Dzieje się na Wiejskiej! Czy powstanie nowe koło poselskie?

Poseł Lech Kołakowski zdecydował, że opuszcza PiS i wraz z kilkoma innymi posłami tego ugrupowania, również zawieszonymi za głosowanie przeciwko ustawie o ochronie zwierząt, tworzy w Sejmie koło poselskie. Tymczasem po południu władze Prawa i Sprawiedliwości poinformowały o przywróceniu praw członkowskich 13. z 15. zawieszonym we wrześniu posłom.

Czy to wystarczy PiS do utrzymania sejmowej większości może się okazać już dziś, bowiem właśnie w środę (18 listopada) rano Sejm powinien rozpocząć obrady po dwutygodniowej przerwie.

Kołakowski odchodzi z PiS

Poseł PiS Lech Kołakowski ogłosił wczoraj rano w RMF FM, że odchodzi z partii. Powodem jest brak jego zgody na uchwalenie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, tzw. “piątki Kaczyńskiego”, którą nazwał „bublem prawnym” (wprowadza ona m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra i ogranicza ubój rytualny).

Kołakowski przekazał też, że kontaktował się wielokrotnie z biurem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego bezskutecznie zabiegając o spotkanie i ma żal do otoczenia obecnego wicepremiera, że nie umożliwiło mu rozmowy nt. tej ustawy z szefem partii.

Zapowiedział też utworzenie w Sejmie koła poselskiego z osób, które również zostały zawieszone za głosowania przeciwko tej ustawie mimo wprowadzonej wtedy dyscypliny partyjnej. “Rozmawiamy o nazwie koła, ale decyzje są już podjęte” – podkreślił Kołakowski. “Jest to grupa kilku osób” – przyznał, ale nie wykluczył, że „może będzie to liczba sięgająca klubu parlamentarnego – to jest sprawa otwarta”. Zwrócił przy tym uwagę, że “jeżeli dojdzie do rejestracji koła, prawdopodobnie PiS utraci większość”.

“Nie mam upoważnienia, by podawać nazwiska innych członków, niech każdy mówi za siebie, być może dziś pojawią się kolejne zapowiedzi rezygnacji. Mogę jedynie potwierdzić, że są to osoby, które zostały zawieszone w prawach członka PiS. Jesteśmy jednak otwarci na członkostwo każdego posła” – stwierdził w rozmowie z Onetem.

Do utworzenia koła poselskiego wystarczy jedynie trzech posłów, natomiast klub wymaga już co najmniej 15 członków.

Ardanowski: Od mądrości kierownictwa PiS zależy, czy partia utrzyma większość

O możliwości utworzenia koła poselskiego już wcześniej (6 listopada) mówił główny przeciwnik “piątki Kaczyńskiego” były minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski. Oświadczył wtedy, że „grupa posłów została upokorzona zawieszeniem w prawach członków tylko dlatego, że mieli odwagę zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami głosować przeciwko dyscyplinie klubowej”.

“Część tej grupy posłów jest zdeterminowana, by utworzyć oddzielny byt polityczny w Sejmie w postaci koła. Bardzo możliwe, że przyłączą się następni i to koło się rozrośnie” – dodał poseł odwołany z funkcji ministra i zawieszony w prawach członka PiS. „To tylko i wyłącznie od mądrości kierownictwa PiS zależy, czy na najbliższym posiedzeniu Sejmu będzie jeszcze większość” – zapowiedział Ardanowski niemal dwa tygodnie temu.

Reakcja polityków PiS na wyjście Kołakowskiego z partii

“Liczymy na polityczny rozsądek naszych kolegów partyjnych, nawet jeżeli są zawieszeni w partii”  – zareagował wicerzecznik PiS Radosław Fogiel w porannej rozmowie z Wirtualną Polską odnosząc się do zapowiedzi odejścia posła Kołakowskiego z PiS i jego zapowiedzi utraty przez klub PiS większości w Sejmie.

Fogiel przypomniał przy tym “niechlubne tradycje polskiej prawicy, gdzie z powodów ambicjonalnych głównie bez przerwy dochodziło do podziałów”, co – w jego ocenie – przez wiele lat było było powodem niemożności przejęcia przez prawicę władzy w Polsce. “Czymś niedobrym byłoby wracanie do takich  tradycji” – uznał wicerzecznik partii rządzącej. Podkreślił także, że „wartością Zjednoczonej Prawicy jest to, że jest zjednoczona” dzięki czemu wygrywa. “Myślę, że nasi koledzy powinni sobie to wziąć głęboko do serca” – oświadczył.

Dworczyk: Będzie nowa ustawa o ochronie zwierząt

Natomiast szef KPRM Michał Dworczyk uspokajał twierdząc, że politycy w emocjach mówią różne rzeczy. “Mam nadzieję, że ta wypowiedź miała taki charakter emocjonalny. Dziś Polsce potrzebna jest stabilizacja i zgoda” – podkreślił wczoraj szef Kancelarii Premiera w Radiu Wrocław. Jego zdaniem Zjednoczona Prawica powinna zadbać więc o taką stabilizację, a także “zapewnić pewien spokój legislacyjny” w parlamencie.

