Co nas czeka na rynku trzody chlewnej?

    W Polsce, podobnie jak w Unii Europejskiej, ceny trzody zmieniają się w kierunku odwrotnym w stosunku do produkcji. Wzrost produkcji wywołuje spadek cen, a spadek produkcji powoduje wzrost cen. Produkcja i ceny żywca wieprzowego ulegają silnym cyklicznym wahaniom. Wahania te prawie nie poddają się działaniom interwencyjnym i są na tyle powtarzalne, że pozwoliły sformułować teorię „cyklu świńskiego”, która na tyle trafnie wyjaśnia przyczyny zmienności cen żywca wieprzowego, że może być podstawą stosunkowo trafnego prognozowania cen. Zgodnie z tą teorią „cyklu świńskiego” podstawową przyczyną regularnych wahań cen żywca wieprzowego są różnice funkcji podaży i popytu na żywiec.

    Popyt na żywiec zależy od ceny żywca wieprzowego w danym miesiącu. Natomiast podaż żywca zależy od relacji cen żywca wieprzowego do paszy. Jednak tutaj wpływ tej relacji nie jest widoczny od razu, lecz występuje przesunięcie w czasie skutków podjętych na tej podstawie decyzji. Długość tego przesunięcia zależy od długości cyklu produkcyjnego, który stopniowo jest skracany wraz z dokonywanym postępem technologicznym i wysokością uzyskiwanych przyrostów.

    Aktualnie przyjmuje się, że w nowocześnie prowadzonych fermach cykl produkcji tucznika trwa 10-11 miesięcy. Składa się nań prawie 6 miesięcy potrzebnych do wyprodukowania prosięcia, które może być wstawione do tuczu (4 miesiące ciąża i 2-2,5 miesiąca okres odchowu) oraz 3,5-4 miesiące potrzebne do doprowadzenia 25-30 kg prosięcia do ciężaru końcowego ubijanego tucznika (110-115 kg wagi żywej). W małych ekstensywnie prowadzonych gospodarstwach, gdzie od maciory uzyskuje się 1,5-1,8 miotu rocznie, a tuczniki odchowuje się przez 6-7 miesięcy do ciężaru 120-130 kg, cykl produkcji może trwać do 18 miesięcy. Można przyjąć, że w skali kraju przeciętny cykl produkcji tucznika trwa około 15 miesięcy.

    Zatem w warunkach polskich funkcję podaży można sformułować w sposób następujący:

    podaż żywca wieprzowego = cena żywca wieprzowego/cenę podstawowej paszy w danym miesiącu + 15 miesięcy, czyli: jeśli dziś stosunek ceny żywca do ceny paszy jest korzystny, to za 15 miesięcy należy spodziewać się wzrostu podaży żywca wieprzowego. Natomiast jeśli ta relacja żywca do paszy jest niska, to przeciętnie za 15 miesięcy możemy obserwować spadek podaży.

    W warunkach polskich ceny skupu żywca wieprzowego odnoszono do cen żyta na targowiskach. Dotychczas przyjmowano, że graniczną relacją cen było 1:9 – czyli że za 1 kg żywca wieprzowego można było kupić 9 kg zboża. Przy tym poziomie zaczynało rosnąć zainteresowanie chowem trzody chlewnej w gospodarstwach osiągających co najmniej przeciętną sprawność technologiczną chowu trzody chlewnej.

    W ostatnich latach granica ta przesuwa się w kierunku 1:8, a nawet poniżej 1:8, przede wszystkim pod wpływem poprawy jakości pasz stosowanych w żywieniu trzody chlewnej oraz ich wykorzystania na jednostkę przyrostu.

    Wahania pogłowia trzody chlewnej, a w konsekwencji żywca wieprzowego są spowodowane przede wszystkim wahaniami cen zbóż oraz zmieniającymi się relacjami cen żywca wieprzowego do pasz. Przy tym maksimom podaży odpowiadają minima cen i odwrotnie minimom podaży odpowiadają wysokie ceny skupu.

    Podaż żywca wieprzowego w ciągu 11-18 miesięcy (średnio jak ustaliliśmy wcześniej – 15 miesięcy) jest bowiem nieelastyczna ze względu na długość cyklu produkcyjnego, a jedyną możliwością dostosowania podaży do mało elastycznego popytu są wahania cen skupu żywca wieprzowego. Nieelastyczna, bo w danej chwili podaż ta zależy od decyzji podjętych 15 miesięcy temu.

    Poziom cen prosiąt jest bardzo silnie skorelowany z poziomem cen tuczników. Zauważalne jest jednak około półroczne opóźnienie reakcji cen prosiąt w stosunku do cen tuczników w okresie.

    Jak zatem planować produkcję trzody chlewnej, aby zminimalizować straty z tytułu wahań cen skupu żywca, skoro chwiejność cen żywca wieprzowego jest naturalną konsekwencją znacznej długości cyklu produkcyjnego i nieelastycznej w tym czasie podaży?

    Prof. dr hab. Jadwiga Seremak-Bulge z IERiGŻ w publikacji „Wahania koniunkturalne na rynku trzody chlewnej” zamieszczonej w biuletynie „infoPOLSUS” z września 2008 r. mówi, że:

    • po pierwsze – należy tak sterować rozrodem, aby największy „wysyp” prosiąt przypadał na końcówkę wysokiej fazy cyklu świńskiego, kiedy ceny skupu żywca jeszcze są niskie, ale rysuje się perspektywa ich wzrostu w ciągu najbliższych 3-4 miesięcy. Wówczas istnieje realna szansa, aby rosnąca podaż tuczników przypadała na okres wysokich cen żywca
    • w fazie wysokiej podaży należy minimalizować koszty produkcji żywca wieprzowego, ograniczając stado produkcyjne do możliwie najmniejszych rozmiarów, utrzymując jednocześnie stado loch i loszek do dalszego chowu w takich rozmiarach, aby możliwe było zwiększenie wyproszeń na 3-4 miesiące przed rozpoczęciem kolejnej spadkowej fazy cyklu świńskiego.

