CC: Rolnicy nie są przyczyną kryzysu, a jako jedyni za niego płacą

Podczas posiedzenia wysokiego szczebla z udziałem prezydencji włoskiej Copa-Cogeca z zadowoleniem przyjęła działania UE mające na celu złagodzenie presji, pod jaką znajdują się europejscy producenci warzyw, owoców i produktów mlecznych w wyniku rosyjskiego embarga na produkty rolne o wartości 11 mld EUR. Podkreśliła jednak, że należy wdrożyć dalsze ukierunkowane środki obejmujące m. in. europejski sektor wieprzowiny, aby zapobiec całkowitemu załamaniu się sektora rolnego.

 

\"rolnictwo,

Temat ten omówili w Luksemburgu unijni ministrowie rolnictwa. Albert Jan Maat, przewodniczący Copa, wypowiedział się w Luksemburgu w imieniu Copa-Cogeca. Ostrzegł, że rolnicy nie są przyczyną aktualnego kryzysu, a mimo to jako jedyni za niego płacą. Wynikł on z polityki międzynarodowej. Dlatego też odpowiedzialności nie mogą ponosić jedynie europejscy rolnicy i spółdzielnia rolnicze. Niezbędne są dodatkowe fundusze spoza budżetu wspólnej polityki rolnej (WPR).
 
Dodał, że w niektórych przypadkach ceny spadły o ponad 50 proc., co pokazuje, że należy w większym stopniu wykorzystać narzędzia zarządzania kryzysowego w obliczu poważnych zakłóceń na rynku. Należy zastosować art. 222 WPR, co pozwoli organizacjom producentów, takim jak spółdzielnie, na szybką reakcję. Trzeba przede wszystkim wspierać kampanie promujące eksport w celu stymulacji popytu i znalezienia nowych rynków zbytu dla naszych produktów. Należy ograniczyć biurokrację i bariery pozataryfowe.

Maat zdefiniował konkretne środki potrzebne sektorowi. Powiedział, że w normalnej sytuacji do Rosji trafiało 24 proc. wieprzowiny eksportowanej z UE, w związku z czym sektor już od miesięcy cierpi z powodu embarga. Należy podjąć działania, które umożliwią poprawę sytuacji, szczególnie w odniesieniu do niektórych produktów, np. tłuszczu i produktów ubocznych. Należy również ustanowić kampanie promocyjne wieprzowiny.

Jeśli chodzi o europejski sektor warzyw i owoców, według Maata instrumenty wprowadzone do tej pory przez instytucje UE są pozytywnym krokiem naprzód i wzbudziły nieco zaufania wśród producentów. Uruchomiony pakiet gwarantuje finasowanie z UE na rzecz wycofywania produktów z rynku i przekazywania ich do bezpłatnej dystrybucji, np. organizacjom charytatywnym, na cele niespożywcze czy zielone zbiory. Ponieważ jednak 29 proc. eksportowanych z UE warzyw i owoców na ogół trafia do Rosji, a ceny w niektórych przypadkach spadły aż o 50 proc.,  potrzeba dodatkowych działań, które zapobiegną dalszym gwałtownym spadkom cen i dochodów. Potrzeba w szczególności instrumentów tymczasowych obejmujących wszystkie kwalifikujące się warzywa i owoce. Instrumenty te powinny działać wstecz, a także obowiązywać po grudniu 2014 r. Potrzeba również programu karczowania wobec niektórych odmian i gatunków owoców.

Następnie Maat zwrócił uwagę na sektor mleka, w którym – z powodu braku stabilności na unijnym rynku mleka – nabywcy odkładają na jak najpóźniej decyzję o zakupie. Wyraził swoje rozczarowanie tym, że Komisja nagle postanowiła z końcem września zawiesić tymczasowe dopłaty do prywatnego przechowywania sera. Państwa, które bardzo ucierpiały w wyniku embarga powinny nadal mieć tę możliwość. W związku z trudną sytuacją potrzeba także elastyczności na szczeblu krajowym, aby umożliwić odzyskanie opłaty za przekroczenie kwot uiszczonej przez tych, którzy najbardziej ucierpieli. Pojawia się także zagrożenie, że niska cena referencyjna za mleko w UE pociągnie ceny mleka w dół, zdecydowanie poniżej kosztów produkcji. Na zakończenie Maat powiedział, że należy zatem jak najszybciej zaktualizować cenę interwencyjną mleka, aby uwzględnić rosnące koszty produkcji.

Redakcja AgroNews, fot.  freeimages.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here