Dworczyk przypomniał również, że obóz Zjednoczonej Prawicy wielokrotnie rozwiązywał napięcia i nieporozumienia. “Co jest zresztą zrozumiałe, bo jesteśmy szeroką centroprawicową formacją, i mam nadzieję, że i tym razem tak będzie, że te różne nieporozumienia czy napięcia uda się rozwiązać” – powiedział. Dodał, że jest to dziś szczególnie potrzebne, żeby skupić się na walce z epidemią COVID-19.

Pytany natomiast o dalszy los noweli ustawy o ochronie zwierząt, szef KPRM powiedział, że projekt ten nie będzie obecnie dalej procedowany. “Trwają prace czy analizy w Ministerstwie Rolnictwa na temat innych rozwiązań legislacyjnych, które zapewniłyby ochronę dla zwierząt” – poinformował.

Horała: Da się w Polsce rządzić, mając mniejszościowy rząd

“Gdyby teoretycznie, hipotetycznie zaistniała sytuacja, której nie ma – asekurował się w rozmowie z Super Expressem poseł Marcin Horała wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego – ale jakby wystąpiła, że rząd byłby przez jakiś czas mniejszościowy, to przez jakiś czas rządzić rządem mniejszościowym w polskim systemie politycznym się da – powiedział na antenie programu „Express Biedrzyckiej”.

“Zwłaszcza mając przyjaznego, wywodzącego się mniej więcej z tego samego obozu politycznego prezydenta” – dodał. Ten czas należy, zdaniem Horały, wykorzystać na szukanie, pozyskanie i zbudowanie nowej większości.

Również wiceminister infrastruktury przyznał, że projekt ustawy, „piątki dla zwierząt”, zostanie zmieniony. “My już powiedzieliśmy, że przyjmujemy do wiadomości te głosy, że ta ustawa zostanie na nowo zaprojektowana” – przypomniał. “Myślę, że warto poczekać, jaka będzie ta nowa propozycja zanim podejmie się takie nierozsądne ruchy” – oświadczył odnosząc się do decyzji posła Kołakowskiego o opuszczeniu PiS. Horała podkreślił także, że partia jest  zawsze otwarta na rozmowy, ale – jak zastrzegł – “jak ktoś mówi, że występuje, to już nie jest wola rozmowy, tylko raczej jednoznaczny gest”. “Mam nadzieję, że ten gest zostanie cofnięty” – dodał wiceszef resortu infrastruktury.

PiS przywraca zawieszonych posłów

Tymczasem po południu szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski poinformował, że Prawo i Sprawiedliwość umorzyło postępowanie dyscyplinarne i przywróciło prawa członków partii 13 z 15 zawieszonych posłów. Nie ma wśród nich posłów Kołakowskiego ani Ardanowskiego.

“Postanowieniem Rzecznika Dyscyplinarnego PiS z dn. 17.11. 2020 r. umorzono postępowanie dyscyplinarne w sprawie naruszenia Statutu PiS. W zw. z powyższym, wygasa decyzja Prezesa PiS z dn. 17.09. 2020 r. o zawieszeniu w prawach członka PiS poniżej wymienionych osób: Katarzyna Czochara, Zbigniew Dolata, Teresa Glenc, Agnieszka Górska, Teresa Hałas, Henryk Kowalczyk, Jerzy Małecki, Kazimierz Moskal, Krzysztof Szulowski, Piotr Uściński, Marek Wesoły, Bartłomiej Wróblewski oraz Sławomir Zawiślak.

Kołakowski: Moje oświadczenie podziałało

“Przyszła refleksja u władz PiS, podjęto tę decyzję w dniu dzisiejszym ze względu na zagrożenie, jakie mogło być spowodowane decyzjami koleżanek czy kolegów spośród zawieszonych” – ocenił Kołakowski jeszcze tego samego dnia w radiu TOK FM. Poseł uważa, że przywrócenie kolegów w prawach członka PiS jest efektem jego porannego oświadczenia ws. opuszczenia szeregów partii. “Natomiast jakie będą ich decyzje, to jest ich autonomiczna decyzja, w którą nie mogę ingerować” – zastrzegł Kołakowski.

Zapewnił przy tym, że jego poranna informacja o odejściu z PiS „jest wiążąca”. “Jaka będzie sytuacja jutro – zobaczymy” – dodał. “Zobaczymy, czy jeszcze ktoś dołączy czy pozostanę sam, sytuacja jest płynna, ale jestem dobrej myśli” – powiedział Kołakowski. Nie wykluczył jednak , że “jakaś refleksja może nastąpić” i pozostanie w PiS, ale – jak powiedział – “w tej chwili o tym nie będziemy rozmawiać, bo czas najbliższy przyniesie jakieś rozwiązania”.

Część spośród zawieszonych posłów PiS, z którymi rozmawiała PAP deklaruje pozostanie w partii, m.in. Bartłomiej Wróblewski, Krzysztof Szulowski czy Piotr Uściński. Odejścia z partii rządzącej nie wykluczył natomiast Marek Wesoły. Może to oznaczać, że nowe koło utworzy co najmniej trzech posłów: Kołakowski, Ardanowski i Wesoły.

Barbara Bodalska | EURACTIV.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here