Jak przetrwać „zimnych ogrodników”?

W kalendarzu działkowców funkcjonują terminy „zimnych ogrodników” i „zimnej Zośki”. To umowna data, przypadająca w połowie maja, po której nie powinno być już przymrozków.

Koniec kwietnia i początek maja to czas siewu warzyw oraz sadzenia krzewów i wszelkiego rodzaju kwiatów ozdobnych w przydomowych ogrodach. Dni są już ciepłe i słoneczne, wiec rośliny rozpoczynają wegetację i tym samym tracą odporność na niskie temperatury, a te w tym czasie są jeszcze bardzo częste. Wyraźne ochłodzenie, które przychodzi w połowie maja jest na tyle powtarzalnym zjawiskiem, że dla ogrodników i działkowców stanowi swego rodzaju wyznacznik.

Ten czas nazwano zimnymi ogrodnikami od imienin: św. Pankracego – 12 maja, św. Serwacego – 13 maja i św. Bonifacego – 14 maja lub zimną Zośką – imieniny Zofii 15 maja. Według wierzeń, popartych zapewne dziesiątkami lat obserwacji, po tych „imieninach” przymrozki nie powinny już występować i tym samym można sadzić rośliny, które nie są odporne na niskie temperatury. Oczywiście nie ma tutaj żadnej gwarancji, po zimnych ogrodnikach również zdarzają się chłodne noce i poranki. Ważne zatem, żeby śledzić prognozy i w razie potrzeby pomoc roślinom przetrzymać ten niesprzyjający czas.

Wytrzymałość roślin na zimne temperatury jest bardzo różna. Wczesnowiosenne rośliny są odporne na mróz, jednak tym typowo letnim może zaszkodzić nawet minimalny spadek temperatury poniżej zera, utrzymujący się choćby przez kilka godzin.

Jak ochronić rośliny przed wiosennymi przymrozkami?

Należy zaznaczyć, że nie ma żadnych chemicznych sposób uodparniających rośliny na działanie niskich temperatur. Ani nawozy ani inne środki, które pomagają roślinom rosnąć nie uodpornią je na działanie niesprzyjającej pogody. Aby ochronić je przed zimnem można skorzystać z następujących rozwiązań:

  • rośliny doniczkowe najlepiej wstawić do pomieszczenia na czas kiedy występują niskie temperatury,
  • odymianie – w pobliżu miejsca, w jakim rosną wrażliwe krzewy i kwiaty, można rozpalić ogień i dym skierować na rośliny. Dym „osiądzie” na nich, tworząc barierę, która ochroni roślinę przed niskimi temperaturami. Aby zabieg był skuteczny musi zostać wykonany przed przymrozkiem,
  • zraszanie – to zabieg, który ma na celu przystosować roślinę do niekorzystnych warunków atmosferycznych. Roślinę należy w całości zrosić wodą. Dzięki temu zabiegowi roślina wchłonie wodę i automatycznie się ochłodzi, dzięki temu będzie jej łatwiej przetrwać przymrozek,
  • okrycie roślin – rośliny można otulić np. agrowłókniną – to włókno przepuszczające wilgoć, światło i powietrze, które jednocześnie nie obciąża i nie rani roślin. Pod takim przykryciem temperatura jest wyższa niż na zewnątrz, co pozwala roślinom przetrwać ochłodzenie. Do okrywania roślin służy agrowłóknina w kolorze białym. Dostępne są również gotowe ochronki, tzw. kaptury wykonane z agrowłókniny, przeznaczone do zakładania na pojedyncze rośliny. Do okrycia roślin można wykorzystać także gałązki sosnowe lub świerkowe, a na okrycie pojedynczych roślin sprawdzi się również np. karton.

Co będzie POTEM? – komentarz ekonomisty rolnego

Jak pomóc roślinom, które dotknął przymrozek?

Zimno powoduje że liście roślin zwijają się i brązowieją. Jeżeli jednak mróz nie uszkodził korzeni to roślina sama będzie próbowała się odrodzić. Należy pamiętać, że uszkodzone przez mróz fragmenty roślin wystawione na słońce, szybko ulegają zniszczeniu. Dlatego bardzo istotne jest osłonięcie ich przed działaniem promieni słonecznych, aby ich tkanki mogły rozpocząć proces regeneracji. Przemarznięte rośliny są osłabione, wymagają zwiększonej ochrony, szczególnie przed chorobami grzybowymi. Ważne jest także regularne podlewanie i nawożenie, dzięki czemu rośliny z czasem powinny odzyskać dobrą kondycję.

Opracowanie: Katarzyna Strzyż

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here