmowe pieniądze, zwykli ludzie tego nie mają i dają sobie radę. Panie Kołodziejczak niech Pan przestanie płakać lub udawać jaki to Pan jest pokrzywdzony ale z miłą chęcią przeczytam ile rolnik dostaje darmowych pieniędzy rocznie?O tym pan nie krzyczy , 😁miliarderem pan nie zostanie tym bardziej Bankrutem, więc proszę wziąść się do pracy a nie wyciągać pańskich łapek po więcej darmowych funduszy, nazywacie się „AGROunia” zmiecie tą nazwę proszę 😁może na taką „Kołodziejczak Alibaba i Czterystu rolników na Traktorach” to na ten czas bardziej pasuje 😁

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

11,152FaniLubię
4,484ObserwującyObserwuj
3,941ObserwującyObserwuj
7,180SubskrybującySubskrybuj

Polsce nie grozi deficyt zbóż, ale trzeba liczyć się z wysokimi cenami

Napaść Rosji na Ukrainę i blokada czarnomorskich portów spowodowała ogromne ograniczenie możliwości eksportu zbóż tego wielkiego producenta m.in. pszenicy do innych krajów. Problemem jest także...

Obserwuj nas na INSTAGRAMIE