UE włączyła zapis o dobrostanie zwierząt, ale nie jest to wystarczające posunięcie!

W umowie handlowej z państwami Mercosuru (Wspólny Rynek Południa) UE uwzględniła po raz pierwszy zapis odnoszący się do dobrostanu zwierząt, ale unijne środowisko rolnicze ostrzega, że nie jest to wystarczające posunięcie, aby uratować kontrowersyjne porozumienie kontestowane natychmiast od zakończenia w 2019 r. ponad 20 letnich negocjacji z państwami z Ameryki Południowej – podaje euractiv.pl.

UE włączyła zapis o dobrostanie zwierząt, ale umowa handlowa z krajami z Ameryki Południowej nadal budzi kontrowersje
UE włączyła zapis o dobrostanie zwierząt, ale umowa handlowa z krajami z Ameryki Południowej nadal budzi kontrowersje

Wejście w życie umowy handlowej między UE a państwami powołanej w 1991 r. organizacji Mercosur (Mercado Comun del Sur, czyli Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem; Wenezuela jest od 2016 r. zawieszona w prawach tzw. pełnego członka) pozostaje kontrowersyjnym tematem dla zainteresowanych stron z branży rolno-spożywczej. Niektóre państwa Wspólnoty mają obawy dotyczące ochrony środowiska i zagroziły, że nie ratyfikują umowy.

Co zawiera porozumienie?

Zgodnie z postanowieniami dotyczącymi dostępu do rynku uzgodnionymi w umowie o wolnym handlu między UE z Mercosurem, którą Komisja Europejska opublikowała 15 lipca 2021 r., unijne normy muszą być stosowane do preferencyjnego importu jaj w skorupkach z państw Mercosuru.

Oznacza to, że aby skorzystać z bezcłowego dostępu do rynku UE, producenci jaj z państw czterech państw Ameryki Południowej będą musieli zaświadczyć, że przestrzegają równoważnych z unijnymi przepisów dotyczących dobrostanu kur niosek.

Jest to prawdopodobnie pierwsze włączenie warunku związanego z dobrostanem zwierząt do umowy o wolnym handlu, co stanowi istotny precedens w dotychczasowej polityce handlowej prowadzonej przez Brukselę. Posunięcie to ma związek z coraz większym naciskiem na dobrostan zwierząt w UE, który jest kluczowym tematem flagowej polityki żywnościowej UE.

Obawy rolników i ekologów

Chociaż dążenie do wyższych standardów dobrostanu zwierząt zostały powszechnie zaaprobowane, europejscy rolnicy wyrazili obawy, że nałożenie coraz bardziej restrykcyjnych wymagań może przyczynić się do zmniejszania ich zysków ze względu na jednoczesne zwiększenie na skutek porozumienia z państwami z Ameryki Południowej importu mięsa produkowanego w krajach trzecich – głównie ze słynącej z produkcji wołowiny Argentyny czy Brazylii, które przestrzegają niższych standardów. Byłby to – ich zdaniem – przykład stosowania podwójnych standardów przez Brukselę i akceptacji dla nieuczciwej konkurencji.

Urzędnicy unijni twierdzą, że „rozsądne” byłoby nałożenie równoważnych standardów dobrostanu zwierząt na import mięsa przywożonego do UE. „Byłoby to zgodne z zasadami WTO, pod warunkiem, że opierałoby się na „ podstawach etycznych”, przekonują.

Stephanie Ghislain, liderka programu ds. handlu i dobrostanu zwierząt w organizacji Eurogroup for Animals, z zadowoleniem przyjęła ten krok, ale ostrzegła, że ​​przepis ten nie idzie wystarczająco daleko. „Opublikowane zapisy wyjaśniają, że UE nie nałoży podobnych środków na inne produkty odzwierzęce (jak w przypadku jaj – red.). Tym samym Bruksela zapewni większy dostęp do rynku większości produktów zwierzęcych z Mercosuru, bez żadnych warunków związanych z dobrostanem zwierząt lub zrównoważonym rozwojem”, powiedziała Ghislain.

Umowa pozostaje zatem zła dla zwierząt, ludzi i planety

Ekspertka Eurogrup for Animals ostrzegła, że „będzie to dalej napędzać intensyfikację hodowli zwierząt w krajach Ameryki Południowej”, zwłaszcza w sektorach wołowiny i drobiu, a intensyfikacja produkcji będzie – jej zdaniem – szkodliwa dla zwierząt i środowiska.

Mechanizmy współpracy zawarte w umowie dotyczące dobrostanu zwierząt i handlu oraz zrównoważonego rozwoju są zbyt słabe, aby złagodzić ten negatywny wpływ”, ostrzegła. Według Ghislain umowa pozostaje zatem zła dla zwierząt, ludzi i planety. W związku z tym musi zostać renegocjowana w celu wyegzekwowania przepisów dotyczących standardów dobrostanu zwierząt.

Można tego dokonać albo negocjując przyjęcie przez kraje Mercosuru równoważnych unijnych norm dobrostanu zwierząt w kluczowych sektorach, w tym bydła i drobiu, albo, jak w przypadku podejścia do jaj w skorupkach, uzgadniając warunki dobrostanu zwierząt i zrównoważonego rozwoju, które są wymagane przez UE.

Unijna organizacja rolników COPA-COGECA przekazała brukselskiej redakcji EURACTIV, że chociaż ruch ten jest „ważnym krokiem”, to nie wystarczyło, aby uratować umowę.

