Giełdy rolne w napięciu. Konflikt na Bliskim Wschodzie miesza w cenach

Poniedziałkowa sesja na giełdach w Paryżu i Chicago pokazała, że rynek rolny znów mocno patrzy nie tylko na pola, ale również na geopolitykę. Konflikt na Bliskim Wschodzie wywindował ceny ropy, co natychmiast przełożyło się na mocniejsze notowania roślin oleistych. Rzepak na MATIF wyraźnie zyskał, a soja w Chicago poszła w górę razem z olejami roślinnymi.

Giełdy rolne w napięciu. Konflikt na Bliskim Wschodzie miesza w cenach

Zboża miały jednak znacznie trudniej. Pszenica i kukurydza pozostają pod wpływem informacji o postępach zasiewów w USA, poprawie kondycji części upraw oraz prognozowanych opadach w Europie. Dla polskiego rolnika wniosek jest prosty: ryzyko geopolityczne podbija koszty paliwa i może wspierać oleiste, ale dobre informacje pogodowe ograniczają przestrzeń do trwałych wzrostów cen zbóż.

Bliski Wschód podbił ceny ropy. To uderza w koszty produkcji

Najmocniejszy impuls dla rynków przyszedł z sektora energii. Po eskalacji napięcia wokół Iranu i szlaku przez cieśninę Ormuz ropa gwałtownie podrożała. Brent wzrósł o 5,8 proc. do 114,44 USD za baryłkę, a WTI o 4,4 proc. do 106,42 USD za baryłkę. Cieśnina Ormuz ma ogromne znaczenie dla światowego handlu surowcami energetycznymi, bo przez ten rejon przechodzi istotna część globalnego transportu ropy i gazu drogą morską.

Dla rolnictwa droższa ropa oznacza nie tylko wyższe ceny paliwa. To także presja na koszty transportu, suszenia, nawozów, usług rolniczych i logistyki. W takiej sytuacji nawet niewielkie ruchy na rynku zbóż mogą nie rekompensować wzrostu kosztów po stronie gospodarstw.

Dodatkowym czynnikiem była waluta. Umocnienie dolara wobec złotego zwiększa presję kosztową przy surowcach i produktach rozliczanych w amerykańskiej walucie. Dla gospodarstw oznacza to większą niepewność przy planowaniu zakupów paliwa, części, nawozów i środków produkcji.

MATIF: rzepak liderem, pszenica bez siły do wybicia

W Paryżu najlepiej zachował się rzepak. Kontrakt XRQ26 wzrósł o 7,25 EUR/t, czyli 1,39 proc., do 528,00 EUR/t. To reakcja typowa dla rynku oleistych: gdy drożeje ropa, inwestorzy mocniej patrzą na biopaliwa i oleje roślinne, a to wspiera wyceny rzepaku.

Inaczej wyglądała sytuacja na pszenicy. Kontrakt MLK26 spadł o 0,26 proc. do 191,00 EUR/t. Rynek nie zdołał wykorzystać drożejącej energii, bo po drugiej stronie pojawiły się czynniki stabilizujące ceny: zapowiadane opady w Europie oraz lepsze prognozy dla francuskich zbiorów.

Dla kukurydzy sesja była umiarkowanie pozytywna. Kontrakt XBM26 wzrósł o 0,78 proc. do 225,25 EUR/t. Nie był to jednak ruch przełomowy, lecz raczej korekta wspierana ogólnym nastrojem na rynku surowcowym.

Warto pamiętać, że notowania MATIF nie są bezpośrednią ceną w polskim skupie. Cena krajowa zależy jeszcze od kursu euro, premii, kosztów transportu, sytuacji w portach, popytu przetwórców i lokalnej podaży. Same kontrakty terminowe pokazują kierunek, ale nie dają pełnej odpowiedzi, ile rolnik dostanie w skupie za tonę ziarna.

Chicago: kukurydza i soja w górę, ale zasiewy idą szybko

W Chicago nastroje były bardziej optymistyczne. Kukurydza ZCK26 zyskała 1,17 proc., wspierana bardzo dobrymi danymi eksportowymi. Sprzedaż netto kukurydzy miała wynieść 1,6 mln ton, czyli o 21 proc. więcej tydzień do tygodnia.

