Rok 2020 najgorętszy w historii pomiarów temperatury

2020 r. był najcieplejszym rokiem w Europie, informuje Copernicus, unijny system satelitarnej obserwacji Ziemi. Rekord z 2019 r. udało się poprawić o 0,4 °C.

Rok 2020 najgorętszy w historii pomiarów temperatury
Rok 2020 najgorętszy w historii pomiarów temperatury. Źródło: flickr.com

Rok 2020 był jednocześnie szóstym najgorętszym z rzędu w historii pomiarów dla Europy.

Najgorętszy w historii świata był jak dotąd rok 2016, gdy temperatury w Europie były bardzo podobne, co w 2020 r. Ale był to rok „El Nino”, zjawiska pogodowego, podgrzewającego oceany, dzięki któremu warunki klimatyczne są naturalnie cieplejsze.

„Żyjemy w erze rekordowych temperatur. To nie jest już przełomowa wiadomość, ale po prostu stały kryzys” – powiedział dr Marshall Shepherd, profesor nauk o atmosferze i geografii z Georgia Athletic Association.

Analiza globalnych temperatur jest regularnie przeprowadzana przez instytucje naukowe, takie jak NASA i Berkeley Earth. Ze względu na niewielkie rozbieżności między nimi możliwe jest, że 2020 r. nie był gorętszy niż rok 2016, ale potwierdza on ogólny trend.

Chociaż restrykcje związane z pandemią koronawirusa zmniejszyły emisje gazów cieplarnianych, stężenie CO2 w atmosferze nadal rośnie, zwiększając się w tempie około 2,3 ppm/rok (1 ppm oznacza jedną cząstkę zanieczyszczenia przypadającą na milion innych) w 2020 r.

Dopóki globalna emisja netto nie spadnie do zera, CO2 będzie nadal gromadzić się w atmosferze

„Chociaż stężenie dwutlenku węgla wzrosło nieco mniej w 2020 r. niż w roku ubiegłym, nie jest to powód do samozadowolenia. Dopóki globalna emisja netto nie spadnie do zera, CO2 będzie nadal gromadzić się w atmosferze, by przyspieszać w konsekwencji zmiany klimatyczne” – powiedział Vincent-Henri Peuch, dyrektor programu monitorowania atmosfery w Copernicus.

Trend podkreśla pilną potrzebę szybkiego zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, które są głównym czynnikiem przyczyniającym się do globalnego ocieplenia spowodowanego przez człowieka.

Obecne plany redukcji CO2 przedstawione w ramach paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 r. nie są wystarczające, aby utrzymać bezpieczny poziom eksploatacji gazów cieplarnianych na odpowiedzialnym poziomie. Jednak nowe zobowiązania z krajów takich jak Chiny, Japonia, czy też państw Unii Europejskiej dają nadzieję na pozytywne zmiany.

Rok deklaracji klimatycznych i ekstremalnych warunków pogodowych

Ekstremalne warunki pogodowe podkreślają pilną potrzebę działań w dziedzinie klimatu. W ubiegłym roku w Europie odnotowano najcieplejszą zimę w historii, przekraczając poprzedni rekord z 2016 roku o prawie 1,4 °C.

W 2020 r. zarejestrowaną najwyższą temperaturę na północ od koła podbiegunowego na Syberii, wynoszącą 38 °C, przy czym w niektórych rejonach Arktyki odnotowano roczną temperaturę o 6 °C wyższą od średniej z lat 1981-2010.

Fala upałów na Syberii w 2020 r. byłaby „prawie niemożliwa bez zmian klimatycznych”, informuje World Weather Attribution, międzynarodowe przedsięwzięcie naukowe mające na celu analizę i komunikowanie wpływu zmian klimatycznych na ekstremalne zdarzenia pogodowe.

W ubiegłym roku w Dolinie Śmierci w Kalifornii odnotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów na Ziemi.

Wyniosła ona 54,4 °C. Według organizacji pozarządowej Christian Aid, skupiającej wspólnoty chrześcijańskie z Wysp Brytyjskich, ekstremalne zjawiska pogodowe kosztowały świat około 150 mld dolarów.

„Rok 2020 wyróżnia się wyjątkowo wysokimi temperaturami w Arktyce i rekordową liczbą burz tropikalnych na północnym Atlantyku” – zwrócił uwagę Carlo Buontempo, dyrektor Copernicus Climate Change Service.

„Ostatnia dekada była najcieplejsza w historii. To pokazuje jak pilna jest potrzeba ambitnych działań na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych.  Bez tego nie uda się zapobiec zmianom klimatycznym w przyszłości” – dodał.

Należy właściwie wydać fundusze na odbudowę gospodarek po pandemii

Unia Europejska, planuje przeznaczyć część środków z Funduszu Odbudowy – co najmniej 1/3 – na działania związane z klimatem. Środki z FO UE mają posłużyć na odbudowę europejskich gospodarek po pandemii koronawirusa. Istnieją jednak obawy, że część funduszy zostanie przeznaczona na wspieranie branż potęgujących emisję gazów cieplarnianych do atmosfery .

W 2019 r. kraje G20, bez Wielkiej Brytanii, Turcji i Arabii Saudyjskiej, wydały 130 mld dolarów na dotacje do paliw kopalnych. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) liczba ta wzrośnie do 233 mld dolarów w 2020 r. w związku z planami popandemicznej odbudowy gospodarczej.

„W kontekście pandemii naukowcy odkryli, że bodziec gospodarczy dostarczany przez rządy jako wsparcie płynności dla przedsiębiorstw (i pracowników) przyćmiewa roczne inwestycje energetyczne wymagane do utrzymania niskoemisyjnej ścieżki zgodnie z założeniami porozumienia klimatycznego z Paryża” – podkreślił dr Karsten Haustein, meteorolog z Centrum ds. Klimatu w Niemczech.

„Biorąc pod uwagę, że jesteśmy w stanie permanentnego zagrożenia klimatycznego –  którego nie można cofnąć za pomocą szczepionki – potrzebne są mądre decyzje inwestycyjne, które wezmą pod uwagę stawkę o jaką toczy się gra” – dodał.

Autor: Kira Taylor and Wojciech Łobodziński | EURACTIV.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here