Co o strategii „od pola do stołu” sądzą polskie organizacje rolnicze?

Minął czas na składanie opinii do strategii Farm to Fork, zwanej w Polsce „Od pola do stołu”. I choć wiadomo, że przedłożenie tej strategii KE planowane na 25 marca zostało przesunięte z uwagi na pandemię koronawirusa, to warto zapoznać się z opiniami polskich organizacji rolniczych przesyłanych do KE.

Od pola do stołu, WPR, rolnictwo

Opracowana przez Komisję Europejską strategia „od pola do stołu” strategia „Od pola do stołu” ma zapewnić Europejczykom zrównoważoną i przystępną cenowo żywność. KE chce, aby produkcja żywności wywierała jak najmniejszy wpływ na środowisko. Dlatego też zaproponowała, by aż 40 proc. budżetu wspólnej polityki rolnej przeznaczyć na walkę ze zmianą klimat. Dodatkowo w ciągu najbliższych lat zużycie pestycydów i nawozów w rolnictwie ma zostać mocno ograniczone.

Co o strategii „Od pola do stołu” myślą polskie organizacje rolnicze? Jaką opinię przesłały Komisji Europejskiej?

Polska Izba Mleka

– Chociaż strategia „od pola do stołu” może zapewnić nowe możliwości dla podmiotów działających w łańcuchu żywności, to Komisja musi wyjaśnić, czy „nowe technologie i odkrycia naukowe” będą obejmować Nowe Techniki Hodowli, zgodnie z niedawną decyzją Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Komisja musi również wziąć pod uwagę potencjał tych technik w zakresie poprawy zrównoważonego rozwoju w całym łańcuchu żywnościowym. Ponadto należy wyjaśnić, w jaki sposób zamierzamy znacząco ograniczyć stosowanie pestycydów i nawozów w sytuacji, gdy w komunikacie w sprawie Zielonego Ładu nie ma nawet wzmianki o wykazie „wiarygodnych i realistycznych alternatyw”. Propozycje muszą opierać się na solidnym, naukowym paradygmacie analizy ryzyka oraz na zasadzie ostrożności. Nie możemy mieć bezpieczeństwa żywnościowego bez bezpiecznej żywności. Ponadto należy przestrzegać europejskich norm produkcji, jeśli chodzi o handel i przywóz z krajów trzecich. Przywożona żywność, która nie spełnia odpowiednich unijnych norm środowiskowych, nie powinna być dopuszczona na rynki UE w celu utrzymania równych szans. – pisze Agnieszka Maliszewska, dyrektor Polskiej Izby Mleka w opinii na temat strategii.

Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego

-Komisja powinna pokazać, w jaki sposób ambicje strategii „Zielony Ład” i „Od pola do stołu” zostaną odzwierciedlone w planach strategicznych WPR od samego początku. Nie możemy dopuścić, aby trwający proces dotyczący WPR po 2020 r. był utrudniony na tym etapie z dodatkowymi wymogami. Należy znaleźć odpowiednie rozwiązanie, aby w odpowiednim czasie sprostać wyzwaniom współdecydowania związanym z Europejskim Zielonym Ładem w ramach WPR – czytamy w opinii Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

Z kolei o w kwestii dobrostanu Zrzeszenie jest zdania, że powinny być specjalne zachęty dla hodowców.

– Wprowadzenie środków mających na celu poprawę dobrostanu zwierząt w hodowli, takich jak ściółka ze słomy, systemy produkcji na wolnym powietrzu, chów grupowy, chów wolny oraz różne systemy produkcji jaj i królików wymagają od rolników znacznych inwestycji i długoterminowego zaangażowania. Co więcej, koszty te często nie są odzyskiwane w warunkach rynkowych, które nie zawsze sprzyjają właściwemu zwrotowi z inwestycji w odpowiednim czasie. Dlatego też ramy zachęt mają zdecydowanie kluczowe znaczenie dla zapewnienia większego zaangażowania rolników w poprawę dobrostanu zwierząt we wszystkich państwach członkowskich UE. Wspólna polityka rolna odgrywa istotną rolę w zagwarantowaniu, że nasze zwierzęta są hodowane zgodnie z wysokimi standardami w zakresie identyfikowalności, zdrowia i dobrostanu zwierząt oraz ochrony środowiska – pisze PZPBM.

Europejski Zielony Ład. Czy polscy producenci mleka powinni obawiać się zmian?

Dorota Śmigielska, Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka

Z kolei Dorota Śmigielska zwróciła uwagę, że „europejscy rolnicy i spółdzielnie rolnicze powinny być wyposażone w odpowiedni zestaw narzędzi, który powinien być rozwijany równolegle z nowoczesnym postępem naukowym. Dlatego też europejskim rolnikom oraz spółdzielniom rolnym należy zapewnić dostępne, bezpieczne, skuteczne i niedrogie narzędzia”.

Ekspertka jest zdania, ze należy wyjaśnić, w jaki sposób zamierzamy znacząco ograniczyć stosowanie pestycydów i nawozów w sytuacji, gdy w komunikacie w sprawie Zielonego Ładu nie ma nawet wzmianki o wykazie „wiarygodnych i realistycznych alternatyw”.

Kamila Szałaj, fot. pixabay.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here