Mięsna wojna z Rosją

Rosja wprowadziła ścisłą kontrolę mięsa wieprzowego sprowadzanego z naszego kraju! To początek wojny handlowej – podają rosyjskie media.

 

\"\"
 

 

„Wszystkie partie wwożonej z Polski wieprzowiny – tak schłodzonej, jak i mrożonej – będą poddawane ścisłej kontroli" – oświadczył szef Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Siergiej Dankwert, którego cytuje wielkonakładowy "Moskowskij Komsomolec". Gazeta wyjaśnia, że oznacza to rozładunek, sprawdzenie i ponowny załadunek mięsa.

Wprowadzenie ścisłej kontroli mięsa wieprzowego z Polski jest konsekwencją wykrycia przez rosyjskie służby weterynaryjne w jednej z partii mięsa pochodzącego z Hiszpanii. Przy czym – z zakładów, które od 18 kwietnia 2013 roku nie mają prawa eksportować swojej produkcji do Rosji i pozostałych państw Unii Celnej, tj. Białorusi i Kazachstanu.

Dyrektor biura prasowego resortu rolnictwa Małgorzata Książyk poinformowała, że strona rosyjska nie przekazała żadnych oficjalnych informacji w tej sprawie ani ministerstwu, ani Głównej Inspekcji Weterynaryjnej. Zaznaczyła, że minister rolnictwa Stanisław Kalemba polecił Inspekcji Weterynaryjnej dokładne zbadanie sprawy i służby weterynaryjne podjęły już działania wyjaśniające. Dodała, że do czasu ich zakończenia MRiRW nie udziela komentarzy.

"Moskowskij Komsomolec" podał, że przemycane hiszpańskie mięso – 20 ton szpiku – było ukryte za dwoma rzędami palet z zadeklarowaną produkcją z Polski. Wykryto je w punkcie kontroli Kamienny Łog na Białorusi, w obwodzie grodzieńskim, koło Lidy.

Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego nie wydała w tej sprawie oficjalnego komunikatu. Jedynie umieściła na swojej stronie internetowej 1,5-minutowy film opisujący całe zdarzenie.

Czytaj także:
Afera z mięsem pogrąża polski eksport!
Na rynku wieprzowiny będzie lepiej!
Rośnie konsumpcja. Gospodarka powoli wychodzi z dołka

Z materiału tego wynika, że zabronione mięso z Hiszpanii było ukryte za paletami z mięsem oznaczonym, jako pochodzącym z zakładów nr PL 06110219 WE. W rejestrze Rossielchoznadzoru pod tym numerem figuruje Zakład Mięsny Wierzejki J.M. Zdanowscy Sp.J. Z filmu wynika też, że ładunek został wwieziony pojazdem ciężarowym zarejestrowanym na Łotwie.

Zakład Mięsny Wierzejki poinformował,  że kwestionowany przez Rosjan towar "nie pochodził z ich firmy i nie był przez nich ładowany". Firma zwróciła się o wyjaśnienie tej sprawy do polskich służb weterynaryjnych. "Poprosiliśmy również za ich pośrednictwem o wszczęcie dochodzenia przez ABW i prokuraturę w celu wyjaśnienia, kto mógł dokonać tego przestępstwa" – napisał kierownik eksportu "Wierzejek" Adam Zdanowski.

11 sierpnia Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego poinformowała o wykryciu bakterii E. coli w mrożonym szpiku wieprzowym i wołowinie z dwóch zakładów w Polsce. Rossielchoznadzor przekazał wówczas, że "służba weterynaryjna Polski została ostrzeżona o niedopuszczalności takich naruszeń, a produkcję obu przedsiębiorstw objęto zaostrzoną kontrolą laboratoryjną".

Źródło: „Rzeczpospolita”
Redakcja AgroNews, fot. sxc.hu
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here