ASF uderzył w kolejnej gminie. Bioasekuracja obejmie całą Polskę?

Nie pomogły ani zaostrzone przepisy bioasekuracji, ani wzmożone kontrole sanitarne, ani zwiększony odstrzał dzików. Główny Lekarz Weterynarii potwierdził właśnie setne (!) ognisko wirusa ASF u trzody chlewnej. Niepokojący jest fakt, że chorobę stwierdzono po raz pierwszy w powiecie augustowskim – w gminie Lipsk. Zainfekowana chlewnia znajduje się co prawda w obszarze ochronnym ASF, ale od najbliższej położonego ogniska ASF dzieli ją ponad 60 km.

\"rolnik,

Walka z wirusem ASF jest bardzo trudna. Póki co w tym pojedynku przegrywają producenci trzody chlewnej. Od czerwca tego  roku w Polsce stwierdzono 77 przypadków wirusa ASF u świń. Łącznie od początku wystąpienia choroby, tj. od 17 lutego 2017 roku, liczba ognisk wynosi 100.

Służby weterynaryjne potwierdziły właśnie przypadek wirusa ASF w gospodarstwie położonym w gminie Lipsk, w powiecie augustowskim, w województwie podlaskim. Tym razem chorobę wykryto w stadzie liczącym 3 świnie. To pierwszy przypadek pomoru na tym terenie. Zainfekowana chlewnia znajduje się co prawda w obszarze ochronnym ASF, ale od najbliższej położonego ogniska ASF dzieli ją ponad 60 km. Być może wirus przywędrował do tego gospodarstwa z Białorusi, gdyż znajduje się ono blisko granicy.

Bioasekuracja potrzebna w całym kraju

Zaniepokojeni producenci trzody chlewnej uważają, że w związku z szybkim rozprzestrzenianiem się pomoru świń, bioasekuracja stad trzody powinna być wprowadzona na terenie całego kraju, a nie tylko w strefach ASF.

– Ostatnie przypadki wskazują jak szybko ASF z dzikiem rozprzestrzenia się po kraju, trafiając do przypadkowych nierzadko niezarejestrowanych hodowli w strefach których żadna bioasekuracja nie jest przestrzegana – wyjaśnia Mariusz Nackowski z SPTCH Podlasie.

Czy obiecana redukcja dzików zostanie wykonana?

Jednym z elementów walki z ASF jest redukcja pogłowia dzików, którą zapowiadają od wielu lat rządzący. Resort rolnictwa obiecał, że do końca listopada populacja dzików będzie zredukowana do 0,1 osobnika na km kwadratowy na wschód od Wisły i 0,5 osobnika na km kwadratowy w pozostałej części kraju.

Producenci trzody chlewnej obawiają się jednak, że ministerstwo nie dotrzyma słowa. Przede wszystkim dlatego, że obecnie odstrzał dzików jest utrudniony. Żerują one teraz na polach kukurydzy, dlatego ciężko je spotkać w lesie.

– Bez likwidacji dzików na terenach ASF nigdy nie zwalczymy pomoru u dzików, a chore dziki będą zarażały kolejne obszary Polski powodując coraz to większe straty – obawia się Mariusz Nackowski.

Kamila Szałaj
Redakcja AgroNews, fot. flickr.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here