Europosłowie za ograniczeniem wykorzystywania biopaliw rolnych

Parlament Europejski zagłosował za ograniczeniem ekspansji biopaliw rolnych. Nie dał jednak sprawozdawcy Corinne Lepage mandatu do negocjacji w sprawie ostatecznego kształtu tego prawa z Komisją Europejską i krajami członkowskimi. Przyszłość polityki biopaliwowej pozostaje niepewna.
 

 

\"\"

 

Posłowie zagłosowali również za uwzględnieniem emisji związanych z pośrednią zmianą użytkowania gruntów (ILUC*) oraz przeciwko jakimkolwiek celom dotyczącym biopaliw na okres po 2020 roku. Inicjatywa w tej sprawie jest więc po stronie Komisji Europejskiej.

"Dzisiejsze głosowanie poddaje w wątpliwość, czy europosłowie chcą naprawić błędną politykę biopaliwową. Dla środowiska i dla inwestorów przyszłość jest niepewna. Pewne jest natomiast, że przez kolejne siedem lat Europejczycy będą płacić za biopaliwa, które zanieczyszczają bardziej niż paliwa kopalne, które miały zastąpić" – mówi Nusa Urbancic z federacji Transport & Environment, która obserwowała głosowanie.

Europosłowie zagłosowali za ograniczeniem wykorzystywania biopaliw rolnych, które mogą być wliczanie do celu udziału energii odnawialnej w transporcie do 6%. To osłabia propozycję Komisji, która chciała 5%. 6% jest bliskie obecnemu poziomowi konsumpcji.

Te 6% uwzględnia nie tylko rośliny spożywcze, ale też energetyczne. Limit ten ma na celu obniżenie presji, jakie biopaliwa wywierają na tworzenie nowych terenów uprawnych na świecie, co prowadzi do wylesiania i wzrostu emisji gazów cieplarnianych.

"Wzywamy europejskie rządy i posłów do poparcia obliczania wszystkich emisji związanych z biopaliwami i naprawienia tej polityki raz na zawsze. Tylko wtedy Europa może zapewnić swoim obywatelom, że nie zmusza ich do napełniania baków biopaliwem, które prowadzi do niszczenia lasów i wzrostu emisji" – dodaje Urbancic.

Polscy posłowie w przeważającej ilości oczekiwali wyższych limitów i sprzeciwiali się kryteriom środowiskowym. "Z punktu widzenia interesu polskich producentów to bardzo dyskusyjne. Jeżeli uczciwie liczyć emisje w całym cyklu życia produktu, te związane z polskim olejem rzepakowym byłyby niższe niż z indonezyjskim olejem palmowym produkowanym w miejscu wyciętego lasu deszczowego " – komentuje Wojciech Makowski z Instytutu Spraw Obywatelskich, polskiej organizacji członkowskiej Transport & Environment.

Czytaj także:
Ustawa śmieciowa – czego nie wiemy o nowych przepisach?
Unijne konsultacje na temat zrównoważonego stosowania fosforu
Ubój rytualny sprzeczny z konstytucją?!

Ta przeciwskuteczna polityka kosztuje UE 6 mld rocznie (2012). FAO, Bank Światowy i organizacje takie jak Oxfam zwracają uwagę na wpływ produkcji biopaliw na wzrost ceny żywności. Przed głosowaniem w Strasbourgu organizacje pozarządowe przekazały na ręce sprawozdawcy PE Corinne Lepage 243988 podpisów obywateli UE wzywających do reformy.

"Limit 6% oznacza, że szkodliwych biopaliw nie będzie dużo więcej niż teraz. Jednak europosłowie pokazali, że mało przejmują się spójnością polityk. Kosztem dość wąskich korporacyjnych interesów utrzymali system, który szkodzi społecznościom krajów rozwijających, celom polityki klimatycznej i marnuje pieniądze, które można by wydać znacznie skuteczniej. Są alternatywy, w które powinno się inwestować. Najważniejszą z nich jest efektywność energetyczna w transporcie"- dodaje Makowski.

Źródło: Instytut Spraw Obywatelskich
Redakcja AgroNews, fot. sxc.hu

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here