Eksport wstrzymany, nerwy rosną. Chiny grają twardo wobec Polski

Polscy rolnicy coraz głośniej mówią o możliwych konsekwencjach politycznych decyzji dla handlu żywnością. W ich ocenie napięcia wokół nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) mogą uderzyć w eksport do Chin. W tle pojawia się realne ryzyko działań odwetowych, które już teraz – zdaniem branży – zaczynają być odczuwalne.

Drób utknął, miliardy zagrożone. Spór o cyberbezpieczeństwo uderza w rolników

Zablokowany eksport drobiu mimo wcześniejszych zapowiedzi

Jeszcze jesienią 2025 roku zapowiadano przełom – polski drób miał wrócić na ogromny rynek chiński. Podpisano porozumienie dotyczące zasad importu, a pierwszy transport miał wyruszyć w połowie października.

Do dziś jednak eksport nie ruszył, a branża drobiarska pozostaje w zawieszeniu. Dla producentów to poważny problem, bo Chiny miały być jednym z kluczowych kierunków sprzedaży.

Ustawa o cyberbezpieczeństwie w tle sporu

Rolnicy i organizacje branżowe wskazują na możliwy związek między impasem handlowym a nowelizacją ustawy o KSC. Dokument przewiduje m.in.:

• ograniczenia dla dostawców uznanych za „wysokiego ryzyka”
• możliwość wykluczania firm spoza UE i NATO z części rynku
• zaostrzenie zasad bezpieczeństwa technologicznego

Oficjalnie chodzi o bezpieczeństwo państwa. Nieoficjalnie – zdaniem rolników – może to zostać odebrane przez Chiny jako działanie wymierzone w ich firmy.

Obawy przed „cichymi sankcjami” na żywność

Organizacje rolnicze ostrzegają, że odpowiedź Pekinu nie musi mieć formy oficjalnych sankcji. Znacznie częściej stosowane są działania administracyjne, takie jak:

• wydłużone kontrole produktów
• blokowanie rejestracji zakładów eksportowych
• dodatkowe wymagania dokumentacyjne
• opóźnienia w dopuszczeniu towarów na rynek

To mechanizmy trudne do udowodnienia, ale skuteczne w ograniczaniu handlu.

Apel do rządu i prezydenta

Środowiska rolnicze skierowały pisma zarówno do Ministerstwa Rolnictwa, jak i do Kancelarii Prezydenta. Oczekują jasnych działań, które odblokują eksport i ograniczą ryzyko konfliktu handlowego.

Doradcy prezydenta zapowiadają rozmowy i możliwość rekomendowania weta dla ustawy w obecnym kształcie. Decyzja w tej sprawie ma zapaść do 19 lutego.

Resort rolnictwa: „Nie zostawimy rolników”

Wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak przyznaje, że sytuacja jest trudna i negocjacje z Chinami nie należą do łatwych. Podkreśla jednak:

• brak jednoznacznych dowodów na związek KSC z blokadą eksportu
• gotowość resortu do wsparcia rolników
• możliwość prób złagodzenia przepisów, jeśli temat trafi na poziom rządowy

Jednocześnie potwierdza, że umowa z Chinami jest praktycznie gotowa, ale jej wdrożenie zostało zatrzymane.

Stawka jest wysoka – setki milionów euro

Chiny to dla Polski ważny, choć wymagający partner handlowy. W 2024 roku wartość eksportu produktów rolno-spożywczych do tego kraju wyniosła 145,7 mln euro.

Na chiński rynek trafiają m.in.:

• produkty mleczne
• wyroby cukiernicze i czekoladowe
• żywność wysokoprzetworzona
• puch i pierze

Branża liczyła, że do tej listy w większej skali dołączy także drób. Na razie jednak zamiast ekspansji mamy rosnącą niepewność.

Rolnictwo między geopolityką a rynkiem

Cała sytuacja pokazuje jedno: rolnictwo coraz częściej staje się elementem globalnej gry politycznej. Decyzje legislacyjne podejmowane w Warszawie mogą mieć bezpośrednie skutki dla sprzedaży żywności tysiące kilometrów dalej.

Dla polskich producentów to jasny sygnał – rynek eksportowy to nie tylko ceny i popyt, ale również polityka, której skutki mogą być natychmiastowe i dotkliwe.

Advertisement

Advertisement

Advertisement

Zostaw komentarz

  1. Ci to mają rząd, UE fika, to w ramach odwetu nie kupią żywności której mamy zbyt dużo i bdziemy mieli kolejny kryzys, czemu polska nie ma takich rządzących co dbają o nasze

    • Polska nie ma rzadzacych tylko pajacow,i to od czasow solidurnosci,ktora byla finansowana przez zachod,po wygranych wyborach zaczela splacac dlug wdziecznosci demolujac polske i gospodarke.w ramach tej wdziecznosci za cel obrala sobie wciagniecie ukrow do nato i zrobienie z rosji najwiekszego wroga,co z tego wyszlo sam widzisz,i teraz nasze politykiery lataja po swiecie ,zeby sie do kogos przykleic i pokazac ,,jakie my jestesmy mocarze,,……a w polsce co im najlepiej wychodzi to budowac dyktature,w komunie mowilismy ze,na kazdego sie paragraf znajdzie,teraz nie trzeba paragrafu zeby kogos posadzic i zgnoic

      • Popraw promile Promil, i do Rosji idź. Pokażą Ci tam jak kapitalizm wygląda i jak wygląda gospodarka nie zdemolowana działaniami władz. Tylko solidnie popraw te promile bo inaczej się rozczarujesz.

      • Popraw promile Promil, i do Rosji idź. Pokażą Ci tam jak kapitalizm wygląda i jak wygląda gospodarka nie zdemolowana działaniami władz. Tylko solidnie popraw te promile bo inaczej się rozczarujesz. Pieniądze rodzinie tu do biedy podeślij czasem, bo to wiesz polska bieda rozkradzione wszystko, a w Rosji to na bogato.

        • A ty to skąd piszesz, z kijowa? Czego nie rozumiesz, tutaj nawet sracza nie wyprodukują bo zakłady pozamykane, bo „zachodnie lepsze” po co nam swoje, kraj został zamieniony w ich kolonię, rynek zbytu ich towarów, u ruskich jest biedniej, ale społeczeństwo nie jest zadłużone na dziesięciolecia w zachodnich bankach i nie musi im palca w d**** trzymać w odróżnieniu od polski która jeśli zachód zechce, padnie gospodarczo, więc jedyne co nam zostało to im służyć

  2. Czyli Polska za groszowe 150mln euro ma sprzedać swoje bezpiecseństwo, bo kilku możnych właścicieli farm drobiarskich tak chce? Kosmos i odklejenie, ci od farm to często i tak nie jest polski kapitał, także ni ogladać się na żóltkow i beksy które gotowe są sprzedać kraj za kilka euro, tylko wprowadzać zakaz i koniec!

  3. Jedź do Chin skoro tam tak dobrze. Taki dobry rząd tam, wszyscy chwalą, cud i dostatek. A nasze władze fuj, nie chcą przehandlować resztek bezpieczeństwa za sto kilkanaście milionów do kieszeni kilku bogatych osób co podatków nie płacą. Brawo

    • Nie chcą przehandlować czy raczej szefowie z zachodu swoim kukłom tak kazali? Jakie bezpieczeństwo, co ty pier****sz? Co tu niby jest takiego co mogłoby interesować odległych chińczyków? O której Tusk chodzi do kibla? Jeszcze powiedz że oni chcą nas napaść, podbić i nakazać mówienia po chińsku ha ha

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj