Jesień uderza w lipcu. Chłód, deszcz i wiatr nie odpuszczą. Na poprawę pogody trzeba poczekać

Lato na razie tylko w kalendarzu. Czwartek przyniesie pogodę bardziej przypominającą koniec września niż środek wakacji. Nad Polską utrzyma się chłodne powietrze, pojawią się przelotne opady deszczu, miejscami burze, a porywisty wiatr będzie dodatkowo obniżał temperaturę odczuwalną. Najtrudniejsze warunki prognozowane są na wschodzie i północnym wschodzie kraju.

Dla rolników oznacza to kolejny dzień z utrudnieniami w pracach polowych. Przelotne opady, wilgotne łany i silniejszy wiatr mogą komplikować zbiory, zabiegi agrotechniczne oraz transport płodów rolnych. Pogoda w najbliższych godzinach nie będzie stabilna, a na wyraźną poprawę na razie się nie zanosi.

Chłód jak jesienią. Temperatura odczuwalna miejscami tylko około 10 stopni

Już od rana czwartek przyniesie wyraźny podział pogodowy. Na wschodzie i północnym wschodzie kraju dominować będą chmury z przelotnym deszczem. W głębi kraju aura ma być spokojniejsza, ale nie oznacza to powrotu letniego ciepła.

Najbardziej dokuczliwa będzie niska temperatura odczuwalna. W wielu regionach, zwłaszcza przy większym zachmurzeniu i silniejszych podmuchach wiatru, może ona wynosić zaledwie około 10 stopni Celsjusza. To wartości zdecydowanie bardziej typowe dla jesieni niż dla lipca.

Nawet tam, gdzie pojawią się przejaśnienia, komfort termiczny będzie ograniczony. Wiatr skutecznie odbierze ciepło, a chwilowe rozpogodzenia nie wystarczą, by poprawić ogólne odczucie pogody.

Deszcz wróci nad wiele regionów. Najwięcej opadów na wschodzie

Najbardziej deszczowa część dnia zapowiada się na wschodzie oraz północnym wschodzie Polski. To tam chmur będzie najwięcej i tam należy liczyć się z częstszymi, przelotnymi opadami.

Prognozowane sumy opadów na wschód od linii Wisły mają wynosić przeważnie od 5 do 10 mm, ale lokalnie może spaść do 15 mm deszczu. Nie są to wartości ekstremalne, jednak przy chłodzie, wietrze i dużym zachmurzeniu pogoda będzie wyjątkowo nieprzyjemna.

W pozostałych regionach możliwa będzie mieszanka słońca, chmur i lokalnych opadów. Najkorzystniej sytuacja wygląda na zachodzie kraju oraz na Kujawach, gdzie prognozowane są większe rozpogodzenia i okresy bez deszczu.

Możliwe burze, ale bez gwałtownego charakteru

Na wschodzie i północnym wschodzie punktowo mogą pojawić się również burze. Według prognoz nie powinny mieć one gwałtownego przebiegu, ale lokalnie mogą przynieść intensywniejszy deszcz i chwilowe pogorszenie warunków.

Dla osób pracujących w polu oznacza to konieczność śledzenia sytuacji na bieżąco. Nawet słabsza burza może być groźna, szczególnie podczas pracy maszynami rolniczymi, przy otwartych przestrzeniach i w pobliżu metalowych konstrukcji.

Wiatr potęguje chłód. Nad morzem porywy do 70 km/h

Drugim poważnym problemem będzie wiatr. Powieje głównie z północnego zachodu i zachodu. Przeważnie będzie umiarkowany, ale okresami dość silny.

Porywy w wielu miejscach osiągną od 40 do 60 km/h. Najmocniej powieje nad Zatoką Gdańską, gdzie lokalnie wiatr może rozpędzać się do około 70 km/h.

Takie warunki będą potęgowały odczucie zimna. Mogą też utrudniać prace gospodarskie, zwłaszcza tam, gdzie prowadzone są zbiory, załadunek słomy, transport lub prace przy lekkich konstrukcjach i osłonach.

Zachód i Kujawy z najlepszą pogodą, ale bez letniego przełomu

Najspokojniejszej aury można spodziewać się na zachodzie Polski oraz na Kujawach. Tam prognozowane są rozpogodzenia i większa szansa na dzień bez opadów. Nie będzie to jednak pełny powrót lata.

Temperatura nadal pozostanie niższa niż oczekiwalibyśmy o tej porze roku, a wiatr również będzie odczuwalny. Oznacza to, że nawet w regionach z lepszą pogodą trudno mówić o typowo wakacyjnych warunkach.

Biomet niekorzystny na wschodzie. Pogoda może dać się we znaki

Na wschodzie i północnym wschodzie kraju warunki biometeorologiczne będą niekorzystne. Chłód, wilgoć, wiatr i zmienne ciśnienie mogą powodować senność, rozdrażnienie, bóle głowy oraz spadek koncentracji.

W pozostałej części kraju biomet ma być przeważnie neutralny, choć odczuwalny chłód i silniejsze podmuchy wiatru również mogą wpływać na samopoczucie.

Rolnicy muszą uważać. Taka pogoda komplikuje prace polowe

Obecna aura jest szczególnie kłopotliwa dla gospodarstw, które przygotowują się do intensywnych prac żniwnych albo już je rozpoczęły. Przelotne opady utrzymują wilgoć w łanie, pogarszają warunki wjazdu na pola i mogą opóźniać zbiór.

Problemem jest także wiatr, który z jednej strony pomaga przesuszać rośliny po opadach, ale z drugiej może utrudniać bezpieczną pracę maszyn, transport oraz zabiegi ochronne. Przy tak zmiennej pogodzie decyzje o wyjeździe w pole trzeba podejmować ostrożnie, najlepiej po sprawdzeniu lokalnych radarów opadów.

Lato zniknęło z map. Na horyzoncie brak szybkiej poprawy

Czwartek upłynie pod znakiem chłodnej, zmiennej i miejscami deszczowej pogody. Najgorzej będzie na wschodzie i północnym wschodzie, gdzie opadów ma być najwięcej, a lokalnie możliwe są również burze.

Na zachodzie i Kujawach aura będzie spokojniejsza, ale nawet tam trudno mówić o letnim komforcie. Porywisty wiatr i niska temperatura odczuwalna sprawią, że Polska nadal pozostanie pod wpływem jesiennej pogody. Na wyraźne ocieplenie i stabilizację trzeba jeszcze poczekać.

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj