Komisja Europejska kolejny raz poprawia szacunki unijnej produkcji zbóż, zwiększając tegoroczną prognozę do 286,9 mln ton, czyli o 1,2 mln ton więcej niż miesiąc temu. To już trzecia z rzędu korekta w górę – wcześniej było to +1,5 mln ton i +4,5 mln ton. W praktyce oznacza to, że rok 2025 może być najlepszy pod względem produkcji od 2021 roku, co bezpośrednio wpływa na sytuację cenową w Europie.

Pszenica: najmocniejsza od dekady
Największy wzrost dotyczy pszenicy miękkiej, której szacunki zostały podniesione z 133,4 do 134,2 mln ton. To nie tylko wynik wyraźnie lepszy niż rok temu, ale również:
- najwyższa produkcja pszenicy od 2015 roku,
- +21% rok do roku,
- +9% powyżej średniej pięcioletniej.
Dla rynku oznacza to dalszą presję cenową, szczególnie przy mocnym euro i rosnącej konkurencji eksportowej z Ameryki Południowej i Kanady.
Jęczmień – najlepszy wynik od co najmniej 2010 roku
Mimo niewielkiego cięcia prognoz o 0,3 mln ton, jęczmień wciąż wypada wyjątkowo mocno – 55,6 mln ton szacowanej produkcji to najwyższy wynik od ponad dekady. Jęczmień stał się jednym z najmocniejszych filarów tegorocznych zbiorów w UE, co widać szczególnie w bilansie zbóż paszowych.
Kukurydza nadal słaba na tle pozostałych zbóż
Jedyny „minus” w najnowszym raporcie dotyczy kukurydzy. Po wcześniejszej serii cięć tym razem KE nieco podnosi prognozę do 57,6 mln ton, ale końcowy bilans nadal jest wyraźnie słabszy niż w przypadku pszenicy czy jęczmienia.
W liczbach wygląda to tak:
- 3% poniżej 2024 roku,
- 8% poniżej średniej pięcioletniej.
Kukurydza pozostaje jedynym głównym zbożem, które nie wpisuje się w europejski trend rekordowych zbiorów.
Co to oznacza dla rolników?
Większe zbiory w UE przy mocnym euro oznaczają rosnącą konkurencję wewnętrzną oraz presję cenową, zwłaszcza na MATIF. W praktyce nawet lokalne problemy pogodowe mogą być trudne do wykorzystania cenowo, jeśli globalna podaż nadal utrzymuje się na rekordowych poziomach.
Największe nadzieje rynku związane są z kolejnymi raportami globalnymi – w szczególności FAO i WASDE – które pokażą, czy świat wchodzi w długotrwałą fazę nadpodaży, czy też czekają nas korekty pod wpływem rynku eksportowego.
Jedno jest pewne – kolejna korekta KE w górę tylko potwierdza, że rok 2025 zapisze się na rynku zbóż jako wyjątkowo obfity.





