Choroby grzybowe zbóż i ich zwalczanie

Choroby grzybowe w zbożach powodują ogromne straty w plonach, ponieważ obniżają bezpośrednio powierzchnię asymilacyjną liści i kłosów, przez co następuje zdrobnienie ziarna, a także spadek ilości ziaren w kłosach. Poza tym choroby podstawy źdźbła poprzez uszkodzenie wiązek przewodzących, mogą powodować wczesne zamieranie pędów zbóż i obniżenie obsady w łanie, a na roślinach słabiej zainfekowanych następuje spadek MTZ (masa tysiąca ziaren), co wpływa również negatywnie na późniejszy plon.

 

\"rolnictwo,

Rdza brunatna w pszenicy

 

Obniżka plonów w zależności od roku wynosi od kilkunastu do kilkudziesięciu procent i jest uzależniona w głównej mierze od przebiegu pogody, a głównie opadów deszczu.

Wielkość strat zależy od gatunku, odmiany, agrotechniki, jak również przebiegu pogody i są one wyższe na plantacjach w dobrej kulturze o wysokim potencjale plonowania.

Jak chronić pszenicę?
Pszenica to gatunek, który w największym nasileniu infekowany jest przez grzyby patogeniczne, dlatego też w sezonie wegetacyjnym należy poddawać ją częstym lustracjom, nawet co 2-3 dni. We wczesnych fazach rozwojowych BBCH 29-32 mogą występować na niej: choroby podstawy źdźbła (łamliwość podstawy źdźbła, grzyby z rodzaju Fusarium, czy też coraz częściej rizoktonioza), mączniak prawdziwy zbóż, rdza żółta, a także septorioza paskowana liści oraz brunatna plamistość liści zwłaszcza na plantacjach gdzie przedplonem jest pszenica, a na powierzchni gleby jest dużo resztek pożniwnych.

Występowaniu tych gatunków sprzyja duża wilgotność i stosunkowo niskie temperatury 10-15oC. Należy zwracać na nie uwagę już w fazach BBCH 29-30. Septorioza paskowana liści w latach o długiej ciepłej jesieni i wiośnie może wystąpić w dużym nasileniu już w fazie krzewienia, zwłaszcza jeżeli występują częste opady deszczu (jesienią 2015 roku było sporo zarodników tego gatunku na liściach). W takich warunkach należy na nią zwrócić uwagę już w fazie 29-30, natomiast przy normalnym przebiegu pogody od fazy 32. Ostatecznie można stwierdzić, iż lustracje mające na celu wykrycie tych chorób należy przeprowadzać w stadium 30-39.

 

\"rolnictwo,

Brunatna plamistość liści w pszenicy ozimej

 

Częste zwilżenie liści sprzyja intensywnemu rozwojowi grzybów patogenicznych. Bardzo groźnym grzybem infekującym pszenicę jest Septoria nodorum (septorioza kłosów, która zasiedla kłosy i liście), rdza brunatna, a także brunatna plamistość liści (DTR), które do optymalnego rozwoju potrzebują wyższych temperatur pow. 18oC, jak również dużej wilgotności powietrza (opady deszczu, a także rosy i mgły).

Lustracje plantacji w celu wykrycia objawów chorobowych winny zostać przeprowadzone w stadium 37-49, a w sprzyjających dla ich rozwoju warunkach wcześniej w fazie 32-39.

W ostatnich latach wzrosło znaczenie grzybów wywołujących nekrotyczne plamistości liści takich jak: brunatna plamistość liści i septorioza paskowana liści. Brunatna plamistość liści powszechnie nazywana DTR, jest patogenem bardzo niebezpiecznym, ponieważ jej cykl rozwojowy jest bardzo krótki i trwa ok. 5 dni w sprzyjających dla niej warunkach. Podobnie jest z septoriozą paskowaną liści, która pomimo wolnego okresu rozwoju od kilku już lat stała się dużym problemem w ochronie roślin już nie tylko na Wyspach Brytyjskich, czy też w Niemczech, ale coraz częściej w innych krajach, w tym także w Polsce. Coraz częściej stwierdza się występowanie spadku skuteczności jej zwalczania już nie tylko na preparaty z grupy strobiluryn, ale następuje też bardzo szybki spadek skuteczności triazoli w stosunku do tego gatunku. W celu poprawienia skuteczności wraca się do profilaktyki, jaką jest dobór odmian o większej odporności na tego patogena, a także dodaje się do standardowych fungicydów z grupy strobiluryn i triazoli preparaty zawierające chlorotalonil, czy też folpet. Ostatnio także w Polsce na szerszą skalę wykorzystuje się preparaty z grupy karboksyamidów w mieszaninach z triazolami (najlepiej z epoksykonazolem i protiokonazolem), a dodaje się do nich substancje o działaniu kontaktowym, takie jak chlorotalonil (Aylora+Soprano). 

