Inflacja może wynieść nawet 27 proc. Czarne scenariusze dla Polski

Inflacja w przyszłym roku może wynieść nawet 15 proc., a w czarnym scenariuszu na przełomie 2022 i 2023 r. mogłaby wynieść aż 27 proc., wynika z opublikowanej  prognozy NBP – podaje EURACTIV.pl

Inflacja może wynieść nawet 27 proc. Czarne scenariusze dla Polski

Szczyt inflacji dopiero w końcówce przyszłego roku

Analitycy NBP przewidują szczyt inflacji dopiero w końcówce przyszłego roku, podczas gdy jeszcze kilka dni temu szef tego banku Adam Glapiński zapewniał, że przypadnie on w czasie tych wakacji.

Do tego dolar osiągnął we wtorek historyczny rekord i kosztował 4,80 zł, a na kursie EUR/USD wystąpił tzw. parytet, co oznacza, że po raz pierwszy od kiedy euro trafiło do obiegu jeden dolar kosztuje jedno euro.

Narodowy Bank Polski w swoim najnowszym raporcie podkreśla jednak, że jest to prognoza prawdopodobna w 50 proc. i przy kilku sztywnych założeniach. Również rzecznik rządu Piotr Müller zastrzegł we wtorek (12 lipca), że w długiej perspektywie nie da się przewidzieć w jaki sposób potoczy się wzrost inflacji.

Natomiast prezes PiS Jarosław Kaczyński zrzuca odpowiedzialność za taki stan rzeczy na czynniki zewnętrzne i zapowiada nowy program partii na trudne czasy.

Müller: Szykujemy się na różne warianty

“To, co może robić w tej chwili Narodowy Bank Polski, to odpowiednio kreować politykę monetarną, by stopy procentowe były adekwatne do wysokości inflacji, uważa rzecznik rządu.

Podczas wczorajszej konferencji prasowej Müller podkreślił natomiast, że rząd może podejmować działania osłonowe. “Mamy taką a nie inną sytuację geopolityczną, która jest wstrząsana co jakiś czas dodatkowymi wydarzeniami, ruchami ze strony Rosji, i w związku z tym szykujemy się na różne warianty”, przyznał.

Zwrócił przy tym uwagę, że „tak wygląda sytuacja na rynku międzynarodowym finansowym, gazowym, energetycznym, że te różne warianty, niestety, są przewidywane”. “Dzisiaj nie ma takiej osoby na świecie, która byłaby w stanie jednoznacznie powiedzieć, w jaki sposób kwestie związane z inflacją się rozstrzygną”, podkreślił rzecznik rządu.

Kaczyński: Przyczyny wysokiej inflacji przynajmniej w 3/4 zewnętrzne

“Inflacja jest wysoka. Przyczyny przynajmniej w 3/4 są zewnętrzne.  W 1/4 wynikają z tego, że stanęliśmy w czasie covidu przed wyborem: dopuścić do wielkiego bezrobocia, zamknąć setki zakładów pracy czy też rzucić na rynek duże sumy”, tłumaczył wczoraj Jarosław Kaczyński na spotkaniu w Grójcu.

“Wybraliśmy to, co powinniśmy wybrać, ale to był impuls inflacyjny i nie ma co tego ukrywać”, przyznał prezes PiS. “Ale gdyby to był tylko ten impuls, to inflacja byłaby tylko kilka procent, a jak jest kilkanaście to dlatego, że mamy inne przyczyny i możemy mówić o putinflacji”, przekonywał we wtorek Kaczyński.

Pod hasłem “PiS dobry rząd na trudne czasy” Jarosław Kaczyński zapewniał, że jego partia walczy z inflacją m.in. obniżając VAT, czy też nakładając podatki na banki. Wyjaśnił, że tym podatkiem są wakacje kredytowe, do których Polacy powinni niebawem uzyskać dostęp.

Według nieoficjalnych danych, na które powołują się media, prezydent Andrzej Duda ma podpisać ustawę w tej sprawie jeszcze dziś. “Ale dążymy do tego, żeby banki podniosły od <<całej książki>> procenty, dodał prezes PiS, mając na myśli oprocentowanie lokat w bankach.

Nie wszystko się udało

Kaczyński zapowiedział, że za kilka miesięcy zostanie ogłoszony program jego partii, choć poinformował, że gotowe są już jego kontury. “To będą także nowe pomysły, a niektóre z nich będą miały charakter naprawczy. Bo my mamy odwagę się przyznać, że pewne sprawy się nam nie udały”, podkreślił.

Prezes partii rządzącej przyznał, że PiS nie udało się rozwiązać np. problemu braku mieszkań. “Mieszkanie Plus nam nie wyszło”, powiedział i zaatakował deweloperów oskarżając ich o „żerowanie na Polakach”.

Zapowiedział także walkę z podnoszeniem cen za gaz. Tymczasem prezydent Andrzej Duda podpisał wczoraj ustawę mającą chronić odbiorców niektórych paliw stałych w związku z sytuacją na rynku tych paliw.

Ustawa o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców niektórych paliw stałych wprowadza mechanizm rekompensat dla podmiotów sprzedających gospodarstwom domowym paliwa stałe, tj. węgiel kamienny, brykiet lub pelet zawierające co najmniej 85 proc. węgla kamiennego, wydobyte lub wyprodukowane w Rzeczypospolitej Polskiej lub do niej sprowadzone w okresie od dnia 16 kwietnia 2022 r. do dnia 31 grudnia 2022 r. Warunkiem przyznania rekompensaty będzie sprzedaż odbiorcom wyżej wymienionych paliw po cenie nie wyższej niż 996,60 złotych brutto za tonę.

Autor Barbara Bodalska | EURACTIV.pl

Zostaw komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Farma Mleka wprowadzała konsumentów w błąd! UOKiK nałożył grzywnę

Nieprawdziwe informacje o skali działalności, nierealne plany na przyszłość – spółka Farma Mleka umyślnie wprowadzała konsumentów w błąd po to, aby zachęcić ich do...
12,518FaniLubię
4,343ObserwującyObserwuj
4,949ObserwującyObserwuj
4,190SubskrybującySubskrybuj

Obserwuj nas na INSTAGRAMIE