Optymalizacja nawadniania upraw w 3 krokach

Jak nawadniać uprawy, aby nie marnować wody? Jak kontrolować koszty tego zabiegu i podlewać efektywnie? Zaglądamy do zrównoważonego gospodarstwa rolnego Farm Frites Poland Dwa Sp. z o.o. z Bobrownik/k Słupska.

To 2,5 tys. hektarowe gospodarstwo specjalizuje się w uprawie ziemniaków odmian przeznaczonych do produkcji frytek. Obok pszenicy ozimej i rzepaku stanowią one jeden z elementów czteroletniego cyklu zmianowania. Farm Frites podlewa wyłącznie ziemniaki, korzystając z zasobów wody w pobliskich studniach oraz z rzeki Łupawa. Od ponad 20 lat stosuje dobre praktyki rolnicze, za pomocą których optymalizuje proces nawadniania roślin. Na czym on polega i jaki jest jego efekt? Sprawdziliśmy…

Krok pierwszy: utrzymanie dobrej kondycji gleby

Proces optymalizacji zabiegu nawadniania roślin w gospodarstwie zaczyna się od pracy nad kondycją gleby, czyli nad jej właściwymi cechami fizycznymi, chemicznymi i biologicznymi. Dzięki tym cechom gleba zyskuje odpowiednią pojemność sorpcyjną, a co za tym idzie, zdolność do magazynowania wody w dłuższym okresie czasu. To warunek niezbędny do  efektywnego nawadniania i generowania istotnych oszczędności w zasobach wodnych, a także w kosztach tego zabiegu. Jak o jakość swojej gleby dba Farm Frites Poland Dwa? Oto najważniejsze praktyki rolnictwa zrównoważonego, jakie stosuje gospodarstwo:

  • dostarczanie materii organicznej glebie za pomocą zmianowania, stosowania poplonu (rzodkiew oleista), przyorywania słomy i nawożenia obornikiem;
    • zapobieganie erozji wodnej i wietrznej poprzez odpowiedni dobór roślin uprawnych, utrzymanie pasów zieleni jako naturalnego buforu oraz przez uprawę mechaniczną odpowiadającą ukształtowaniu powierzchni pól;
    • zapewnienie właściwej struktury gleby poprzez tworzenie ścieżek technologicznych, łączenie prac polowych, stosowanie odpowiednich prędkości roboczych oraz właściwego ogumienia kół maszyn, a także przez regulacje ciśnienia w oponach i głęboszowanie szczególnie utwardzonych miejsc.

    Krok drugi: precyzyjny pomiar wilgotności gleby

    Proces decyzyjny dotyczący precyzyjnego nawadniania ziemniaków w Farm Frites Poland Dwa głównie opiera się na komputerowemu systemowi wspierania decyzji (DSS). Dzięki niemu gospodarstwo prowadzi stały monitoring bieżącej dostępności wody dla upraw na konkretnych poziomach profilu glebowego. Posiada ono również własną stację meteorologiczną, za pomocą której prognozuje rozwój lokalnej sytuacji hydrologicznej. Może więc reagować na czas, adekwatną do potrzeb gleby ilością wody, unikając tym samym jej niedoborów, ale też ryzyka zalania upraw, czy wymywania z gleby substancji odżywczych.

     

    „Efektywność działania systemu wspierania decyzji w dużej mierze zależy od właściwego montażu czujników pomiaru wilgotności w polu. Aby dostarczane przez system informacje były dokładne i miarodajne, w rozmieszczeniu sensorów uwzględniamy różnorodność, jakość i topografię terenu. Im bardziej precyzyjne dane otrzymuje system DSS, tym nasze decyzje związane z czasem reakcji i ilością aplikowanej wody, są trafniejsze. Użyteczność tego programu zależy więc w dużej mierze od naszej wiedzy i doświadczenia.

    Polskie Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego „ASAP” wybrało nowy Zarząd na kadencję 2020-2023.


     

    Kluczowy jest również czas umieszczenia sensorów w polu. W naszym gospodarstwie montujemy je wczesną wiosną, na etapie obserwacji wschodów, gdy system korzeniowy roślin ziemniaka nie jest jeszcze w pełni ukształtowany. To moment, w którym zyskujemy czas na kalibrację sprzętu poprzez monitoring reakcji gleby na pojawiające się ilości opadów. Na podstawie tych obserwacji ustalamy dolny limit wilgoci w glebie, oznaczający jej niedobór. Jeśli wykres pokazuje zasób wody oscylujący w granicy tego limitu, rozpoczynamy nawadnianie. Trzeba też jednak pamiętać o tym, że czujniki pomiaru wilgotności gleby mogą zawodzić, dlatego na bieżąco, samodzielnie kontrolujemy poziom stresu roślin na polach. ” mówi Karol Piekutowski, Farm Manager w Farm Frites Poland Dwa.

    Krok trzeci: precyzja wykonania zabiegu

    Farm Frites Poland Dwa posiada 5 deszczowni obrotowych przęsłowych oraz 18 deszczowni szpulowych. Obsługa i funkcjonowanie tego sprzętu w trakcie sezonu wiąże się z dużymi kosztami, ale nawadnianie ziemniaka jest tu konieczne dla uzyskania jego odpowiedniej jakości. Dlatego gospodarstwo stara się jak najbardziej optymalizować ten zabieg, opierając decyzje dotyczące terminu nawadniania oraz stosownej dawki wody o system wspierania decyzji. Umożliwia to bardziej precyzyjne podlewanie pól, a więc równomierną aplikację wody w  dawce odpowiadającej potrzebom roślin, dostarczaną we właściwym czasie. W ten sposób ziemniak ma stały dostęp do wilgoci w całym okresie wegetacyjnym. Proces optymalizacji polega tu przede wszystkim na precyzyjnej ocenie wilgotności gleby, określeniu właściwego czasu reakcji i kontroli wykonania zabiegu na wszystkich jego etapach. Dzięki temu gospodarstwo unika przypadkowych decyzji, a co za tym idzie niepotrzebnego wzrostu nakładów oraz bezrefleksyjnego zużycia zasobów wodnych. W przyszłym roku Farm Frites Poland Dwa zamierza powiększyć zasób narzędzi w zarządzaniu uprawami o zdjęcia satelitarne, obrazujące status wodny roślin. Taka ocena kondycji upraw w stanie rzeczywistym z pewnością pozwoli gospodarstwu na szybsze identyfikowanie problemów w polu i sprawniejsze ich rozwiązywanie.

    Opracowanie: Polskie Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego „ASAP” na podstawie wywiadu z Karolem Piekutowskim, Farm Managerem w gospodarstwie Farm Frites Poland Dwa Sp. z o.o. w Bobrownikach.

     

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here