Austria zablokuje umowę handlową UE-Mercosur?

Podkomisja ds. Unii Europejskiej w izbie niższej austriackiego parlamentu niemal jednogłośnie rekomendowała rządowi Austrii zawetowanie na poziomie unijnym umowy o utworzeniu strefy wolnego handlu z państwami Wspólnego Rynku Południa (Mercosur), czyli z Argentyną, Brazylią, Urugwajem i Paragwajem.

 Leo Varadkar, Mercosur, wołowina, cukier, Brazylia, Ameryka Południowa, Argentyna, Austria

Umowę handlową z Mercosur wynegocjowano w czerwcu po blisko 20 latach intensywnych rozmów. Negocjacje trwały długo głównie z powodu obaw europejskich rolników, którzy z niepokojem patrzą na potencjalny napływ do Europy produktów rolnych z Ameryki Południowej, a przede wszystkim wołowiny i cukru.

Teraz jednak część państw członkowskich UE podnosi też kwestie związane z pożarami lasów w rejonie Amazonii. Zdaniem wielu władze Brazylii robią zbyt mało by rozwiązać ten problem. Jest bowiem wiele podejrzeń, że pożary związane są z nielegalną wycinką Puszczy Amazońskiej, która ma na celu m.in. uzyskanie nowych terenów rolnych pod uprawy i hodowlę bydła.

Największa strefa wolnego handlu zagrożona?

W krajach należących do Mercosur żyje 240 mln osób, z kolei populacja UE to 512 mln. Dzięki zawartej umowie o handlowej powstanie więc największa strefa wolnego handlu w dziejach świata. Już teraz obie strony są dla siebie bardzo ważnymi partnerami gospodarczymi. Wartość unijnego eksportu do państw Mercosur wyniosła w ubiegłym roku około 45 mld euro, natomiast wartość importu wyniosła w tym samym okresie około 42,5 mld euro.

Dziś towary z obu gospodarek są obłożone bardzo wysokimi cłami. Np. południowoamerykańscy importerzy europejskich samochodów lub odzieży muszą zapłacić aż 35 proc. cła. Cło na części i maszyny rolnicze wynosi od 14 proc. do 20 proc., zaś na wiele produktów spożywczych, np. wino – 27 proc. Umowa handlowa albo cła znosi albo mocno redukuje. Ale nawet mimo tych wysokich ceł towary z UE to aż 20,1 proc. importu w krajach Mercosur. Z drugiej strony to tylko 2,3 proc. całego eksportu z państw członkowskich UE. Jest zatem duży potencjał do wzrostu wymiany handlowej.

W zamian za to UE szerzej otworzy swój rynek na produkty południowoamerykańskie, a przede wszystkim na żywność, co z kolei nie podoba się unijnym rolnikom. Dlatego m.in. wobec wołowiny i cukru obowiązywać będą jedynie bezcłowe kontyngenty. Po ich wyczerpaniu pojawi się konieczność zapłacenia dodatkowych taryf, choć znacznie niższych niż dziś. Negocjacyjne spory dotyczyły m.in. wysokości owych kontyngentów.

Najwięcej obaw budzą jednak teraz kwestie środowiskowe. Amazonię regularnie od ponad dekady trawią letnie pożary. Choć najwięcej (często ponad 125 tys. ognisk ognia rocznie) było ich w latach 2004-2010, to jednak w tym roku liczba pożarów znów niepokojąco wzrosła. W sierpniu zanotowano ich już ponad 80 tys., czyli niemal 2 razy tyle co w ubiegłym roku.

UE wezwała prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro, aby jego administracja zwiększyła wysiłki na rzecz walki z pożarami, które mogą mocno zaszkodzić całemu światu. Po pierwsze pożary emitują do atmosfery wiele gazów cieplarnianych, a po drugie – znikanie Puszczy Amazońskiej, to mniej absorbcji dwutlenku węgla.

Austria przeciw umowie z Mercosurem?