Bardzo ważnym elementem skutecznej ochrony zbóż przed chorobami jest prawidłowy dobór preparatu, jego dawki, a także terminu wykonania zabiegu. Co roku wielu producentów popełnia te same błędy: zwleka z zabiegami albo stosuje produkty niezbyt skuteczne, a kiedy efekty wystąpienia chorób są silnie widoczne na roślinie, szuka sposobu ich eliminacji. Natomiast efektywność zabiegu jest najwyższa wtedy, kiedy wykonany jest on zapobiegawczo lub interwencyjnie, ale na początku wystąpienia pierwszych objawów chorobowych.

 

\"\"

Septorioza paskowana liści w fazie drugiego kolanka

 

W naszym kraju w pszenicy ozimej do niedawna stosowało się dwa zabiegi fungicydami w fazach 30-32 i 49-61, jednak taka strategia w obecnej sytuacji nie sprawdza się zbyt dobrze, ponieważ pierwsze infekcje na roślinach występują już jesienią i bardzo trudnym jest utrzymanie plantacji na wysokim poziomie zdrowotności do dojrzałości mlecznej ziarna (tutaj powinny być jeszcze trzy zdrowe liście), a tym bardziej do fazy dojrzałości mleczno-woskowej ziarna (tutaj winien być zdrowy min. 1 liść). Z tego też powodu w wielu gospodarstwach, gdzie pszenicę produkuje się intensywnie wykonuje się trzy, a w mokre lata o wysokim potencjale plonowania nawet cztery zabiegi. W pierwszych zabiegach wykorzystujemy substancje aktywne ograniczające grzyby wywołujące choroby podstawy źdźbła, septoriozę paskowana liści czy też coraz częściej rdzę żółtą, zawierające triazole, takie jak np.: protiokonazol, prochloraz, epoksykonazol, a także boskalid, czy też metrafenon.

We wczesnych fazach występuje też mączniak prawdziwy zbóż, dlatego też do interwencyjnego jego zwalczenia stosujemy morfoliny, a w celu wydłużenia skuteczności działania jako dodatek stosuje się proquinazid (Halny).

W drugim zabiegu, jest to na ogół faza 39 (czyli w pełni wykształcony liść flagowy), na najmocniejszych plantacjach wykorzystujemy karboksyamidy takie jak np. (pentiopirad, pluksapyroksad) w połączeniu z innym substancjami aktywnymi najczęściej triazolami (epoksykonazol) np. Aylora+Soprano, czy też Secardo. Na dobrych plantacjach stosujemy strobiluryny z chlorotalonilem plus triazol (np. Martens+ Soprano). Jeżeli na plantacji w dużym nasileniu wystąpi brunatna plamistość liści warto do takiego zabiegu dodać propikonazol, który w tej chwili jest tanim rozwiązaniem, ale bardzo przydatnym w ograniczaniu DTR.

W zabiegach na kłos gdzie dodatkowo chronimy liście, warto zabezpieczyć te organy oprócz standardowych problemów, jakimi w tym okresie są septoriozy, brunatna plamistość liści czy też rdze, także przed grzybami z rodzaju Fusarium. Tutaj doskonale sprawdzają się preparaty lub ich mieszaniny zawierające w swym składzie protiokonazol, metkonazol, tebukonazol, czy też epoksykonazol, a także prochloraz.

Pamiętajmy, żeby tych samych triazoli nie stosować częściej niż dwa razy w sezonie, karboksyamidów raz, a strobiluryn jako dodatki w mieszaninach z triazolami, produktami kontaktowymi (chlorotalonil, folpet) nie więcej jak dwa razy w sezonie wegetacyjnym.

Choroby grzybowe w uprawie jęczmnienia. Jak z nimi walczyć?
Bardzo groźne w uprawie tego gatunku są choroby liści,  takie jak mączniak prawdziwy zbóż, rynchosporioza, plamistość siatkowa, ramularia.