Jednocześnie rynek dostał sygnał, że zasiewy w USA postępują sprawnie. Według najnowszych danych, kukurydza była zasiana w 38 proc., a soja w 33 proc. areału. W przypadku soi to wynik wyraźnie powyżej pięcioletniej średniej, która wynosi 23 proc.

Soja ZSK26 wzrosła o 1,66 proc.. Wsparciem były drożejące oleje roślinne i powiązanie całego kompleksu oleistych z cenami energii. Jednak szybkie tempo zasiewów w USA ogranicza obawy o podaż na tym etapie sezonu.

Pszenica w Chicago również zakończyła sesję na plusie. Kontrakt ZWK26 wzrósł o 0,80 proc.. Rynek nadal reaguje na ryzyka pogodowe, choć raporty o postępach upraw i ocenie kondycji plantacji są jednym z czynników, które mogą hamować większy rajd cenowy. Część rynkowych komentarzy wskazuje, że globalny rynek pszenicy pozostaje wrażliwy na pogodę i produkcję w najważniejszych regionach eksportowych.

Pogoda ogranicza wzrosty zbóż

Największym hamulcem dla cen zbóż pozostaje pogoda. Prognozowane opady w Europie, szczególnie w kluczowej fazie rozwoju zbóż, zmniejszają obawy o plon. Jeżeli deszcz rzeczywiście poprawi warunki wilgotnościowe, presja na wzrost cen pszenicy może osłabnąć.

Rynek patrzy również na Francję, czyli jednego z najważniejszych producentów i eksporterów pszenicy w Unii Europejskiej. Po słabym poprzednim sezonie większa powierzchnia i lepsze perspektywy zbiorów działają studząco na nastroje. Według wcześniejszych informacji, areał pszenicy ozimej we Francji na 2026 rok miał wzrosnąć do około 4,56 mln ha, czyli o 2,3 proc. wobec 2025 roku.

To ważne także dla polskiego rynku. Jeżeli Europa Zachodnia zbierze przyzwoity plon, przestrzeń do mocnych zwyżek cen pszenicy może być ograniczona, nawet przy drogim paliwie i napiętej sytuacji geopolitycznej.

Co z tego wynika dla polskiego rolnika?

Dla producentów zbóż obecna sytuacja jest niejednoznaczna. Z jednej strony drożejąca ropa i napięcia geopolityczne mogą podbijać koszty i okresowo wspierać ceny surowców rolnych. Z drugiej strony dobre tempo zasiewów w USA, poprawa kondycji części upraw oraz prognozowane opady w Europie ograniczają potencjał do trwałego wzrostu cen pszenicy i kukurydzy.

Inaczej wygląda sytuacja w roślinach oleistych. Rzepak i soja są obecnie mocniej powiązane z rynkiem energii. Jeżeli ropa pozostanie droga, sektor oleistych może nadal dostawać wsparcie, zwłaszcza przez kanał biopaliw i olejów roślinnych.

Dla gospodarstw najważniejsze są jednak koszty. Droższe paliwo szybko podnosi koszt każdego przejazdu, transportu i usługi. Jeżeli jednocześnie ceny zbóż nie rosną proporcjonalnie, marża w gospodarstwie pozostaje pod presją.

Rynek będzie nerwowy. Decydować będą ropa, pogoda i raporty z pól

Najbliższe dni mogą przynieść dalszą zmienność. Kluczowe będą trzy elementy: rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie, ceny ropy oraz potwierdzenie prognoz opadów w Europie. Do tego dochodzą cotygodniowe raporty o stanie upraw i tempie zasiewów w USA.

Agata Molenda
Agata Molendahttps://agronews.com.pl
Redaktor portalu agronews.com.pl. Email: a.molenda@agronews.com.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13,428FaniLubię
7,105ObserwującyObserwuj
3,946ObserwującyObserwuj
13,432SubskrybującySubskrybuj