Mocne odbicie na giełdach. Kukurydza i rzepak znów drożeją

Po kilku słabszych sesjach na rynku zbóż i oleistych pojawiło się wyraźne odbicie. Najmocniejszy impuls przyszedł z giełdy w Chicago, gdzie inwestorzy zareagowali na pogarszającą się kondycję amerykańskich upraw kukurydzy i soi. W Europie największą uwagę przyciągnął natomiast rzepak, który na Euronext zakończył wtorkową sesję wzrostem aż o 11 euro za tonę.

Mocne odbicie na giełdach. Kukurydza i rzepak znów drożeją

We wtorek, 25 sierpnia, sytuacja na światowych giełdach była jednak mocno zróżnicowana. Podczas gdy amerykańskie kontrakty wyraźnie drożały, europejska pszenica zakończyła dzień bez zmian, a kukurydza zanotowała niewielką korektę.

Rzepak mocno odbił. 533 euro za tonę

Najsilniejszy ruch na paryskim Euronext zanotował rzepak. Listopadowy kontrakt zakończył handel na poziomie 533,00 EUR/t, co oznacza wzrost o 11,00 EUR/t, czyli 2,11 proc.

Co istotne, początek sesji wcale nie zapowiadał tak mocnego finiszu. Rynek oleistych znajdował się pod presją gwałtownie taniejącej ropy naftowej. Notowania WTI spadły o 4,59 proc., a Brent o 5,60 proc.

Presję wywołały decyzje amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska dotyczące wymogów biopaliwowych dla rafinerii. Słabsza ropa zwykle ciąży notowaniom oleistych ze względu na ich powiązanie z rynkiem biopaliw.

Tym razem jednak sytuacja szybko się odwróciła.

Silnym wsparciem dla europejskiego rzepaku okazała się kanadyjska canola, która na giełdzie ICE Canada podrożała aż o 19,10 CAD/t, czyli 2,48 proc., do 789,70 CAD/t.

Chicago ruszyło w górę po danych o stanie upraw

Jeszcze wyraźniejsze wzrosty pojawiły się za Atlantykiem. Inwestorzy zareagowali przede wszystkim na najnowszy raport Crop Progress, który pokazał pogorszenie kondycji części amerykańskich plantacji.

Udział kukurydzy ocenianej jako będąca w dobrej i doskonałej kondycji spadł o 3 punkty procentowe, do 57 proc. Dla porównania rok wcześniej wskaźnik ten wynosił aż 71 proc.

W przypadku soi ocena dobrych i bardzo dobrych plantacji została obniżona o 1 punkt procentowy, do 60 proc.

Rynek odebrał te dane jako sygnał, że potencjał tegorocznych zbiorów w USA może być mniejszy, niż wcześniej zakładano.

Kukurydza przebiła 5 dolarów za buszel

Najmocniej zareagowała kukurydza. Wrześniowy kontrakt na CBoT podrożał o ponad 2 proc., kończąc sesję na poziomie 501-4 c/bu, czyli około 5,01 USD za buszel.

Jeszcze wyżej wyceniany był kontrakt grudniowy, który osiągnął 523-4 c/bu.

Wzrostom pomagały nie tylko informacje pogodowe. Rynek otrzymał również mocny sygnał z eksportu. Cotygodniowe inspekcje eksportowe amerykańskiej kukurydzy przekroczyły 1,29 mln ton.

Dodatkowo pierwsze obserwacje z objazdu Pro Farmer Crop Tour wskazują, że ponowne nasilenie suszy może ograniczać potencjał plonowania w części regionów produkcyjnych USA.

Pszenica i soja także na plusie

Drożały również pozostałe główne kontrakty notowane w Chicago.

Wrześniowa pszenica zakończyła sesję na poziomie 687-0 c/bu, czyli około 6,87 USD/bu, notując wzrost o 0,77 proc.

Soja podrożała natomiast o 1,09 proc., do 1229-2 c/bu, czyli około 12,29 USD za buszel.

Choć skala zwyżek była mniejsza niż w przypadku kukurydzy, cały amerykański kompleks zbóż i oleistych znalazł się pod wyraźną presją zakupową.

Europejska pszenica obroniła się przed spadkiem

Na Euronext sytuacja była spokojniejsza. Wrześniowa pszenica zakończyła handel na poziomie 227,50 EUR/t, czyli dokładnie tam, gdzie rozpoczynała sesję.

Przebieg dnia był jednak znacznie bardziej nerwowy. W pewnym momencie kontrakt tracił ponad 3 euro i spadał do około 224,50 EUR/t. W drugiej części sesji kupujący odrobili jednak całość strat.

Na rynku pszenicy ścierają się obecnie dwa przeciwstawne czynniki. Z jednej strony duża konkurencja eksportowa oraz wysokie globalne zapasy ograniczają potencjał wzrostowy cen. Z drugiej strony wsparciem pozostają napięcia w regionie Morza Czarnego oraz niechęć części producentów do sprzedaży ziarna przy obecnych poziomach cenowych.

Kukurydza na Euronext lekko w dół

Europejska kukurydza nie podążyła za dynamicznymi wzrostami z Chicago. Listopadowy kontrakt stracił 1,75 EUR/t, czyli 0,67 proc., kończąc sesję na poziomie 261,25 EUR/t.

Nie zmienia to faktu, że notowania pozostają wysoko i nadal znajdują się w rejonie wielomiesięcznych maksimów.

Jednym z czynników wspierających ceny są prognozy dotyczące unijnych zbiorów. Dane KE MARS wskazują na możliwość uzyskania w UE plonów kukurydzy poniżej średniej, co ogranicza presję podażową i może podtrzymywać ceny w kolejnych tygodniach.

Notowania po sesji z 25 sierpnia

Na Euronext rzepak listopadowy kosztował 533,00 EUR/t (+2,11 proc.), pszenica wrześniowa 227,50 EUR/t (bez zmian), a kukurydza listopadowa 261,25 EUR/t (-0,67 proc.).

W Chicago kukurydza wrześniowa zakończyła handel na poziomie 501-4 c/bu (+2,03 proc.), pszenica na 687-0 c/bu (+0,77 proc.), a soja na 1229-2 c/bu (+1,09 proc.). Kanadyjska canola wzrosła natomiast do 789,70 CAD/t (+2,48 proc.).

Pogoda ponownie przejmuje kontrolę nad rynkiem

Wtorkowa sesja pokazała, że po okresie presji spadkowej inwestorzy ponownie zaczęli mocniej reagować na informacje dotyczące kondycji upraw i potencjalnych zbiorów.

Największym ryzykiem pozostaje obecnie pogoda w USA. Jeżeli stan plantacji kukurydzy i soi będzie nadal się pogarszał, rynek może ponownie zacząć mocniej wyceniać ryzyko niższej podaży.

W Europie sytuacja pozostaje bardziej złożona. Rzepak korzysta ze wzrostów canoli i całego kompleksu oleistych, natomiast pszenica wciąż znajduje się pod presją silnej konkurencji na światowym rynku. Kukurydza pozostaje wysoko, ale do kontynuacji zwyżek potrzebowałaby kolejnych impulsów fundamentalnych.

Advertisement

Agata Molenda
Agata Molendahttps://agronews.com.pl
Redaktor portalu agronews.com.pl. Email: a.molenda@agronews.com.pl

Zostaw komentarz

Zostaw odpowiedź

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj

Advertisement