„Z zadowoleniem przyjmujemy zmiany, ale są one dalekie od możliwości rozwiązania wszystkich problemów, które stworzyło handlowe porozumienie między UE a krajami Mercosuru”, ostrzegł rzecznik COPA-COGECA, dodając, że istnieją inne sektory, które mogą mieć znacznie większy wpływ, jeśli chodzi o produkcję zwierzęcą, wskazując na drób i wołowinę.

Organizacja rolników wezwała UE do zapewnienia wzajemności norm między importem z państw trzecich, a produkcją w krajach członkowskich, dodając, że muszą one spełniać wszystkie unijne wymogi w zakresie dobrostanu zwierząt, a nie tylko te odnoszące się do warunków hodowlanych.

Europejscy rolnicy przestrzegają bardzo rygorystycznej polityki w zakresie dobrostanu zwierząt

COPA-COGECA zwraca uwagę, że europejscy rolnicy przestrzegają bardzo rygorystycznej polityki w zakresie dobrostanu zwierząt oraz wyśrubowanych norm dotyczących stosowania środków przeciwdrobnoustrojowych i stymulatorów wzrostu, które są zakazane w UE czy ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt podczas transportu. W Argentynie zaś nie ma ustawodawstwa regulującego określone praktyki w zakresie dobrostanu zwierząt.

„COPA-COGECA wspiera handel w UE i z krajami trzecimi, ale nie możemy poprzeć porozumienia z krajami Mercosuru”, powiedział rzecznik organizacji, dodając, że rolnictwo jest wykorzystywane jako „karta przetargowa w celu uzyskania dostępu do innych sektorów gospodarki do rynków państw Ameryki Południowej”.

„Porozumienie nie jest wyważone i nie jest zgodne z celami Europejskiego Zielonego Ładu dla społeczności rolniczej. Europa nie może być surowa dla swoich rolników i słaba wobec importu produktów rolnych. Polityka podwójnych standardów jest po prostu nie do przyjęcia”, zaznaczył przedstawiciel COPA-COGECA.

Problematyczna umowa

Od początku umowa Unii z Mercosurem budziła kontrowersje. Trwające 20 lat negocjacje zakończyły się w 2019 r. Zyski, które ma przynieść największa strefa wolnego handlu na świecie nie przekonują unijnego sektora rolniczego, który od początku sprzeciwia się podpisaniu porozumienia.

Do sceptycznych rolników dołączyli europejscy ekolodzy, którzy zaczęli oskarżać dbającą o klimat Unię o współpracę z krytykowaną za prowadzenie rabunkowej względem środowiska gospodarki Brazylią.

„Komisja Europejska twierdzi, że przoduje w handlu opartym na wartościach. Podpisała jednak umowę z rządem, który neguje problemy klimatyczne, rozpoczął atak na Amazonię i jej rdzennych mieszkańców”, podsumowała w 2019 r. Perrine Fournier z działającej w Brukseli organizacji ekologicznej FERN.

Również Greenpeace wytknął Brukseli, że państwa Ameryki Południowej są zaangażowane w deforestację na szeroką skalę. „Sprzedawanie większej liczby krów w zamian za większą liczbę samochodów nigdy nie może być akceptowalne, jeśli doprowadzi do dalszego niszczenia  Amazonii, represji wobec rdzennej ludności oraz przemocy wobec broniących ich praw przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. To porozumienie doprowadzi do większej emisji gazów cieplarnianych”, stwierdziła Naomi Agnes, ekspertka ds. handlu międzynarodowego w centrali Greenpeace.

Ekolodzy obawiają się bowiem, że zwiększone zapotrzebowanie Europy na argentyńską wołowinę czy brazylijski cukier wymuszą dalszą wycinkę lasów deszczowych pod uprawy bądź pastwiska.

Apel naukowców

W połowie września 2019 r. około 200 naukowców z Polski i zagranicy podpisało apel o odrzucenie umowy między UE a Mercosurem. Zwracają oni uwagę, że „umowa nasili ekspansję rolnictwa przemysłowego w obszarach wyjątkowo cennych z punktu widzenia ochrony globalnego klimatu i bioróżnorodności”.

Umowa „jest przykładem nieuczciwej konkurencji”, ponieważ „z jednej strony UE śrubuje normy dla europejskich rolników (dobrostan zwierząt, zazielenienie, ochrona klimatu), by jednocześnie otworzyć rynek dla produktów, nad którymi Bruksela nie będzie miała kontroli jakościowej”, stwierdzili eksperci.

Sprzeciw wobec porozumienia UE z państwami Mercosuru wyrazili w 2019 r. irlandzcy posłowie w niewiążącym głosowaniu w parlamencie, a Francja zapowiedziała powołanie komisji niezależnych ekspertów do przeanalizowania tegoż porozumienia.

Obawy pojawiają się także w innych państwach a politycy zapowiadają dokładne przyjrzenie się warunkom porozumienia. Najwięcej obaw mają rolnicy z Belgii, Austrii, Francji i Irlandii jednak – jak podkreślają eksperci – zapisy umowy mają chronić interesy sektora rolniczego oraz wszystkich innych potencjalnie narażonych na straty.

https://www.euractiv.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

300 tysięcy złotych na inwestycje odtwarzające w gospodarstwie

W trybie ciągłym – od 3 stycznia do 30 grudnia 2022 r. – rolnicy, którzy ponieśli straty w gospodarstwach w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych...
12,518FaniLubię
4,343ObserwującyObserwuj
4,953ObserwującyObserwuj
4,190SubskrybującySubskrybuj

Obserwuj nas na INSTAGRAMIE