Ostatecznie w austriackich parlamencie zawiązała się ponadpartyjna koalicja przeciwników umowy z Mercosur. Za jej odrzuceniem zagłosowali w podkomisji ds. UE zarówno posłowie Socjaldemokratycznej Partii Austri (SPÖ) jak i liberalnej partii NEOS, którzy już wcześniej byli krytyczni wobec porozumienia z krajami Ameryki Południowej, jak i posłowie konserwatywnej Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP), którzy wcześniej umowę popierali.

Sporym zaskoczeniem było też to, że ostatecznie przeciw umowie zagłosowali też posłowie nacjonalistycznej Austriackiej Partii Wolności (FPÖ). Partia ta dotąd popierała rozwiązania korzystne dla przemysłu i dużego biznesu. Ale nowy lider tego ugrupowania Norbert Hofer stwierdził, że „politycy nie powinni się kłaniać przed przemysłowcami”.

Po głosowaniu triumfował wiceprzewodniczący SPÖ Jörg Leichtfried. „Ta umowa jest zła dla naszego rolnictwa, ale także bardzo szkodliwa dla ochrony klimatu i obrony praw pracowniczych w Ameryce Południowej. Jej odrzucenie to wielki sukces dla konsumentów, środowiska, zwierząt i praw człowieka” – powiedział. Austriackich posłów poparła też centrala związkowa ÖGB oraz pozostający poza Radą Narodową Zieloni-Zielona Alternatywa. „Ta decyzja powinna wyznaczyć cel dla Europy” – mówiła europosłanka tego ugrupowania Monika Vana.

Decyzja parlamentu to poważny problem dla rządu Austrii, który dotąd deklarował poparcie dla umowy z Mercosur. Umowę tę muszą bowiem zatwierdzić i Parlament Europejski, i państwa członkowskie. Ale obecny austriacki rząd nie jest partyjny, tylko technokratyczny. Jego zadaniem jest przygotowanie nowych wyborów, które odbędą się w październiku. Dojdzie do nich ponieważ wcześniej rozpadła się koalicja ÖVP-FPÖ, po tym jak były już lider drugiej z tych partii i jednocześnei były wicekanclerz Heinz-Christian Strache dał się nagrać na Ibizie prowokatorom, którzy nabrali go, że rozmawia z wysłanniczką bliskiego Kremlowi rosyjskiego oligarchy. Strache obiecywał jej korzystną legislację w zamian za pieniądze na kampanię wyborczą.

Austriaccy ministrowie próbowali przekonać posłów do poparcia umowy z Mercosur, ale bezskutecznie. Minister gospodarki Elisabeth Udolf-Strobl przekonywała, że ostatnie kwestie są jeszcze uzgadniane, więc możliwe są jeszcze zmiany w dokumencie, a minister rolnictwa i środowiska Austrii Maria Patek przekonywała, że na wejściu w życie porozumienia skorzystają mocno austriaccy eksporterzy. Ale posłowie nie dali się przekonać ministrom.

Kto jeszcze przeciw umowie?

Tymczasem sprzeciw wobec umowy z Mercosur rośnie też w innych krajach członkowskich UE. Niewdrożeniem umowy grozili już prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Irlandii Leo Varadkar. Obaj wskazywali tu na Brazylię i problemy środowiskowe w tym kraju z pożarami Puszczy Amazońskiej na czele. Irlandzki parlament nawet tę umowę odrzucił, ale akurat ta decyzja nie jest dla rządu w Dublinie wiążąca.

Tymczasem Komisja Europejska przekonuje, że umowa z Mercosur jest zbalansowana i „zyski przeważają nad stratami”. Tego zdania jest m.in. pełniący obecnie funkcję komisarza ds. rolnictwa Irlandczyk Phil Hogan, który w nowej KE miałby się zająć właśnie kwestiami handlu międzynarodowego.

Tymczasem protestować zaczęli też rolnicy niemieccy. W ostatnią środę (18 września) członkowie dwóch związków – Grupy Roboczej ds. Rolnictwa Wiejskiego (AbL) i Federalnego Stowarzyszenia Niemieckich Rolników Mleczarskich (BDM) – zablokowali port na rzece Wezera w mieście Brake w Dolnej Saksonii, do którego trafiają importowane do Niemiec zboża i pasze.

Źródło: Michał Strzałkowski | EurActiv.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

15 − one =