Truskawki zgniją na polu! Plantatorzy w tarapatach

Plantatorzy truskawek nie mają złudzeń. W tym sezonie czaka ich katastrofa. Koronawirus i  zamknięte granice to główni sprawcy ich problemów.

Sezon truskawkowy zbliża się wielkimi krokami, tymczasem rąk do pracy wciąż brak. Cudzoziemcy, którzy corocznie pomagali w gospodarstwach przy zbiorze truskawek zostali zatrzymani w swoich krajach.

Polska zezwala na przyjazd cudzoziemców…. ale

No właśnie i o to “ale” się rozchodzi. Pomimo że zostały wprowadzone rozwiązania umożliwiające przyjazd do Polski pracowników sezonowych, jednak wytyczne co do zatrudnienia tych pracowników są bardzo rygorystyczne i mocno obciążają kieszeń gospodarza. Głównym sprzeciw wywołuje wykonania testu na COVID-19, za który musi zapłacić rolnik, u którego mają pracować obcokrajowcy. Koszt  badania to ponad 500 złotych. Dodatkowo każdy przyjezdny musi odbyć 2 – tygodniową kwarantannę w specjalnie wydzielonym miejscu w gospodarstwie. Po tych dwóch tygodniach może okazać się, że już nie ma co zbierać.

Pracownicy sezonowi mogą wjechać do Polski – podajemy szczegółowe wytyczne!

Tegoroczny sezon najgorszy od dziesięcioleci

Według plantatorów truskawek tegoroczny sezon może okazać się najgorszy od dziesięcioleci. Do typowych “plag” rolników z ostatnich lat, jak susza i okresowe przymrozki, w tym roku dołączyła kolejna: brak rąk do pracy. Pandemia koronawirusa zatrzymała bowiem w ojczyźnie dziesiątki tysięcy Ukraińców, którzy co roku brali udział w zbiorach w Polsce – podaje TOK FM.

Brak truskawek przekłada się na ceny. Te na giełdzie wahały się od 20 do nawet 34 zł za łubiankę. – To prawda. Ceny produktu rosną, ale co to zmieni, jeśli nikt nie jest w stanie go zebrać? – komentuje Wojciech Dąbrowa, rolnik ze Starego Boguszyna.

Oprac. na podst. TOK FM

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here