Czytaj także:
Powschodowe zwalczanie chwastów w zbożach ozimych – porady eksperta

 

Okres inkubacji tych gatunków jest bardzo krótki, dlatego też bardzo ważne są częste lustracje plantacji zwłaszcza w warunkach wilgotnej i ciepłej pogody, co w konsekwencji pozwoli na wykonanie zabiegu w optymalnym terminie. Mączniak i rynchosporioza występują na ogół we wcześniejszych fazach rozwojowych (29-37), natomiast ramularia i plamistość siatkowa nieco później (wyższe temperatury) w fazach 39-49.

W jęczmieniu jarym pastewnym przy normalnym przebiegu pogody wystarcza na ogół jeden zabieg w fazie 37-39. W przypadku jęczmienia ozimego i jęczmienia jarego browarnego, jeżeli dodatkowo występują częste opady deszczu w maju, winno się wykonać dwa zabiegi. Pierwszy w fazie 29-32, a drugi w fazie 49-55. Do pierwszych zabiegów warto wykorzystać triazole np. epoksykonazol lub prochloraz, protiokonazol w mieszaninach plus proquinazid w celu wydłużenia efektu działania w stosunku do mączniaka, który jest sporym problemem w tym gatunku. Jako ciekawostkę chciałbym nadmienić, iż do ochrony górnych liści, a zwłaszcza w zwalczaniu objawów grzyba ramularia collo-cygni, bardzo przydatny jest chlorotalonil. Dodawany do standardowych zabiegów (najlepiej w fazie wypuszczania ości) wyraźnie poprawia skuteczność w zwalczaniu tego patogena. Na drugi zabieg w tej uprawie doskonale sprawdza się mieszanina zbiornikowa, w skład której wchodzą strobiluryna, triazol, chlorotalonil. Tu idealnie pasuje Martens+Soprano.

Groźne grzyby w życie i pszenżycie
Do najważniejszych chorób żyta należą: mączniak, rynchosporioza, a także rdza brunatna i źdźbłowa. W ostatnich latach w tych gatunkach na intensywnych plantacjach wykonuje się dwa zabiegi, gdzie pierwszy w fazach 30-32 (mączniak, rynchosporioza, septoriozy, choroby podstawy źdźbła), a drugi w fazach 49-55 (rdze, septoriozy). W przypadku pszenżyta, gdzie istnieje ryzyko wystąpienia grzybów z rodzaju Fusarium, zabieg fungicydowy należy wykonać po wykłoszeniu tego gatunku na początku kwitnienia.

Pamiętając jednak ostatnie dwa lata, gdzie bardzo mocno wystąpiła rdza żółta, zwłaszcza na plantacjach pszenżyta, należy bardzo mocno reagować, kiedy wystąpią pierwsze objawy (w ubiegłym roku w trzeciej dekadzie kwietnia na odmianach Dinaro i Grenado). Jeżeli nie zareagujemy na czas, to będziemy mieli podobne objawy, jak w wielu rejonach w Polsce. Do pierwszych zabiegów wykorzystujemy triazole z morfolinami i np. proquinazid w celu wydłużenia ochrony przed mączniakiem plus np. strobiluryny (bardzo dobre rozwiązanie tutaj to Juwel+Tenore), a na kłos strobiluryny plus triazole, takie jak tebukonazol, czy też epoksykonazol np. Juwel+Mystic, Martens+Soprano.

Podstawą w podejmowaniu decyzji dotyczących ochrony zbóż przed chorobami winny być częste lustracje pól (minimum 2-3 razy w tygodniu od fazy 29-32), obserwacja prognozy pogody, a także trafna diagnoza i ocena zagrożenia przez poszczególne patogeny. Dopiero po ocenieniu zagrożenia dobieramy właściwe preparaty, ich dawkę, a także termin wykonania zabiegu.

Tylko profesjonalne podejście do ochrony fungicydowej zbóż gwarantuje dobrą skuteczność w zwalczaniu chorób, a co z tym związane wysoki plon i dochodowość z hektara. Bardzo przydatni w tej kwestii są wykwalifikowani doradcy, których w firmie PROCAM nie brakuje, dlatego też zachęcam Państwa do korzystania z ich wiedzy na polach w okresie wegetacji.

dr inż. Dariusz Wyczling, Tomasz Turów, fot. PROCAM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here