Ceny energii w Polsce: Marże elektrowni wywindowały ceny

Jak podaje euractive.pl w grudniu 2021 r. marża statystycznej elektrowni na węgiel kamienny wzrosła do 340 zł/MWh, co stanowiło około 41 proc. giełdowej ceny energii, wynika z wyliczeń Fundacji Instrat. To rekordowe marże producentów energii z węgla, a nie tylko rosnące ceny CO2, przyczyniły się do wysokich cen prądu, przekonują analitycy.

Ceny energii w Polsce: Marże elektrowni wywindowały ceny
Ceny energii w Polsce: Marże elektrowni wywindowały ceny

W Polsce od kilku tygodni trwa dyskusja dotycząca „odpowiedzialności” za wysokie ceny za prąd dla gospodarstw domowych oraz przedsiębiorstw.

Na EURACTIV.pl pisano o tym m.in. TUTAJ i TUTAJ. Przypomnijmy, że najpierw polski rząd a następnie rodzime koncerny energetyczne winą za podwyżki cen prądu obarczają unijną politykę klimatyczną.

Polskie Elektrownie – kontrolowani przez Skarb Państwa wytwórcy energii elektrycznej – przekonują w kampanii informacyjnej, że polityka klimatyczna UE odpowiada za 60 proc. ceny rachunku za prąd, a więc jest odpowiedzialna za ogromne podwyżki cen energii.

Według wyliczeń think tanku Forum Energii to maksymalnie 23 proc.

Przekaz kampanii Towarzystwa Gospodarczego Polskie Elektrownie – tworzą go Tauron Wytwarzanie, Enea Wytwarzanie, Enea Połaniec, PGE GiEK oraz PGNiG Termika – reklamowanej jako „Projekt Edukacyjny Polskich Elektrowni, który ma na celu poinformowanie społeczeństwa o strukturze kosztów produkcji energii elektrycznej w Polsce jest jednoznaczny: „Polityka klimatyczna UE = droga energia i wysokie ceny”.

Instrat: 70 proc. kosztów produkcji energii w grudniu stanowiła marża elektrowni

Kolejne wyliczenia przedstawiła Fundacja Instrat. W najnowszym raporcie analitycy Instrat sprawdzili marże koncernów energetycznych.

Z analizy wynika, że wysokie ceny energii elektrycznej na giełdzie przynoszą im ogromne zyski, co można było zaobserwować pod koniec 2021 r.

„Według naszych obliczeń cena prądu w grudniu 2021 r. była dwa razy wyższa niż koszt produkcji w typowej elektrowni na węgiel. Jeśli hurtowa cena energii to 824 zł/MWh, a koszt paliwa z transportem i opłat za emisje CO2 wyniósł 484 zł/MWh, to wytwórcy prądu świetnie na nim zarobili. Przy takim poziomie cen było to nawet 4 mld zł”, ocenia Michał Hetmański, współautor analizy i prezes Fundacji Instrat.

Ponad 40 proc. giełdowej ceny energii to marża wytwórcy

Z wyliczeń Instrat wynika, że ponad 40 proc. giełdowej ceny energii to marża wytwórcy, która urosła do rekordowego poziomu.

Analiza Instratu wskazuje, że pod koniec 2021 r. marże producentów energii elektrycznej osiągnęły rekordowy poziom blisko 350 zł/MWh, czyli prawie siedmiokrotnie wyższy niż w 2018 r. (50 zł/MWh), kiedy prezes URE wszczął podobne postępowanie.

W 2018 r. Urząd Regulacji Energetyki badał analogiczny przypadek domniemanych manipulacji, gdy marże nie były aż tak wysokie jak obecnie.

Rekordowo wysoka cena energii elektrycznej na rynku hurtowym przekłada się na rachunki za prąd dla konsumentów. Najbardziej uderza to w tych odbiorców, którzy nie są chronieni przez regulatora, a więc przede wszystkim przedsiębiorców, ale też szpitale czy instytucje publiczne.

Cena giełdowa ma też przełożenie na rachunki gospodarstw domowych, choć w mniejszym stopniu, bo w tym przypadku taryfy zatwierdza prezes URE.

W 2022 r. zgodził się on na podniesienie przez sprzedawców cen energii średnio o 37 proc. To jednak tylko część rachunku za prąd. Cały rachunek przeciętnego gospodarstwa domowego urósł w tym roku o 24 proc., czyli o około 21 zł netto miesięcznie.

Apel do URE o działanie

Instrat wspólnie z Fundacją Frank Bold zwrócił się do Urzędu Regulacji Energetyki o zbadanie sprawy.

„Sytuacja na rynku energii elektrycznej może wskazywać, że dochodzi na nim do nieprawidłowości. Dlatego razem podjęliśmy kroki prawne, wnioskując o wszczęcie przez prezesa URE postępowania wyjaśniającego. URE ma narzędzia prawne do weryfikacji, czy tak duże wzrosty cen energii, a w konsekwencji marży, nie stanowią manipulacji na rynku. Podobne postępowania URE prowadziło już w przeszłości przy znacznie mniejszych wzrostach cen energii, co kończyło się kierowaniem przez prezesa urzędu odpowiednich wniosków do prokuratury”, przekonuje Bartosz Kwiatkowski, dyrektor Frank Bold w Polsce.

„Monopoliści oferują odbiorcom cenę maksymalną, która nie znajduje pełnego usprawiedliwienia w rzeczywistych kosztach i warunkach handlowych. Kolejny głos polemizujący z aktualną polityką i propagandą serwowaną nam przez kręgi rządowe powinien brzmieć mocno i zdecydowanie”, podkreśla Maciej Bando, prezes URE w latach 2014-2019, który zainicjował poprzednie postępowanie pod koniec swojej kadencji.

„W pełni popieram wszystkie działania zmierzające do walki z manipulowaniem informacją i szukaniem winnych tam, gdzie w rzeczywistości są. Dlatego tak istotne jest zapewnienie dostępu do danych i informacji”, dodał Bando.

Fundacja Instrat ocenia, że w dobie inflacji i wciąż odczuwanych skutków pandemii COVID-19 sprzedawanie prądu po zawyżonych cenach, zwłaszcza odbiorcom wrażliwym, jest praktyką co najmniej kontrowersyjną.

Autor Mateusz Kucharczyk | EURACTIV.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

11,152FaniLubię
4,484ObserwującyObserwuj
3,941ObserwującyObserwuj
7,180SubskrybującySubskrybuj

Polsce nie grozi deficyt zbóż, ale trzeba liczyć się z wysokimi cenami

Napaść Rosji na Ukrainę i blokada czarnomorskich portów spowodowała ogromne ograniczenie możliwości eksportu zbóż tego wielkiego producenta m.in. pszenicy do innych krajów. Problemem jest także...

Obserwuj nas na INSTAGRAMIE