Zbiory zbóż będą wyższe, ale szykuje się gigantyczny spadek eksportu

Według ostatnich prognoz światowe zbiory zbóż mogą być o 3,7 proc. niższe niż przed rokiem. Z kolei polscy rolnicy zbiorą o 8 proc. więcej ziarna niż rok temu. Eksperci przewidują ponadto duży spadek eksportu zbóż z Polski.

\"rolnictwo,

Jak informuje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej światowe zbiory zbóż mogą być o 3,7 proc. niższe niż przed rokiem.

– Spadek bieżącej podaży częściowo skompensowały rekordowe zapasy i dlatego podaż całkowita zmniejszyła się o 1,4 proc. Przy większym zużyciu zbóż oznacza to spadek zapasów o 7,6 proc. na koniec sezonu 2017/18 – wyjaśnia Arkadiusz Zalewski z IERiGŻ.

Nadal jednak poziom zapasów będzie bardzo wysoki, co będzie sprzyjało stabilnym cenom.

– Dla krajowego rynku zbóż może to oznaczać kolejny rok stosunkowo niskich cen, zwłaszcza, że w Polsce zbiory będą prawdopodobnie większe niż przed rokiem – informuje Zalewski.

Spadają ceny zbóż

W lipcu 2017 r. na krajowym rynku nastąpił sezonowy spadek cen skupu zbóż, ale na targowiskach nadal kontynuowane były podwyżki cen. Jak wynika z analizy danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sierpniu przeciętna cena pszenicy konsumpcyjnej w zakładach wyniosła 644 zł/t. Wobec lipca była o ponad 10 proc. niższa, ale wobec analogicznego okresu przed rokiem – o prawie 6 proc. wyższa.

Rolnicy zbiorą więcej ziarna, ale spadnie eksport

IERiGŻ szacuje, że w 2017 r. krajowe zbiory zbóż będą o ok. 8 proc. wyższe niż w poprzednim roku. Na skutek bardzo niskiego stanu zapasów początkowych, podaż krajowa jednak zmalała o ponad 3 proc. do 33,4 mln ton.

Zużycie krajowe może się zwiększyć o blisko 4 proc., ale eksport może się zmniejszyć o 36 proc.. Rozchody ogółem mogą być o 4,0 proc. mniejsze niż w poprzednim sezonie.

Pomimo tego zapasy końcowe mogą być nieznacznie mniejsze niż w poprzednim sezonie – wyjaśnia Wiesław Łopaciuk z IERiGŻ.

oprac. Kamila Szałaj
Redakcja AgroNews, fot. pixabay.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here