Protest rolników w Warszawie. “W razie potrzeby będziemy blokować drogi w całym kraju”

Dziś przed siedzibą MSZ i Kancelarii Premiera odbył się protest rolników. Gospodarze zapowiadają, że jeżeli rząd nie spełni ich postulatów, będą blokować drogi w całym kraju.

 

Rolnicy domagają się od rządu skutecznych działań poprawiających sytuację na wsi.
Ich główny postulat dotyczy zwiększenia krajowych wydatków na rolnictwo w przyszłym roku – z planowanych 9 mld zł na 20 mld zł.

– Czujemy się okradani przez rząd. Po raz kolejny wydatki na rolnictwo mają być dużo mniejsze niż 1 proc. PKB. Nie możemy się na to zgodzić. Liczymy, że rząd uwzględni nasz postulat i zwiększy poziom finansowania rolnictwa ze środków krajowych – mówi Marcin Bustowski, organizator protestu i przewodniczący Związku Zawodowego Rolników Rzeczpospolitej Solidarni.

Bustowski zapowiada, że w przeciwnym razie rolnicy w całej Polsce będą blokować drogi.
– Zablokujemy wszystkie węzły komunikacyjne w kraju. Dość okradania polskich rolników – mówi Bustowski.

Lista postulatów jest długa

Kolejne zarzuty pod adresem rządu i resortu rolnictwa dotyczą nieogłoszenia stanu klęski żywiołowej spowodowanej suszą.

Rolnicy są także rozżaleni kształtem pomocy suszowej. Zdaniem związkowców, w 30-40 proc. gospodarstw poszkodowanych przez suszę nie szacowano strat, bo IUNG na terenie ich gminy nie stwierdził suszy. A przecież gołym okiem widać było uschnięte zboże czy rzepak. Dlatego domagają się rekompensat dla takich gospodarstw w wysokości 500 zł do ha.

To nie wszystkie zarzuty wobec rządu. Rolnicy są oburzeni także brakiem rekompensat dla gospodarstw poszkodowanych przez ASF. Zarzucają resortowi rolnictwa nieudolność w walce z tą chorobą.

Kolejną kwestią, która nie podoba się rolnikom jest brak obiecanej przez rząd PIS jednej, scentralizowanej inspekcji, nadzorującej bezpieczeństwo żywności.

Pikieta przed siedzibą MSZ miała zwrócić uwagę na problemy polskiego producenta ciągników – firmy Ursus. W wyniku nieotrzymanego kredytu OECD, firma ma kłopoty finansowe. Jak stwierdzili dziś organizatorzy protestu – za udzielenie tego kredytu, zażądano od Ursusa wielomilionowej łapówki.

– A bez Ursusa polscy rolnicy nie mają sprzętu. Oczywiście, mogą kupować sprzęt drogi z zachodu. Ale to my oferujemy bardzo dobry, solidny, krajowy sprzęt – mówił obecny na proteście Mariusz Lewandowski, rzecznik prasowy Ursusa.

Kamila Szałaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

five × 3 =