    Sterowanie produkcją żywca wymaga jednak przede wszystkim ciągłego śledzenia rynku i umiejętności oceny, w którym momencie cyklu świńskiego znajduje się rynek. Trzeba przy tym uwzględniać, że cykl świński może wahać się od 3 do 4 lat, a poszczególne fazy cyklu mogą wydłużać się lub ulegać skróceniu pod wpływem szoków podażowych, zachodzących przede wszystkim na rynku pasz prowadzących do zmiany relacji cen żywca do pasz.

    Największe straty z tytułu wahań cen skupu żywca wieprzowego ponoszą mali producenci, którzy decyzje o podjęciu produkcji z reguły podejmują w okresie wysokich cen skupu żywca. Ponoszą oni wysokie koszty produkcji, a przy niskiej efektywności chowu podaż tuczników przypada zwykle na fazę wysokiej podaży i niskich cen, ze względu na długi cykl produkcji trwający znacznie powyżej 12 miesięcy. Minimalizacji strat służy także stałe doskonalenie technologii, prowadzące nie tylko do poprawy efektywności i obniżki kosztów, ale także do skracania cyklu produkcyjnego.

    Perspektywy na najbliższe lata
    Wysokie ceny żywca powodują ogromny wzrost zainteresowania tym kierunkiem produkcji. Wysoka cena prosiąt w początkowej fazie wyhamuje szybki wzrost nadprodukcji wieprzowiny, jednak w dłuższej perspektywie okaże się katastrofalna. Gospodarstwa specjalizujące się w produkcji prosiąt zachęcone wysoką ich ceną zaczną masowo zwiększać produkcję, co w szybkim czasie przyczyni się do zwiększenia podaży prosiąt. Pierwszym symptomem załamania się sytuacji na rynku wieprzowiny będzie spadek ceny prosiąt niekoniecznie spowodowany spadkiem cen na żywiec wieprzowy, po czym nastąpi spadek cen także samego żywca. Spadek cen prosiąt nastąpić może w okresie najbliższych 6 miesięcy, natomiast spadek ceny żywca w ciągu najbliższych 8-9 miesięcy. Oczywiście ogromny wpływ na całą sytuację będzie miał też kurs naszej waluty. Umocnienie się złotówki w stosunku do euro wpłynęłoby na obniżenie się ceny żywca jednak odwlekłoby w czasie widmo górki świńskiej.

    Natomiast w „Rynku Mięsa. Stan i perspektywy”: seria Analizy Rynkowe; MRiRW, ARR, IERiGŻ z maja 2009 r. w opracowaniu prof. dr. hab. Jana Małkowskiego, mgr inż. Danuty Rycombel oraz mgr Danuty Zawadzkiej „Aktualny i przewidywany stan rynku wieprzowiny” perspektywy i stan na rynku żywca wieprzowego wyglądają następująco:

    Od ubiegłorocznych żniw warunki chowu zaczęły się systematycznie poprawiać. Wzrosły zasadniczo ceny skupu trzody, a obniżyły się targowiskowe ceny zbóż i ceny pasz przemysłowych.

    Pod koniec 2008 roku relacja cen trzoda:żyto wynosiła 1:8,7, podczas gdy rok wcześniej zaledwie 1:4,7. W marcu 2009 roku relacja cen trzoda:żyto rozszerzyła się do 1:9,5, bo ceny trzody od grudnia poprzedniego roku kształtują się na rekordowym poziomie, dzięki bardzo niskiej podaży i deprecjacji złotego. Na rekordowo wysokim absolutnym i względnym poziomie kształtują się też ceny prosiąt. Poziom ten można uznać za zachęcający do krycia macior   i zwiększania chowu trzody.

    Zmiany pogłowia dokonują się ewolucyjnie, wobec tego w lipcu 2009 roku pogłowie macior prośnych może być większe o około 10% niż w lipcu 2008 roku, ale pozostałe pogłowie trzody będzie nadal mniejsze. Przewiduje się, że w okresie tym ogólne pogłowie trzody chlewnej wyniesie około 14 mln sztuk i będzie mniejsze niż rok wcześniej jeszcze o około 10%.

    W I kwartale 2009 roku średnia cena skupu trzody w Polsce wyniosła 4,55 zł/kg i była wyższa niż w analogicznym okresie 2008 roku o 32%. Cena ta wyrażona w euro osiągnęła poziom 136 euro/100 kg wagi poubojowej, tj. taki sam jak przeciętna cena w UE-27, która utrzymała się na poziomie ubiegłorocznym. O wzroście cen skupu trzody zadecydowało osłabienie złotego, przy silnym wpływie cen unijnych na nasz rynek poprzez import.

    Zakłada się, że w pozostałych kwartałach roku przeciętne ceny trzody w UE-27 oscylować będą wokół poziomów ubiegłorocznych, podobnie jak w I kwartale. Przy założeniu, że kurs złotego do euro będzie wynosił około 4,50 zł/euro ocenia się, że ceny trzody w Polsce w II i IV kwartale kształtować się mogą na poziomie około 5 zł/kg, a w III kwartale około 5,50 zł/kg.

    Henryka Telus

    Źródło: RADA nr 9/2009, www.lodr-bratoszewice.pl, fot. sxc.hu

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here